Jak bardzo szkodzi smog, poinformuje nas smartfon. Tylko te...

    Jak bardzo szkodzi smog, poinformuje nas smartfon. Tylko te dane trzeba umieć czytać

    Zdjęcie autora materiału

    Marek Weckwerth

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Jak bardzo szkodzi smog, poinformuje nas smartfon. Tylko te dane trzeba umieć czytać

    ©Piotr Krzyżanowski

    Wystarczy uruchomić odpowiednią aplikację na smartfona i już wiadomo, czy powietrze w Twojej miejscowości jest czyste czy też lepiej nie wychodzić z domu bez maski antysmogowej.
    Jak bardzo szkodzi smog, poinformuje nas smartfon. Tylko te dane trzeba umieć czytać

    ©Piotr Krzyżanowski

    - Taka aplikacja korzysta zwykle z najbliższej stacji bądź czujników analizujących stan powietrza - wyjaśnia Jacek Goszczyński, naczelnik Wydziału Monitoringu Środowiska Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. - Pierwsza w naszym regionie aplikacja na smarfona powstała dwa lata temu i korzystała z czujników sieci państwowej.

    Jacek Goszczyński dodaje, że gdybyśmy 3 lata temu wiedzieli, ze technologia rozwinie się tak szybko, zapewne trzeba by było zastanowić się czy tworzyć tę pierwszą aplikację Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Jednak, owszem, wiele osób z niej korzysta.

    Latem smog jest delikatniejszy. Ale nadal nas truje

    Sieci i aplikacje antysmogowe tworzone przez różne firmy i dedykowane obywatelom mają ten walor, że są coraz bardziej powszechne i dzięki temu ludzie uzyskują stały i szybki dostęp do informacji o stanie środowiska.

    Ich słabą stroną jest to, że czujniki ustawione są niezgodnie z normami krajowymi, a jedynie z zaleceniami różnych organizacji, na przykład Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

    - Ta organizacja nie wypadła sroce spod ogona, więc trzeba mieć szacunek także do jej zaleceń, ale nie mają one waloru oficjalnych norm - wyjaśnia naczelnik. - Wiele aplikacji podaje poziom zanieczyszczeń w ujęciu jednogodzinnym, a tymczasem normy krajowe biorą pod uwagę stężenie utrzymujące się 24 godziny.

    Jeśli dać wiarę wskazaniom tych czujników, to bywa tak, że poziom zanieczyszczeń przekracza w Polsce 1000 procent.

    - Nasze stacjonarne stacje pomiarowe to ciężka artyleria w systemie badań zanieczyszczeń powietrza. W województwie kujawsko-pomorskim jest ich osiem, a każda kosztuje kilkaset złotych - wyjaśnia Goszczyński. - Wszystkie czujniki są skalibrowane według urzędowych wzorców i dzięki temu pomiary są bardzo dokładne i miarodajne. Nie można tego powiedzieć o innych czujnikach powietrza, które pojawiają się jak przysłowiowe grzyby po deszczu.

    Nasz rozmówca porównuje je do sportowego ciśnieniomierza. Pewnie, że można sobie samemu mierzyć ciśnienie i rytm serca, ale miarodajne jest tylko to, co stwierdzi wykwalifikowany lekarz. Zatem aplikacje obywatelskie można odbierać tylko jako zalecenia, a nie miarodajną informację. Ta może być niestety myląca.

    Smog znów nas zaatakuje [transmisja naszej debaty]

    8 lat temu w regionie stanęły billboardy WIOŚ w Bydgoszczy wskazujące stan skażenia powietrza: w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku.

    Najbardziej miarodajne informacje o stanie powietrza, a przynajmniej zgodne z normami krajowymi, można znaleźć na Portalu Jakości Powietrza On-Line Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (powietrze.gios.gov.pl/pjp/current). Na stronie GIOŚ można znaleźć bezpłatną aplikację mobilną „Jakość powietrza w Polsce” na telefony z systemem Android, iOS i Windows.

    Ogólnopolska aplikacja (i strona internetowa) to m.in: Kanarek - ostrzeżenia o smogu, a światowe:
    World’s Air Pollution: Real-time Air Quality Index, Air Quality/ AirVisual, Plume Air Report - Live and forecast smog reports.


    Flesz - Smog skraca nam życie. Jesteśmy jak palacze!


    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018

    Wiadomości z Bydgoszczy