Kazali mu być cicho

Maja Erdmann
Na takiej kozetce pacjent oddziału ratunkowego Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy spędził siedem godzin.
Na takiej kozetce pacjent oddziału ratunkowego Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy spędził siedem godzin. Fot. Tytus Żmijewski
36-Letni Jacek Woydon z Bydgoszczy przez siedem godzin wył z bólu na izbie przyjęć Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy. Usłyszał, że ma być cicho.

Nikt nie zainteresował się pacjentem. - Traktowano mnie jak symulanta - mówi Jacek. - Pielęgniarka rzuciła mi pudełeczko. Powiedziała, że jak w nie nie nasikam, to nie będzie badań i nie będzie lekarza. A ja po prostu umierałem z bólu.

Przestań krzyczeć!
Przez siedem godzin leżał na kozetce pod fizelinowym kocem. Był wyziębiony. - Traciłem przytomność, a jak ktoś z personelu przychodził to tylko po to, żeby mi powiedzieć: - Niech pan nie histeryzuje i przestanie wrzeszczeć.

Ból, który występuje przy skręcie jelit jest jednym z najsilniejszych. Można go porównać jedynie do tego, który odczuwają chorzy na raka trzustki - im jednak aplikuje się morfinę. Mama Jacka jest w szoku. - Syn męczył się całą noc. A nikt nas nie poinformował, że jest w szpitalu. Mieli numer telefonu. A ja przecież mogłam być tam z synem, za rękę go potrzymać. Zająć się nim, pomóc mu.

Idzie wytrzymać? Co?
Zabrali go z pracy. Jest, a raczej był pracownikiem ochrony. Miał nockę. - Zaczęło się o północy - wspomina Piotr, kolega ze zmiany. - Wezwałem pogotowie. To było straszne. Lekarz dał mu zastrzyk przeciwbólowy i chciał zostawić. Dopiero, gdy go dotknął zobaczył, że jest bardzo zimny i mokry. Sanitariusze zaś wrzeszczeli, że zachowuje się jak baba, bo krzyczy. Nie chcieli go wziąć na nosze. Jacek wlekł się do karetki sam.

Na oddziale ratunkowym też słyszał: - Jak pan nie przestanie krzyczeć, to nic panu nie zrobimy. A gdy zaciskał zęby: - No i co? Idzie wytrzymać? Prawda?

Zrobili mu badanie krwi i usg. Jacek siedem godzin czekał na wyniki. - Myślałem, że umieram. Teraz wiem, że to już była martwica jelit. Żeby wcześniej się mną zajęli może miałbym chociaż kawałek jelita cienkiego. A teraz, jeszcze do mnie nie dociera, do końca życia będę karmiony specjalnymi płynami przez aparat. Będą mnie tego uczyć w specjalnej klinice.

Dopiero o godz. 8, po siedmiu godzinach horroru, pacjent trafił z izby przyjęć na chirurgię. I tu wszystko szło swoim rytmem. Kolejne badania, konsultacje. Dopiero po południu operacja. Nie było co ratować. Całe jelito cienkie było do wycięcia.

Jakie to życie?

- Biegaliśmy od lekarza do lekarza - denerwuje się mama Jacka. - Próbowaliśmy się czegoś dowiedzieć. Jeden z lekarzy stwierdził, że syn był pijany i dlatego mu się jelita skręciły. Jak mógł tak mówić! Przecież syn był w pracy! Potem nas za swoje słowa przepraszał. Rodzicom, którzy tracą dziecko nie wolno takich rzeczy opowiadać!

Stanisław Prywiński, zastępca dyrektora szpitala przyznaje, że sprawę Jacka Woydona dopiero zaczyna badać, ale twierdzi, że wykrycie martwicy jelit jest zadaniem trudnym. - To rzadkie schorzenie, poza tym bardzo trudne do zdiagnozowania. Na początku lekarze sądzili, że to choroba trzustki wywołuje takie bóle. Jednak skręt jelit i ich martwicę na sto procent można stwierdzić dopiero po otwarciu jamy brzusznej.

Dyrektor przyznaje jednak, że im wcześniej się pacjenta zoperuje, tym lepsze dla niego szanse na przeżycie.

- Czy Jacek Woydon musiał czekać na przyjęcie do szpitala siedem godzin?

