Co z doktorem Q?

Iza Wodzińska
W toruńskim UMK pracuje psycholog, który w PRL był SB-owskim donosicielem, inwigilował pacjentki. - Nie powinien być wykładowcą akademickim - uważa rektor uczelni, prof. Jan Kopcewicz.

     O psychologu-donosicielu o pseudonimie "Andrzej" napisał wydawany przez uniwersytet "Głos Uczelni" piórem historyka dra Wojciecha Polaka , który w archiwum bydgoskiego Instytutu Pamięci Narodowej znalazł dwa zredagowane przez niego donosy.
     Informacje z kozetki
     
Dr Q w latach 1979-80 pracował jako psycholog w Akademickiej Przychodni Lekarskiej. Oba znalezione donosy dotyczą informacji, które posiadł w gabinecie psychologicznym. Opisuje w nich stan psychiczny, m.in. załamanie nerwowe i depresyjne nastroje dwóch ówczesnych studentek UMK, które były jego pacjentkami, a jednocześnie aktywnymi działaczkami podziemnej opozycji demokratycznej. Właśnie z racji zaangażowania w podziemne struktury interesowała się nimi peerelowska bezpieka. - SB wykorzystywała takie informacje przeciwko tym osobom, do manipulowania nimi. To, co robił ten człowiek, to niewyobrażalne świństwo - skomentował weteran przedsolidarnościowego podziemia, torunianin Stanisław Śmigiel .
     Wszyscy znają "Andrzeja"
     
Choć dr Polak nie podał nazwiska "Andrzeja", w UMK powszechnie wiadomo, o kogo chodzi. Dość łatwo to zresztą sprawdzić, bo w opisywanym okresie APL zatrudniała tylko jednego psychologa. Dr Q pracuje teraz w jednej z katedr Wydziału Humanistycznego toruńskiej uczelni, ma zajęcia ze studentami, nikt oficjalnie nie ma do niego żadnych pretensji. A z Wojciecha Polaka część środowiska usiłuje zrobić człowieka, którym kierowały pozanaukowe emocje. - Moim celem było wyłącznie przekazanie prawdy. Nie sądzę, żeby trzymanie jej pod korcem było w interesie UMK - napisał nam wczoraj naukowiec.
     Rektor Kopcewicz o sprawie "Andrzeja" dowiedział się z publikacji: - To dla nas bardzo trudne. Prawnie nie da się tego "ugryźć", bo sprawa jest już przedawniona. Pozostaje wymiar etyczno-moralny. Tu ocena władz UMK jest jednoznacznie negatywna. Najlepiej byłoby, gdyby zainteresowany sam wyciągnął stosowne wnioski. Uważam, że ktoś taki nie powinien być nauczycielem akademickim - oświadczył wczoraj.
     

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie