Bydgoszcz nie weźmie ani grosza

(ALE)
Wójt Dąbrowy Chełmińskiej (na pierwszym planie) i prezes MWiK w Bydgoszczy
Wójt Dąbrowy Chełmińskiej (na pierwszym planie) i prezes MWiK w Bydgoszczy Fot. Adam Lewandowski

- Piszecie, co ze wspólnego przedsięwzięcia wodociągowo-kanalizacyjnego będą miały gminy. A co dostanie się bydgoskim "Wodociągom"? - pyta mieszkaniec Sicienka.
Gminy Białe Błota, Dąbrowa Chełmińska i Sicienko oraz Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy zawiązały spółkę Przedsiębiorstwo Wodociągowo-Kanalizacyjne Aglomeracji Bydgoskiej. I wystąpiły do ministerstwa o 150 mln zł dotacji unijnych. Radni z Sicienka, jak i grupa osób z tej gminy chcą wystąpić ze spółki, co kładzie się cieniem na pozyskaniu pieniędzy unijnych na rozwój w tych gminach sieci wod.-kan.

Pójdą do sądu

Jeśli wycofanie się Sicienka ze wspólnego przedsięwzięcia sprawi, że pieniądze gminom przejdą koło nosa, wójtowie Białych Błot i Dąbrowy Chełmińskiej zapowiadają - jak już pisaliśmy - że wystąpią przeciwko gminie Sicienko na drogę sądową - za straty, które poniosą, jeśli dotacji unijnych nie otrzymają.

Ile zarobi Bydgoszcz?

- A jakie zyski będzie miało spółka Miejskie Wodociągi i Kanalizacja, jeśli jednak dotacje będą? - pytanie mieszkańca Sicienka skierowaliśmy do Stanisława Drzewieckiego, prezesa MWiK w Bydgoszczy. - "Wodociągi", ani miasto Bydgoszcz z dotacji unijnych nie otrzymają ani grosza - powiedział. - Ale skorzystają na tym mieszkańcy Bydgoszczy oraz gmin będących udziałowcami spółki. Za wodę i ścieki będą płacić mniej. Dlaczego? Bo im więcej mamy odbiorców wody i "producentów" ścieków, tym mniejsze koszty stałe, co ma wpływ na ceny. Będzie taniej nie tylko mieszkańcom gmin, ale również i bydgoszcznom.

W odróżnieniu od wielu aglomeracji

Rzecz w tym, że w Bydgoszczy maleje liczba mieszkańców. A "Wodociągi" mają duże moce przerobowe - w odróżnieniu od wielu miast w Polsce - na ujęciach wody i w oczyszczalni ścieków. Dociążenie ich sprawi, że niższa będzie cena jednostkowa metra wody i ścieków.
- "Wodociągi" mają też wysokiej jakości laboratorium - z certyfikatem - badające wodę i ścieki. Chętnie z usług tego laboratorium będziemy korzystać , nie będziemy musieli budować własnego - mówi Jerzy Mączko, prezes spółki wodociągowo-kanalizacyjnej aglomeracji bydgoskiej.

Jest jeszcze jeden problem w gminach

Większość gmin dotuje wodę i cenę, by mieszkaniec miał płacił mniejsze rachunki.
Zbigniew Łuczak, wójt gminy Dąbrowa Chełmińska mówi: - Mieszkaniec gminy zużywający wodę na cele socjalne płaci za nią tyle samo, co przedsiębiorca, który potrzebuje jej do produkcji, na której przecież zarabia. Na ogół gminy dotują cenę wody, tak więc im więcej odbiorca jej zużywa, tym więcej pobiera pieniędzy z kieszeni podatnika. Nie jest to sprawiedliwe. I - moim zdaniem - to trzeba będzie zmienić.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
regionalny

To oczywiste ,że Bydgoszcz nic nie będzie miała tak jak dotychczas z wszystkich tych pseudo-sukcesów prezesa Drzewieckiego .Facet po prostu NIE opierając się na realiach zatopił w ziemi nie tylko dofinansoawania unijne ale totalnie zadłużył spólkę miejską-łączna kwota zadłużenia 150 mln PLN.Ceny wody które już dawno miały spadać ciagle pną się w górę.Obecnie po prostu szuka kolejnych naiwnych ,żeby jakoś zminimalizować sutki swoich błędnych decyzji. Korzyści wyłącznie będzie miał on i jego kolesie ,równie cwani tupeciarze i bezwzględni jak on .

Dodaj ogłoszenie