- Mamy tylu lekarzy, na ilu nas stać. Nie możemy przyśpieszyć wyników wielu badań. Podkreślam, że dopiero zapoznaję się ze sprawą - powiedział Prywiński.

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Doktór
Pani redaktor (?). Nie wiem gdzie nauki pobierała, więc może jednak nie jest dziennikarzem. W każdym razie napisała szmatławy paszkwil pełen nieprawdziwych obelg. A mogła to zweryfikować i przedstawić społeczeństwu obiektywny przekaz sytuacji, gdzie miała możliwość w sposób prawdziwy opisać cierpienia młodego człowieka, długi okres oczekiwania na rozpoznanie i leczenie, a nawet wskazać winnych tego stanu i słabości systemu. Bo miała takie możliwości. Ale po co? Czy warto? Łatwiej rzucić padliną, obrazić większość uczciwych i nadal kiepsko opłacanych, niedocenianych pielęgniarek. Nie wysilać się na pokazanie prawdy (bo ja już mam NEWSA!!!).
Żeby to zmienić, to po pierwsze: trzeba być dziennikarzem. To znaczy posiadać odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje. Po drugie należy z całym szacunkiem i troską podejść do opisywanego tematu. Po trzecie trzeba być po prostu uczciwym człowiekiem. Może któregoś z tych elementów M.E. zabrakło? Moim zdaniem wszystkich. Zawód lekarza jest podobny do zawodu dziennikarza. Wymaga rzetelności, uczciwości, odpowiedniego podejścia do ,,pacjenta" itp. Niestety w obu grupach zawodowych mamy: krwiopijców, hieny żyjące z ludzkiego nieszczęścia i zwykłych konowałów mieniących się "redaktorami", a nie sięgających nawet do pięt znachorowi Kosibie. Życzę pani M.E. tytułu redaktora i uczciwości w pracy zawodowej, a także zdrowia - będzie jej cholernie potrzebne. Nie życzę natomiast jej wykonywania swoich obowiązków z poczuciem odpowiedzialności i w sposób uczciwy. Nie da rady - bliższe jej będą Himalaje.
s
szuja
QUOTE (karolek @ 7.05.2008, 08:05)
jak sa protesty to lekarzy jakos nie brakuje, a jak choremu człowiekowi dzieje sie cos złego to 'konowałów' nie ma!!! za to co zrobił ten lekarz- to powinien zajac sie prokurator, chociaz koledzy po fachu-orzecznicy lekarze wykarza ze to nie bylawina tego pana doktora...

Założyłem sprawę karną we Włocławku przeciwko lekarzowi ortopedzie ,trwa rok .Końca nie widać. Ostatnio powołany biegły lekarz prof.R********* z Poznania odkrył nowość twierdzi,że zrost ręki stwierdzony na piśmie przez ortopedę jest zrostem w sensie teoretycznym i może za godzinę nastąpić rozstęp kości.Gips nosiłem trzy miesiące.Natomiast STAW RZEKOMY to takie określenie żargonowe w medycynie. Takie "jaja" to w naszej medycynie jak się poczyta inne fora są normalką.Na szczęście Sąd nie dał wiary tym pierdołom i postąpił jak Sąd. Ale Włocławski szpital to grajdoł .Żeby w Bydgoszczy też. Ludzie zaczynają chodzić do ZNACHORÓW.Pozdrawiam ortopedę ,treumatologa p. W.B z Włocławka. Nara_Bogumił
C
Condor
Mam pytania do dyrektora szpitala.
Niedawano wasz pracownik na zawał . 200 metrów od osławionej izby przyjęć. Jakie konsekwencje poniesli pańscy pracownicy????????
Wasz szpital ma standady ISO . Jeden z nich mowi ze pacjent ma na izbie przyjęć przebywac na maksimum 4 godziny - też mi i standard godny szpitala w afrykanskim buszu. Tu pacjent przebywał 7 godzin!!!!!!!!!!!!!!
Kto zapłaci Panu Jackowi odszkodowanie ?Czy potrąci je Pan winnym zaniedbań w tej sprawie?
Czy prawdą jest że w Izbie Przyjęć szpitala ktorym Pan zarządza pracuje osoba skazana za łapownictwo jest to podobno doktor habilitowany? Jakby Pan nie wiedzial to chodzi o doktor a Ś.......................... .
Pytanie czy w holu głównym od strony ulicy Skłodowskiej Pan bywa?Jest tam toaleta dla odwiedzającyh. Wyglada jak z buszu nie ma tam desek klozetowych , papieru toaletowego itp.jest brudno. I to ma byc toaleta szpitalna ? Szpitala uniwersyteckiego? W 21 wieku?
Ja rozumiem że tak jest skoro dyrektorem admistracyjnym jest przedszkolanka z wykształcenia
Jak długo bedzie Pan tłumaczyl swój nieudolny personel zamiast podejmować decyzje o wyciagnięciu wobec winnych konsekwencji?
Ilu jeszcze pacjentów ma umrzec i zostac kalekami przez izbę przyjęć ktora ewidentnie wymaga reformy?

