Bez procesu

Barbara Szmejter
Uznany przez biegłych za niepoczytalnego w chwili popełnienia zbrodni Marek D., zabójca żony i syna, prosto z aresztu trafi do szpitala psychiatrycznego w Świeciu.

     Przed Sądem Okręgowym we Włocławku odbyło się wczoraj posiedzenie w sprawie 42-letniego Marka D., który w styczniu tego roku w swoim domu w Bodzanowie (w powiecie radziejowskim) zamordował swoją żonę Wandę i 12-letniego synka Kamila. Mężczyzna sam zawiadomił krewnych o zbrodni.
     Chciał ich zabić
     
- Chciałem ich zabić od kilku dni, wciąż byłem na siebie zły, że jeszcze tego nie zrobiłem - opowiadał Marek D. przesłuchującym go policjantom, zaraz po przedstawieniu mu zarzutu podwójnej zbrodni. - Chciałem zabić ich wszystkich a na końcu siebie, ale jak udusiłem Kamila, odeszła mi chęć...
     Tamtego styczniowego dnia Marek D. wszedł do łazienki, w której przebierała się żona. Udusił ją gołymi rękami i zaniósł do piwnicy. Tam zdał sobie sprawę, że Wanda daje jeszcze oznaki życia, dlatego "dodusił" ją kablem. Spokojnie poszedł do pokoju, w którym bawiła się trójka jego dzieci. Wywołał najstarszego, Kamila, zabrał go do sąsiedniego pokoju i też udusił rękami. Później ugotował Arturkowi mleko, zmienił mu pieluszkę, położył spać Milenkę. W nocy zadzwonił do swych krewnych, potem do komendy.
     Psychiatrzy zaskoczyli
     
Wkrótce po tragedii podejrzany przebywał w Poznaniu na kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej, która dała dość niespodziewane wyniki. Zdaniem biegłych psychiatrów Marek D. był niepoczytalny w chwili popełnienia zbrodni, dlatego nie stanie przed sądem pod zarzutem podwójnego zabójstwa. Ta informacja przeraziła mieszkańców Bodzanowa i okolic, zaniepokojonych perspektywą powrotu Marka D. w rodzinne strony, gdzie pod opieką dalszych krewnych mieszka dwójka jego dzieci.
     Na razie jednak taki scenariusz nie jest możliwy. Wczoraj Sąd Okręgowy we Włocławku podjął decyzję o umieszczeniu mężczyzny w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Świeciu. Do chwili przewiezienia do szpitala nadal będzie przebywał w Areszcie Śledczym w Inowrocławiu, gdzie znajduje się od chwili zatrzymania. Jak poinformował nas wczoraj sędzia Zbigniew Siuber, rzecznik Sądu Okręgowego we Włocławku, pobyt Marka D. w szpitalu psychiatrycznym trwać będzie co najmniej sześć miesięcy. Jego dalsze losy będą zależeć od opinii lekarzy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie