Jezioro znów zatrute

(aj)
Trwa wyjaśnianie okoliczności zatrucia Jeziora Mogileńskiego. Sprawą zajmuje się straż miejska, wkrótce pewnie także policja.

Po raz kolejny doszło do skażenia jeziora. Straż miejska wyjaśnia jak do tego doszło. Przypomnijmy, że to już kolejny przypadek zanieczyszczenia jeziora. W lipcu do wody dostał się olej. Wtedy udało się ustalić sprawcę, którym był pobliski zakład.

- Wtedy sprawa była prostsza. Łatwiej było odnaleźć sprawcę, bo to była określona substancja - mówi Mirosław Kuss, komendant Straży Miejskiej.

Czujni wędkarze

To właśnie strażnicy miejscy jako pierwsi odebrali 5 września informację, że na jeziorze w okolicy barki pojawiła się duża plama zanieczyszczeń. Plamę zauważyli wędkarze, którzy natychmiast poinformowali Przemysława Stranca ze Społecznej Straży Rybackiej.

Przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska ustalili wstępnie, że do jeziora dostały się ścieki komunalne.

Jak mówi Mirosław Kuss do Mogilna dopiero za kilka dni mają dotrzeć ostateczne wyniki analizy, jaką przeprowadzili inspektorzy ochrony środowiska.

Po skażeniu zebrał się Gminny Zespół Reagowania Kryzysowego. Strażacy zajęli dotlenieniem wody. Rozpoczęło się poszukiwanie sprawcy. Burmistrz Leszek Duszyński zadecydował, aby ciężkim sprzętem rozkopać brzeg jeziora i sprawdzić, czy nie ma tam nielegalnych odpływów. To był dobry "trop", bo jak powiedział nam komendant Kuss - Znaleziono trzy czynne odpływy oraz wiele starych, nieużywanych. Ścieki w tych miejscach, które odkopaliśmy już nie płynęły. Mimo to wszystkie rury zostały zabetonowane. Sprawdziliśmy też, czy nie ma nielegalnych dopływów do jeziora, do Panny oraz do rowu w parku i tam skażenia nie było - mówi Mirosław Kuss.

Na mandacie się nie skończy

Na razie ratusz czeka na oficjalne wyniki badań inspektorów ochrony środowiska. Póki co sprawca zatrucia nie został złapany. Trudno dojść kto jest właścicielem odkopanych na brzegu rur i czy to z nich feralnego dnia popłynęły ścieki. Świadkowie mówią także, że w dniu skażenia w pobliżu Banku Spółdzielczego trwały prace kanalizacyjne.

Kiedy strażnicy miejscy zakończą wyjaśnianie skażenia, sprawa trafi zapewne do policji.

Sprawca skażenia (jeśli zostanie ustalony) musi liczyć się nie tylko z mandatem. Ponieważ doszło do poważnego zatrucia środowiska sprawa trafi zapewne do sądu.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

r
rybak

co robi ochrona śodowiska /L(...)/ w urzedzie - brak kontroli,ścieki dalej płyną oni nic nie widzą, lub niechcą widzieć i się narażać- szkoda pieniędzy na oczyszczanie jeziora????????????

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3