Bezprawnie sprzedani

Daniel Dreyer
Dane osobowe "gapowiczów" przyłapanych w MZK zostały bezprawnie przekazane pogromcom długów - wynika z decyzji Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, do której dotarła "Pomorska". Sprawa dotyczy 3.750 grudziądzan.

     Miejski Zakład Komunikacji zmuszony do usunięcia nieprawidłowości, "pogromcy długów" zmuszeni do zaprzestania ścigania grudziądzan przyłapanych na jeździe bez biletu**- to najważniejsze nakazy Generalnego Inspektora Danych Osobowych Ewy Kuleszy. Decyzja i jej uzasadnienie liczą 9 stron.
     
Zlecone kontrole
     W czerwcu 2002 roku Miejski Zakład Komunikacji zlecił firmie "Hadis" kontrolowanie biletów w autobusach i tramwajach. Zgodnie z umową, "Hadis" miał wystawiać mandaty i sam dbać o ich "ściąganie".
     "Hadis" jednak ze ściganiem "gapowiczów" sobie nie radził. W ciągu kilku miesięcy mandatów nie zapłaciło 3.750 "gapowiczów". We wrześniu 2003 r niezapłacone należności "Hadis" odsprzedał specjalistom - firmie EGB Investments z Bydgoszczy, zajmującej się ściganiem dłużników.
     "Pogromcy długów" za każdy mandat, wart z odsetkami około 250 złotych, zapłacili niewiele ponad 2 zł. I ochoczo zabrali się do ich ściągania.
     
"Uprzedzamy", czyli grozimy
     Grudziądz dosłownie zalała fala korespondencji od bydgoskiej firmy. EGB "uprzedzało" grudziądzkich "gapowiczów", że jeśli nie uregulują należności, to czeka ich sprawa sądowa, a wtedy koszty egzekucji przekroczą tysiąc złotych.
     Jednak, jak wynika z decyzji Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, "Hadis" nie miał prawa przekazać "pogromcom długów" nazwisk i adresów "gapowiczów". Bo to nie "Hadis", ale MZK jest administratorem danych osobowych grudziądzan, którzy nie mieli biletów. Teraz MZK musi przywrócić stan zgodny z prawem_.**
- Musimy skorygować umowę zawartą z "Hadisem" - tłumaczy Włodzimierz Tesz, szef Działu Handlowego MZK, - Od decyzji nie będziemy się odwoływać.
     A więc do sądu?
     
Cała sprawa do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych trafiła dzięki Przemysławowi K., jednemu z 3.750 grudziądzan, którzy byli nękani pismami od "pogromców długów".
     
- Ja nie zapłaciłem, ale ile osób uległo groźbom i zapłaciło pieniądze? _- zastanawia się grudziądzanin. Zapowiada, że z decyzją Ewy Kuleszy w ręku, na drodze sądowej, będzie się domagał odszkodowania za bezprawne sprzedanie jego danych. A wystawionego w 2002 roku mandatu za jazdę autobusem bez biletu nie zapłaci. Jego zdaniem nałożony był niesłusznie.
     

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie