Jedna wygrana wiosny nie czyni. Ale daje wiarę w powrót Legii na właściwe tory

Tomasz DębekZaktualizowano 
Guilherme jest jednym z nielicznych piłkarzy, którzy w tym sezonie nie zawodzą
Guilherme jest jednym z nielicznych piłkarzy, którzy w tym sezonie nie zawodzą Bartek Syta / Polska Press
Legioniści przejechali się po wiceliderze ligi prawie jak Borussia po... Legii dwa i pół tygodnia wcześniej. Teraz trener Jacek Magiera ma dwa tygodnie na to, by spokojnie popracować z zespołem.

Definicja debiutu idealnego? Kiedy prawie 20 tysięcy kibiców śpiewa imię i nazwisko trenera debiutującego w meczu na własnym stadionie, jest tego bardzo blisko. Jacka Magierę na Legii zna oczywiście każdy, nie umniejsza to jednak faktu, że trybuny przyjęły go jak Mesjasza po odejściu Besnika Hasiego, który każdym kolejnym meczem składał drużynie pocałunek śmierci.

Dla „Magika” sobotni mecz z Lechią Gdańsk był drugim na ławce Legii. We wtorek przegrał w Lizbonie ze Sportingiem 0:2. Cztery dni później drużyna po raz pierwszy w tym sezonie zagrała tak, jak oczekują tego kibice. Z werwą, ambicją, ofensywnie. Legioniści kompletnie rozbili drugą w tabeli Lechię. 32 strzały (16 celnych) w porównaniu do 12 (dwa celne) rywali, wysoki pressing i mnóstwo dobrych okazji - tak wyglądało spotkanie w ich wykonaniu.

- To dla nas bardzo dobry wieczór. Gratuluję zawodnikom, zagrali świetne zawody. Dominowali, wiedzieli czego chcą. Małe pretensje mieliśmy tylko o to, że w pierwszej połowie nie wpadła żadna bramka. Byliśmy zespołem aktywnym, biegającym, odbierającym wiele piłek na połowie przeciwnika. Dzisiaj się cieszymy, jutro mamy dzień wolny, w poniedziałek wracamy do kieratu - skomentował po zakończeniu spotkania nowy szkoleniowiec Legii.

Wojskowi przełamali passę siedmiu meczów bez wygranej na własnym stadionie. Ba, wcześniej przy Łazienkowskiej w bieżących rozgrywkach wygrali dopiero drugi raz - poprzednio ze Zrinjskim Mostar... 17 lipca. W pozostałych dziewięciu spotkaniach pięć razy zremisowali i czterokrotnie przegrali.

Przełamał się też Nemanja Nikolić, który w poprzednich czterech meczach nie strzelił gola (a z Zagłębiem zmarnował karnego). W poprzednim sezonie tylko raz przytrafiła mu się podobna niemoc - wówczas pięć spotkań bez bramki.

Jak nawiedzony biegał po boisku Adam Hlousek, któremu za Hasiego przytrafiały się fatalne występy. Dwa gole strzelił Guilherme, ale akurat Brazylijczyk był jednym z nielicznych jasnych punktów drużyny (gdy nie leczył kontuzji) od początku sezonu. Potencjał w nim tkwiący pokazał z kolei Vadis Odjidja-Ofoe. Magiera widzi go na boisku wyżej niż Hasi, dzięki czemu były reprezentant Belgii może wykazać się kreatywnością i prowadzić grę. W sobotę robił to znakomicie. Wszędzie było go pełno, zaliczył asystę przy drugim golu Guilherme i tylko przez pecha sam nie zdobył bramki.

Plusów dla Legii można wyliczyć sporo. Kibice w końcu mogą z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Pytanie, czy jedna jaskółka uczyni wiosnę? Fakty są takie, że Wojskowi zajmują 10. miejsce w tabeli, tracąc do liderujących Bruk-Bet Termaliki Nieciecza i Jagiellonii Białystok po 10 punktów.

Poza tym w sobotę Lechia spisała się dramatycznie, zwłaszcza w obronie. Przodował w tym Jakub Wawrzyniak, który zawalił dwa gole kryciem „na radar”. Przy pierwszym piłkę Guilherme sprezentował zresztą Vanja Milinković-Savić. Postawę piłkarzy z Gdańska możemy określić jednym słowem - kryminał. Zobaczymy, jak Legia pokaże się na tle poważnego przeciwnika.

Magierze powinna pomóc przerwa na mecze reprezentacji. Kolejne spotkanie Legia zagra dopiero 14 października, w Szczecinie z Pogonią. Przez dwa tygodnie trener będzie mógł spokojnie popracować.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Jedna wygrana wiosny nie czyni. Ale daje wiarę w powrót Legii na właściwe tory - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3