Bydgoski "Jedynak" odzyska swój blask

    Bydgoski "Jedynak" odzyska swój blask

    Bogdan Dondajewski bogdan.dondajewski@pomorska.pl

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    A tak będzie ma wyglądać po zakończeniu inwestycji, być może już za dwa lata

    A tak będzie ma wyglądać po zakończeniu inwestycji, być może już za dwa lata ©Materiał Inwestora

    Równo sto lat po budowie bydgoski "Jedynak" odzyska swoją świetność. Właściciel budynku uzgodnił już główne szczegóły remontu z miejskim konserwatorem zabytków.
    A tak będzie ma wyglądać po zakończeniu inwestycji, być może już za dwa lata

    A tak będzie ma wyglądać po zakończeniu inwestycji, być może już za dwa lata ©Materiał Inwestora

    www.pomorska.pl/bydgoszcz


    Więcej aktualnych informacji z Bydgoszczy znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/bydgoszcz



    Projekt koncepcyjny inwestora został zaakceptowany we wrześniu. Przewiduje m.in. wzmocnienie fundamentów i pogłębienie kondygnacji podziemnej, wzmocnienie stropów, ale także montaż balustrad nawiązujących do historycznych, likwidację dobudowanej klatki schodowej i przeprojektowanie klatki schodowej od strony ulicy Dworcowej. Do tego na obecnie płaskim dachu planuje się budowę przeszklonego ogrodu zimowego, który nawiązywać ma do oryginalnej geometrii dachu.

    Jest jedna niewiadoma

    - Forma architektoniczna, poza powrotem do jeszcze nie uzgodnionej formy historycznej sylwety budynku, pozostanie bez zmian - zapewnia Sławomir Marcysiak, Miejski Konserwator Zabytków, który prowadzi jeszcze rozmowy z właścicielem budynku, firmą Centrum Development and Investment z Warszawy.

    Jego przyszły wygląd zdradzają już jednak przygotowane wizualizacje (na zdjęciu obok). Widać na nich stylowe tynki oświetlonej nową i dodająca uroku, iluminacją. Całość ma nawiązywać do ciekawej historii obiektu.

    Pierwszy taki dom na terenie ziem polskich

    Dom Towarowy "Jedynak"


    Został wybudowany w 1911 roku i od początku istnienia jako "Conitzer und Sohne" pełnił funkcję domu handlowego, pierwszego na ziemiach polskich. Jest to modernistyczny, 4-piętrowy budynek o nowatorskiej jak na te czasy konstrukcji żelbetowej. W tym czasie nowoczesnością konstrukcji dorównywał swoim odpowiednikom w Berlinie czy Wiedniu. Został wpisany do rejestru zabytków, przede wszystkim ze względu na zabytkową elewację, która w górnej części ukształtowana jest faliście z wgłębnym portykiem filarowym, a na osiach filarów widoczne są cztery płaskorzeźby alegoryczne. Posiada też ciekawą strukturę architektoniczną, charakterystyczne atrium wewnętrzne nakryte świetlikiem w dachu.



    Wzniesiono go w latach 1910-1911, według projektu berlińskiego architekta Otto Waltera, dla braci Conitzerów.

    - Budynkami, na których wzorował się Walter były domy towarowe rodziny Wertheim w Stralsundzie i Berlinie - Rosenthalerstrasse, Leipzigerstrasse, Oranienstrasse, Koenigstrasse - zaprojektowane przez znanego niemieckiego architekta Alfreda Messela - mówi Marcysiak.

    W ówczesnym czasie Wertheimowie byli pionierami nowej formy handlu. Ich pierwszy dom towarowy powstał w 1894 roku w Stralsundzie, a na początku XX wieku wzniesiono berlińskie Warenhausen. - W 1911 roku nowatorski sposób handlowania, którego materialnym wyrazem był duży dom handlowy, został wykorzystany w Bydgoszczy. Był to pierwszy na ziemiach polskich dom handlowy - dodaje Marcysiak.

    Pierwsza żelbetowa konstrukcja w Bydgoszczy

    Formą architektoniczną budynku i rozwiązaniami funkcjonalnymi Walter bezpośrednio nawiązał do berlińskich Warenhausen. Dlatego bydgoski dom towarowy zaprojektował z dużym atrium nakrytym szklanym dachem, stropami wspartymi na kolumnach i poziomami handlowymi "otwartymi" na atrium. Dom towarowy Conitzerów, który w okresie międzywojennym nosił nazwę Be-De-Te, był też pierwszym w Bydgoszczy budynkiem, w którym zastosowano konstrukcję żelbetową. Szczególnie interesująca jest dzielona wertykalnymi lizenami elewacja w górnych kondygnacjach budynku, filarowy portyk i wieńczące go rzeźby Afrodyty, Eris, Hery i Ateny.

    Najemcy już się szykują

    Na razie nie ma jeszcze dokładnej daty rozpoczęcia inwestycji. Wstępnie planuje się nią na przełom 2011 i 2012 roku.

    - Jesteśmy już po rozmowach z właścicielem - mówi Dariusz Naklicki, właściciel Euphorii. - Ustalliśmy, że przeniesiemy sie na ostatnie, piąte piętro budynku, gdzie otworzymy klub z restauracją. Zajmiemy też pomieszczenia piwnicy. Tam jednak planujemy już typowo klubową działalność.

    Do zmian szykuje się też salon EMPiK. Z nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy, wynika, że oprócz parteru prawdopodobnie zajmie on również pierwsze piętro budynku. Pozostali najemcy "Jedynaka" to narazie wielka niewiadoma. Być może będą nimi firmy, które na stałe współpracują z Centrum Development & Investments: H&M, Zara, Reserved, czy Esprit.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (4) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018

    Wiadomości z Bydgoszczy