Czy to ostatni bój o autostradę?!

Ryszard JaworskiZaktualizowano 
Dzisiaj miała się rozpocząć budowa A-1. Tymczasem trwa kłótnia o koszty inwestycji

     Kiedy miesiąc temu Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało, że uroczystość symbolicznej "pierwszej łopaty" przy budowie A-1 (Północ-Południe) odbędzie się 4 maja wydawało się, że po 12 latach dyskusji słowo stanie się ciałem. Ale w Warszawie dwa plus dwa zawsze może wynosić siedem... I zaczął się kolejny bój o tę inwestycję.
     Gdańsk Transport Company, spółka, która ma zrealizować północny fragment A-1 koncesję na budowę uzyskała w roku 1998, a pozwolenie wydano jej 7 lat później, 20 kwietnia br. Wcześniej dwa potężne banki - Europejski Bank Inwestycyjny i Nordic Investment Bank udzieliły GTC kredytu, którego wysokość pokrywa koszty trasy od rogatek Trójmiasta do Torunia. Rząd miał na posiedzeniu 2 maja podpisać się pod dokumentem gwarantującym GTC płynną spłatę kredytów, bo przyznającym koncesjonariuszowi prawo poboru opłat autostradowych na określony czas, z uwzględnieniem możliwości skorzystania ze środków Krajowego Funduszu Autostradowego, gdyby natężenie ruchu było za małe. Koszt budowy 1 kilometra już w ub.r. ustalono na 5,6 mln euro. Eksperci uznali, że jest to autostrada droga, ale po pierwsze państwo nie ponosi ciężaru finansowego, a po drugie cena obejmuje wszystko, nawet system łączności ratunkowej, podczas gdy na A-2 i A-4 koszty wykonawstwa dotyczą tylko robót drogowo-mostowych.
     Bardzo długi weekend
     
Pod koniec ub. tygodnia uzyskaliśmy informację, że pierwsza łopata zostanie w Rusocinie (na rogatkach Trójmiasta) wbita dopiero po 20-tym. Wiceminister Jan Ryszard Kurylczyk z MI tłumaczył ten poślizg długim weekendem - nie będzie posiedzenia gabinetu. Wczoraj ogólnopolska gazeta doniosła jednak, że istnieje różnica zdań co do kosztów jednego kilometra między Ministerstwem Infrastruktury a Ministerstwem Finansów, oraz że jacyś anonimowi pracownicy EBI ocenili, iż cena autostrady jest za wysoka aż o jedną piątą. List w tej sprawie do Kurylczyka napisał wiceminister finansów Sawicki. Co ciekawe, gazeta nie napisała, że wcześniej ten sam EBI udzielił GTC kredytu, a jego wiceprezes w rozmowach z Ministerstwem Finansów nie wnosił żadnych zastrzeżeń. Czemu resort finansów "obudził się" dopiero po pół roku od publicznie znanych, także rządowi, ustaleń - nie udało nam się wyjaśnić. Minister Sawicki był nieosiągalny.
     Minister lubi pisać
     
Pytany o różnicę zdań między resortami minister infrastruktury Krzysztof Opawski oświadczył, że żadnych różnic nie ma, a budowa A-1 nie jest zagrożona. Kurylczyk potwierdził wczoraj "Pomorskiej" słowa swojego szefa: - Wątpliwości EBI miały faktycznie miejsce, ale w trakcie roboczych rozmów zostały wyjaśnione, kredyty są przyznane, rząd 11 maja zatwierdzi dokument zamykający tzw. inżynierię finansową projektu i po 20-tym ruszy budowa.
     - To skąd list wiceministra Sawickiego?
     - Nie wiem, może lubi pisać - skomentował Kurylczyk i dodał, że stołeczni urzędnicy dzielą się na takich, którzy coś robią i takich, którzy tworzą dokumentację na wypadek gdyby ktoś ich zapytał, dlaczego nic nie zrobili. W GTC powiedziano nam, że wszystkie prace przygotowawcze są zakończone, jest pozwolenie i tzw. książka budowy, został już nawet wyznaczony kierownik robót pierwszego odcinka.
     

polecane: FLESZ: Smartfony zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3