Czy kurs z Inowrocławia do Poznania zostanie?

Ewa Abramczyk-Boguszewska [email protected]
Niektórzy tylko pociągiem mogą dojechać do pracy. - Przecież nikt nie powie, że nie stawi się na czas, bo zlikwidowano kurs - denerwują się Czytelnicy.
Niektórzy tylko pociągiem mogą dojechać do pracy. - Przecież nikt nie powie, że nie stawi się na czas, bo zlikwidowano kurs - denerwują się Czytelnicy. collage: RadosŁaw Fonferek
- Jeszcze raz zastanowimy się nad wycofaniem kursów weekendowych pociągu z Inowrocławia do Poznania -

Obiecują w wielkopolskim Urzędzie Marszałkowskim.
Wczoraj pisaliśmy o problemie mieszkańców Mogilna, którzy dojeżdżają do pracy w Poznaniu. Na miejsce docierają pociągiem, który wyjeżdża z ich miasta kilkanaście minut po godz. 4.

PKP potwierdzają

- Dowiedzieliśmy się, że pociąg ma przestać kursować w soboty i niedziele - denerwował się nasz Czytelnik. - Co wtedy zrobią pielęgniarki, które pracują w poznańskich szpitalach także w weekendy?
W Kujawsko-Pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych PKP w Bydgoszczy potwierdziliśmy, że rzeczywiście taka zmiana jest planowana. Ma zacząć obowiązywać od 9 grudnia, gdy wejdzie w życie nowy rozkład jazdy.

Wielkopolska decyduje

Kursy pociągów dotują urzędy marszałkowskie. Jak się dowiedzieliśmy, w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu, trasa pociągu, o którym mówi nasz Czytelnik przebiega głównie przez województwo wielkopolskie.
Kurs dofinansowuje więc przede wszystkim Urząd Marszałkowski w Poznaniu i to on zaproponował wycofanie weekendowych kursów..
- My nie chcemy ograniczenia tego połączenia - zapewniała Beata Krzemińska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. - Zwróciliśmy się z pismem do Urzędu Marszałkowskiego województwa wielkopolskiego, z prośbą o wyjaśnienie.

To się nie opłaca

Jerzy Kriger, dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu:
- Rzeczywiście sobotnie i niedzielne kursy tego pociągu mają być wycofane. Powód jest jeden: w te dni jeździ nim zbyt mało osób. Tym pociągiem pasażerowie dojeżdżają do pracy, studenci na uczelnię, a uczniowie do szkół. W weekendy pociąg więc pustoszeje. Kursy są więc nieopłacalne. Nie możemy ich utrzymywać dla kilku czy kilkunastu osób.

- Na razie nie otrzymaliśmy pisma z Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu - dodał dyrektor Kriger. - Jeśli do nas dotrze, ponownie przyjrzymy się tej sprawie. Sprawdzimy jeszcze raz, ilu pasażerów jeździ tym pociągiem w weekendy.

Będą rozmawiać

Beata Krzemińska zapewnia z kolei, że toruński urząd nie poprzestanie na wysłaniu pisma.
- Na pewno będziemy prowadzić rozmowy z Urzędu Marszałkowskim w Poznaniu- mówi.
Do sprawy będziemy wracać.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wsciekly
Jurek Kriger to palant. Niech się nauczy liczyć. 1 grudnia w sobotę jechałem tym pociagiem z Gniezna i specjalnie policzyłem podróżnych, wsiadało prawie 60 pasażerów. Część już jechała z wczesniejszych stacji, część dosiadła po drodze. Wysiadających w Poznaniu cos może koło 100. To chyba więcej jak kilku czy kilkunastu pasażerów, jak twierdzi ten idiota. Pracuję wszystkie weekendy i teraz przez czyjeś głupie pomysły będę godzinę później w pracy. Czyli 100 zł mniej w kieszeni co miesiąc. Panu Krigerowi proponuję wyciąć kurs po godz. 6 z Gniezna którym dojeżdża do pracy do Poznania. Będzie trochę więcej oszczędności, a ludzie niech idą na piechotę do Poznania.
Dodaj ogłoszenie