Mam nadzieje że Pan zamiast ciskać sie w swoim gabinecie i gromić dziennikarzy zacznie wyciagać konsekwencje wobec winnych a nie tłumaczyć ich że pacjenci choruja na rzadkie choroby.
m
marcin
ja życzę wszystkim tym lekarzą,którzy traktują chorych i cierpiących jak intruzów,aby w przyszłości sami zostali tak samo potraktowani jak teraz traktują pacjentów.Może to przemówiłoby im do rozsądku,kiedy sami oodczuliby na własnej skórze co to znaczy czekać godzinami na pomoc lekarską czy jakąkolwiek.ja rozumiem że czasami mają bardzo dużo wezwań i pracy ale sami wybrali sobie takie zawody i składali przysięgi że zawsze będą służyć ludzią bezinteresowną pomocą!!!!!!!!!to że mają małe pensje nie zależy od nas przeciętnych obywateli tylko od tych na wysokich szczeblach,a mimo to -to właśnie my płacimy kosztem życia rozgrywki pomiędzy rządem a lekarzami i personelem.Gdyby był to jakiś radny ,bądz wysoko postawiony urzędnik to na pewno miałby od razu udzieloną pomoc,bo baliby sie skandalu a póżniej procesu,dlatego trzeba tępić takie zachowania i nagłaśniać takie sprawy i oczywiście żądać odszkodowania może to ich w końcu nauczy że każdy powinien być tak samo traktowany,i że każdemu z nas powinni udzielić pomocy bez względu na status majątkowy,znajomości czy wiek!!!!!!!każdy powinien otrzymać fachową pomoc!!!!!!!
r
radca
Ktos tutaj wspomnial o Izbie Lekarskiej ? Izba Lekarska - sluzy lekarzom i dba o ich interesy .W razie potrzeby - czyni wszystko,aby pomoc i wybronic lekarza - ktory " popelnil przestepstwo ". Dlaczego napisalem w cudzyslowie ? Otoz dlatego,ze - jakie kolwiek by nie popelnil lekarz przestepstwa - to i tak uczyni sie wszystko - by to " wybielic " i poprostu zatuszowac i " zamydlic oczy " Opini publicznej.

Tak bylo wlasnie w Bydgoskiej Izbie Lekarskiej - ze sprawa Strzyzawy. Tyle przestepstw popelniono w krotkich odstepach czasu w pogotowiu ratunkowym-Fordon.... i co ?

Co sie dziwic - gdy kierowniczka Pogotowia Ratunkowego dr Hanna S. byla w zarzadzie Izby Lekarskiej.

ta cala Izba Lekarska - to jedna kpina i mydlenie oczu.....poszkodowany pacjent - nie ma co na nich liczyc.

