Janusz Dzięcioł: Strażnicy miejscy obsługują fotoradary, ale to nie ich jedyne zadanie

Rozmawiał Maciej Czerniak
Janusz Dzięcioł, były strażnik miejski, poseł PO.
Janusz Dzięcioł, były strażnik miejski, poseł PO. archiwum
Udostępnij:
- Strażnicy miejscy obsługują fotoradary, ale to nie ich jedyne zadanie. W samym Grudziądzu rocznie podejmują około 30 tys. interwencji. W tym stutysięcznym mieście w nocy do pracy patrolowej policja wysyła tylko czterech policjantów - mówi Janusz Dzięcioł, były strażnik miejski, poseł PO.

- Jest pan za likwidacją straży miejskich i gminnych?
- Ależ skąd! Już któryś raz z kolei usiłuje się mi wmówić, że chcę doprowadzić do skasowania tych formacji. Wprawdzie wielokrotnie wypowiadałem się w mediach na ten temat, sam przecież byłem strażnikiem. Insynuowanie jednak, że żądam likwidacji straży, to nic innego niż manipulacja.

- Mówi pan jednak o tym, że "wyczerpała się formuła" w jakiej od 1990 roku działają poszczególne samorządowe komendy straży miejskich.
- To wielka różnica, mówić o wyczerpanej formule, a nie - jak wielu chciałoby usłyszeć - o zniesieniu całej formacji. Jestem zdania, że straże municypalne potrzebują głębokich zmian.

- Jakich?
- Ostatnio byłem zaproszony do jednego z programów telewizyjnych. Pokazano tam nagrania z imprezy sylwestrowej - w opinii dziennikarza - źle zabezpieczonej. Na nagraniu było widać, między innymi strażniczkę, która bezradnie przypatrywała się bójce uczestników zabawy. Z całym szacunkiem do kobiet, ale nie każda pani może pracować w straży miejskiej. Tak samo, jak nie każdy mężczyzna nadaje się do pracy w policji i innych służbach. Jedna ze zmian, które powinny zostać wprowadzone jak najszybciej, dotyczy zatem rekrutacji. I szerszych, dogłębnych szkoleń.

Przeczytaj także: Drugi zamach na Straż Miejską w Czersku

- Kilkanaście miast już zrezygnowało z usług strażników. W Bydgoszczy jesienią zbierano podpisy pod likwidacją komendy municypalnych. Niechęć w społeczeństwie jest duża.
- Trzeba zadać sobie pytanie, skąd bierze się ta niechęć...

- Może z tego, że są kojarzeni głównie z fotoradarami i mandatami wlepianymi za niewłaściwe parkowanie?
- Owszem, strażnicy miejscy obsługują fotoradary, ale to nie ich jedyne zadanie. W samym Grudziądzu rocznie podejmują około 30 tys. interwencji. W tym stutysięcznym mieście w nocy do pracy patrolowej policja wysyła tylko czterech policjantów. W Bydgoszczy są to trzy, może cztery patrole. Mało, prawda? Dlatego właśnie wprowadzono patrole łączone, w których uczestniczą też strażnicy miejscy. Municypalni odwożą opijanych do izb wytrzeźwień, wyłapują bezpańskie psy, mają dbać o ład i porządek. Kto miałby to robić? Poza tym w czasach, gdy cięć w policji i likwidacji posterunków, warto się zastanowić, czy strażnicy nie mogliby przejąć części ich obowiązków.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie