Boimy się osiedlowych wandali

Łukasz Fijałkowski
Mieszkańcy bloków przy ul. Łyskowskiego zostawiają swoje auta co noc na parkingu, ale boją się o ich bezpieczeństwo.
Mieszkańcy bloków przy ul. Łyskowskiego zostawiają swoje auta co noc na parkingu, ale boją się o ich bezpieczeństwo. Fot. Lech Kamiński
Powybijane szyby, stłuczone lusterka, wyryte wulgaryzmy, rozbite światła, porysowane ostrymi narzędziami samochody.

Strach zostawić auto na parkingu przy ul. Łyskowskiego, mimo że w pobliżu jest komisariat policji.

Dewastacje samochodów to problem mieszkańców pierwszego Rubinkowa. Właściciele czterech kółek, którzy zostawiają swoje pojazdy na osiedlowym parkingu, nigdy nie są pewni, czy następnego dnia będą mogli pojechać sprawnym autem do pracy. Powód? Ktoś celowo, bez skrupułów niszczy ich samochody.

Historia nagminnie się powtarza, a prośby mieszkańców o pomoc policji, pozostają bez większych rezultatów.

- Jakiś czas temu w jednym z pojazdów wybita została szyba - informuje nasz Czytelnik, który dla własnego bezpieczeństwa chce pozostać anonimowy. - Inny samochód został porysowany. Moje auto również zostało uszkodzone. Ktoś połamał w nim boczne lusterko. Problem robi się poważny, bo w ciągu trzech miesięcy, mój i sąsiada samochód, był dwukrotnie zniszczony. Inni też borykają się z tym problemem. Prosimy o interwencję!

Idiotyczna rozrywka
Okazuje się, że sprawa jest doskonale znana stróżom prawa. Tyle, że sami rozkładają ręce.

- Policjanci z komisariatu na Rubinkowie interweniują często - mówi Artur Rzepka, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. - Niestety, bardzo trudno jest złapać wandali na gorącym uczynku. Każdy może przecież przejść obok samochodu i dla zabawy porysować komuś auto. Jaki to problem? Można to zrobić tak sprytnie, że nikt tego nie zauważy.

Fakt, że parking jest bardzo długi i w nocy nietrudno przejść obok samochodu i zrobić na nim rysę. Wystarczą przecież zwykłe klucze. Ostrzejsze narzędzia też łatwo schować i wyjąć w odpowiednim momencie. Tyle, że takie podejście nie rozwiąże problemu, a wandale będą się czuli bezkarni. Bo kto ich złapie jak nie policja? A spróbujmy takim sami zwrócić uwagę...

- Nie ma możliwości, żeby postawić na 24 godziny policjanta na parkingu - tłumaczy Artur Rzepka z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. - Jednak osoby, które kręcą się w okolicach tego miejsca są legitymowane i obserwowane. Jednak wcale nie jest powiedziane, że za tymi konkretnymi zniszczeniami stoją młodzi ludzie.

Dorosły a bezmyślny
Jakiś czas temu funkcjonariusze złapali starszego, wydawałoby się poważnego człowieka, który rysował samochody na parkingu przy ul. Olsztyńskiej 116.

- Mężczyzna ten przyznał się do wszystkiego - opowiada rzecznik policji. - Dewastacje samochodów zdarzają się też w innych częściach Torunia. Ale nie sposób nad tym zapanować. Mieliśmy niedawno zgłoszenie od osoby z podobnym problemem na Wrzosach. Właściciel zostawił samochód zaparkowany prostopadle do płotu i na drugi dzień miał już porysowany tył pojazdu. Następnego dnia, mając nadzieję, że zniechęci wandala do dalszego niszczenia jego własności, postawił samochód równolegle do płotu. Rankiem miał porysowany bok...

Zdaniem policji, właściciele samochodów powinni zostawiać auta na parkingach strzeżonych. To jedyne rozwiązanie, które może zmniejszyć skalę problemu.

Przypadki zniszczeń, na teoretycznie pilnowanych miejscach postoju, są dobrze znane funkcjonariuszom. No i koło się zamyka.

Bloki na pierwszym Rubinkowie stoją szczytem do parkingu. Nie ma nawet jak wyjrzeć przez okno, żeby sprawdzić czy samochód stoi jeszcze w całości. Na kogo więc mamy liczyć jak nie na policję?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
myslacy
Bardzo proste: zrobic skladke z sasiadami i zamontowac monitoring. Takie zestawy 4 kamery + rejestrator zaczynaja sie na allegro od 1500 zl, ale mozna tez kupic cos lepszego. Jak sie pojdzie na policje ze zdjeciem sprawcy na goracym uczynku, to od razu rozmowa bedzie inna.
Dodaj ogłoszenie