radca
j
jola
To skandal aby taka znieczulica panowała w szpitalu ,od personelu pomocniczego jak i od panów życia i smierci czyli lekarzy,nale,zy skarzyć tych drani bo żadne tłumaczenie nie wchodzi w gre ,ja nie dałabym sie męczyc psu a dopiero co człowiekowi,to obrzydliwe że tak jestesmy traktowani ,my chorzy dzieki którym oni wszyscy maja pracę i niemałe z tego pieniadze.Wspołczuję z całego serca temu skrzywdzonemu człowiekowi i całej jego rodzinie,ale prosze nie zostawcie tego w spokoju ,prosze skarzcie tych bydlakow.Pozdrawiam ,życzę sił i wytrwałosci .
~gość~
A ,,izba lekarska" nie widzi problemu w chamstwie, arongancji, bezduszności a przede wszystkim prawdziwym nieuctwie połączonego z zarozumialstwem czego przykład kliniczny dali szarlatani w białych kitlach.Dzialacze,, izby lekarskiej" za to walczą z determinają wartą lepszej sprawy z medycyną naturalną.Omawiany szpital jest własnością molocha tow.Bieruta zwanego UMK.Ciekawe jak zareagują na takie traktowanie pacjentów w CM UMK ,,elyty"największego kołchozu w Polsce płn. cuda epoki Stalina.
o
obserwator
CYTAT(opiekun_pacjenta @ 7.05.2008, 09:44)
Najpodlejsi ludzie to służba zdrowia (oczywiście są wyjątki).
Przykłady z włocławka z ostatnich dni.
Pacjent z bólem na laryngologii i ze skierowaniem " proszę przyjść w sierpniu bo nie ma numerków, a przed gabinetem pusto.
stomatolog - przyjmuje do 14, ból zęba, godzina 10 juz wszyscy pacjenci z numerkami załatwieni, brak numerków proszę sprobować pod na początku czerwca.

- a dlaczego masz pretensje do służby zdrowia? w takich przypadach jest limit usług, państwo płaci za tle na ile go stać ; pretensje do Minierstwa Zdrowia nie do służby zdrowia... zawsze można zmienić państwo... tylko z wtedy może się okazać ze dostaniesz numerek na sierpień.. za 2 lata.
o
obserwator
CYTAT(gajowy @ 7.05.2008, 06:32)
Dziady, nieroby, tylko pieniadze im we lbach, chyba zadna gruba zawodowa nie jest tak chamska i bezczelna jak lekarze.


ciekawe..a jak cie zaboli w brzuszku to gdzie pójdziesz? do tych dziadów i nierobów prawda?
żenujące komentarze
~leszek~
To są ludzie, których powołaniem było niesienie pomocy potrzebującym!!!! HORROR. Oby tam nie trafić.
m
marc
Współczuje Panu Jackowi. Choroba istotnie niezwykle rzadka i trudna do zdiagnozowania. Większość przypadków nie jest rozpoznawalna na czas. I tu można się zastanawiać nad tym czy ktoś jest winny czy nie. Ale zachowania lekarzy i pozostałego personelu wobec tego pacjenta już nie można usprawiedliwić. Gubi ich rutyna. Do tego ta totalna bezduszność wobec cierpiącego. Jak można było pozwolić, żeby tyle godzin leżał na kozetce i się męczył. Dlaczego nie został przyjęty na chirurgię od razu? Dlaczego nie poinformowano rodziny o jego stanie? Czyżby takie podejście do chorego było normą w szpitalu uniwersyteckim??? A wystarczyło wykrzesać z siebie trochę więcej empatii i zrozumienia.....być może i kompetencji zabrakło. Dramat.
~kasia~
Ja bym ten szpital zaskarżyła, za to że przez nieudolny personel i niechęć niesienia pomocy zdrowie tego Pana uległo drastycznemu pogorszeniu.
I dzięki ich poczynaniom będzie do końca życia borykał się z problemami zdrowotnymi!.
o
opiekun_pacjenta
Najpodlejsi ludzie to służba zdrowia (oczywiście są wyjątki).
Przykłady z włocławka z ostatnich dni.
Pacjent z bólem na laryngologii i ze skierowaniem " proszę przyjść w sierpniu bo nie ma numerków, a przed gabinetem pusto.
stomatolog - przyjmuje do 14, ból zęba, godzina 10 juz wszyscy pacjenci z numerkami załatwieni, brak numerków proszę sprobować pod na początku czerwca.
c
cynick
Konowlay jeszcze tam pracują? I nie straciły prawa wykonywana zawodu? Ciekawe!
p
pacjetka
Też chętnie bym nie płaciła składek!!!!!!!!!!!!!!!! Jak to zrobić????????????
Za te pieniądze prywatnie bym miała chociaż miłe słowa pociechy>>>>>>>>>
Dodaj ogłoszenie