Dla Torunia nadzieja w marszałku

Katarzyna Fus, Roman Laudański
Dworzec Toruń Miasto wygląda najlepiej, bo ma gospodarza.
Dworzec Toruń Miasto wygląda najlepiej, bo ma gospodarza. Fot. Lech Kamiński
Na peronach zimno, brudno i szaro. Tak wita się podróżnych wysiadających na dworcach w Toruniu.

Przenieśliśmy się w ponure czasy PRL. To Toruń Główny. O tym, że to XXI wiek przypomina jedynie bankomat, schludny kiosk z gazetami i nowoczesne skrytki do przechowywania bagaży.

Kałuże i sterty gruzu na peronach to codzienność. Siatki odgradzające tory ledwo się trzymają, a krzywe i brudne ławki nie zachęcają do ich używania. WC odstrasza odorem i ordynarnym wyglądem.

Jest natomiast bar, gdzie można spokojnie zjeść gorący posiłek i napić się kawy. Jest schludnie, czysto, a z radia delikatnie sączy się muzyka.

Budynek główny. Po bilety stoi długa kolejka, bo czynna jest tylko jedna kasa.
Podobnie jest na Dworcu Wschodnim. Powybijane szyby, na ścianach graffiti.

Jedynie parking przed budynkiem przyzwoity, czego nie można powiedzieć o tym przed Dworcem Głównym.

Trochę lepiej jest na Dworcu Miasto, którym zarządza prywatna firma Bastion. Jest tu o wiele czyściej niż na innych dworcach. W holu są przepiękne palmy. - Remont tego dworca w najbliższym czasie nie wchodzi w rachubę - informuje Jarosław Radzikowski z PKP. - Są gorsze dworce w regionie i to na nich skupimy działania w celu poprawy ich wyglądu. W Toruniu robiliśmy ostatnio remont dachu na Głównym, ale na większe remonty trzeba będzie poczekać do 2012 r.

Szansą na poprawę jakości przewozów i komfortu korzystania z nich jest przejęcie dworców przez samorząd wojewódzki. Marszałek zainteresowany jest takim rozwiązaniem. Decyzje w tej sprawie mają zapaść jutro. Prawdopodobnie Urząd Marszałkowski przejmie wszystkie dworce kolejowe, jakie są na trasie pociągu BIT City (Toruń-Bydgoszcz). Jeśli dojdzie do porozumienia ze spółkami PKP, Toruń będzie miał piękny, nowoczesny Dworzec Wschód oraz Dworzec Główny.

O kolei w Chełmnie mieszkańcy zdążyli zapomnieć. - W latach 80. deszcze podmyły kilkadziesiąt metrów skarpy na trasie Unisław - Chełmno i to był koniec tej linii - wspomina Tadeusz Jagodziński, wiceburmistrz Chełmna. - Od tego czasu można było do nas dojechać tylko PKS-em.

Dziś burmistrz chce zbudować nowy dworzec autobusowy, ponieważ w byłym budynku dworca PKP jest hurtownia, a pasażerowie czekają na autobusy pod wiatami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie