Dziękujemy

Rodzina

     W sobotni wieczór 11 września ok. 20.00 mój syn z kolegą wracali z Chojnic do Krakowa. Dojechali jedynie do Zamartego, bo wystarczyła chwila nieuwagi i stało się nieszczęście. Samochód zjechał na drugą stronę jezdni i uderzył w drzewo. To naprawdę cud, że chłopcy wyszli cało z wypadku. Syn ma strzaskaną rękę, kolega otarcia. Ale mój syn już by nie żył, gdyby nie odwaga młodego człowieka, który wybiegł z domu, usłyszawszy huk. Z baku ciekło paliwo, akumulator iskrzył, a wszyscy stali w bezpiecznej odległości, obserwując zdarzenie. A mój syn był zakleszczony we wraku. Ten młody człowiek odłączył akumulator, choć wszyscy krzyczeli, żeby się nie zbliżał. Słów mi brak. Policja i straż nie zdążyłyby na czas z pomocą.
     Nie wiem, jak nazywa się ten młody człowiek, ale pokazał nam i innym, że są jeszcze na świecie ludzie, dla których liczy się coś więcej niż widowisko. Dziękujemy.
     Dziękujemy także policji za zabezpieczenie wraku i mienia, lekarzom i pielęgniarkom ze szpitala w Chojnicach, a także strażakom z JRG w Sępólnie.
     

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie