Jest nadzieja na zieleń w mieście

Michał Nowicki
Samorząd od lat stara się zazielenić ulice i skwery. Oprócz tego w tym ma powstać także nowy park.

Władze Radziejowa doceniają rolę zieleni. Ładnie urządzono płytę główną Rynku, skwer przed biblioteką, czy zieleniec za domem kultury.

Sukcesywnie są wymieniane drzewa

na ulicach, które niegdyś obsadzono głównie łamliwymi topolami. Teraz trzeba je usuwać, bowiem stwarzają zagrożenie dla pieszych i samochodów. W miejsce wyciętych, sadzone są drzewa szlachetne, głównie jesiony, dęby i lipy.

- _Wybraliśmy już firmę, która dopasowuje odpowiednie drzewa do poszczególnych ulic i rejonów miasta - _zapewnia Stefan Śpibida, kierownik referatu gospodarki komunalnej i mieszkaniowej Urzędu Miasta w Radzie-jowie. Urząd dba też o lasek miejski. W tym roku na alejkach ma pojawić się ok. 30 ekologicznych, wykonanych z przeciętych wzdłuż pni drzew, ławek. Przybędzie też koszy na śmieci.

Oprócz tych zabiegów pielęgnacyjnych, samorząd zamierza w tym roku rozpocząć prace nad stworzeniem małego parku wokół oczka wodnego przy ul. Chopina (za osiedlem przy ul. Objezdnej i Marii Dąbrowskiej). Posadzono tam drzewka, niebawem mają pojawić się następne.

- Głównym zadaniem w tym roku będzie jednak wytyczenie tam alejek i wysypanie ich żwirkiem. Mamy już stosowny projekt - twierdzi Stefan Śpibida.

Realizacja tych projektów trafia na przeszkody. Jak zawsze, są kłopoty finansowe. W tym roku UM chciał na przykład pozyskać na te zadania 50 tys. zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, ale ten przyznał jedynie 20 tys. złotych.

Są też inne problemy

- W powstającym parku przy ulicy Chopina ktoś notorycznie niszczy nam sadzonki. Prosiliśmy policję o baczniejsze zwrócenie uwagi na tamten rejon i rzeczywiście patrole często tam zaglądają, ale przecież żeby zniszczyć małe drzewko nie potrzeba wiele czasu. Chcielibyśmy tam postawić ławki, ale obawiamy się ich dewastacji. W tym roku postawimy na próbę trzy, zobaczymy czy przetrwają - powiedział nam Stefan Śpibida.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obsikane drzewko

wystarczy by komendant straży pogonił kilku psiarzy z marchlaka co specjalnie wyprowadzaja psy do parku i nad staw za potrzebom, a te rasowe potrafią zaznaczyć każde drzewko

G
Gość

drzewa są pieknie rosną i jest ładnie

p
pracownik

Wszystko ładnie i pięknie brzmi, ale gorzej będzie z utrzymaniem tych pięknych drzewek.

Oto przykład: pracuję na budowie wis a wis nowego parku z sadzawką koło blaszanych garaży .przy Toruńskiej. Widzę że w tym parku pracują pracownicy z Urzędu Miasta, kręcą się różni ludzie którzy jeżdza samochodami z Urzędu Miasta i sprawdzaja tych pracowników.

Ale nie widziałem żeby ci pracownicy lub ci inni pracownicy z Urzędu Miasta zwracali właścicielom psów, żeby one nie szczały moczem na te iglaki. Z tego co wiem to mocz psi bardzo szkodzi bo drzewka uschają. A może te drzewka są odporne na mocz psi. Psy te równiez sie tam załatwiają.
Czy pierwsze pracownicy z urzędu nie powinni wychowć właścicieli psów, a dopiero powinni zabierać się za sadzenie drzew.
Ciekawy jestem co inni państwo na ten temat sądzą o tych drzewkach i właścicielach tych psów.

Dodaj ogłoszenie