Klientka zrezygnowała z pomocy firmy i poradziła sobie sama

(AW)
fot. sxc
Nasza Czytelnicza chce, aby Open Finance zwrócił jej pieniądze, które wydała podczas zbierania zaświadczeń.

Zdaniem kobiety, dokumenty okazały się niepotrzebne. Open Finance ma na ten temat inne zdanie. Twierdzi, że klientka nie wzięła pod uwagę swojej "trudnej sytuacji finansowej".

Przez dwa miesiące przedstawiciel Open Finance, firmy zajmującej się doradztwem finansowym, starał się pozyskać hipoteczny kredyt konsolidacyjny dla pani Heleny z Inowrocławia.

- Zawsze widywaliśmy się w biegu, bo on nigdy nie miał czasu ze mną dłużej porozmawiać. Niepotrzebnie straciłam pieniądze na benzynę, którą musiałam zatankować, aby dojechać na te krótkie spotkania - mówi pani Helena. - Przedstawiciel Open Finance chciał, abym dostarczyła mu zaświadczenia o terminowej spłacie kredytów w innych bankach.

Potrzebne, niepotrzebne
Jak mówi nasza Czytelniczka, za jedno zaświadczenie musiała ona zapłacić od 30 do 100 zł. W sumie na dokumenty wydała ok. 400 zł.

Według Open Finance, zaświadczenia są niezbędne podczas ubiegania się o hipoteczny kredyt konsolidacyjny.- Współpracujemy z 24 bankami i dobrze znamy zasady, jakie obowiązują w wypadku tych produktów - informuje Krzysztof Olszewski, rzecznik Open Finance.

Kobieta twierdzi jednak, że zaświadczenia wcale nie było potrzebne. - Byłam w inowrocławskim oddziale banku, w którym miałam dostać kredyt. Pracownice placówki poinformowały mnie, że nie muszę dostarczać żadnych zaświadczeń, aby otrzymać w ich instytucji kredyt - opowiada nasza Czytelniczka.

Oburzenie pani Heleny tylko wzrosło, gdy dowiedziała się, że wspomniany bank odmówił udzielenia jej pomocy finansowej.

- Przedstawiciel Open Finance obiecał mi, że otrzymam kredyt w innym banku. Zaczął podobno nawet załatwiać jakieś formalności. Po dwóch miesiącach jego nieudolnych działań miałam jednak już tego dość - mówi nasza Czytelniczka.

Rezygnuje z pomocy
Kobieta zrezygnowała z pomocy Open Finance. Choć nie musiała płacić za usługi pośrednika, twierdzi, że wystarczająco dużo wydała chociażby na zebranie zaświadczeń. Teraz chciałaby odzyskać swoje pieniądze.

- Rozmawiałem z naszym doradcą i sprawdziłem procedury bankowe - mówi Krzysztof Olszewski, rzecznik Open Finance. - Zaświadczenia były niezbędne do przyznania kredytu. Zarówno o tym, jak i o ich kosztach, pani Helena została przez nas poinformowana.

- Ta klientka chciała skonsolidować 35 kredytów, co zostało potwierdzone przez analityków bankowych. Ze względu na ilość długów poproszono ją o dostarczenie zaświadczeń o spłacie poprzednich zadłużeń - tłumaczy Krzysztof Olszewski. - Przygotowanie i analiza wniosku pani Heleny - wraz z oczekiwaniem na niezbędne dokumenty klientki - trwały miesiąc. Nie mamy wpływu na to jakie decyzje podejmują banki. Tym bardziej nie obiecujemy kredytu, dopóki nie uzyskamy decyzji instytucji finansowych.

Załatwiła sama
Nasza Czytelniczka jest oburzona tłumaczeniem rzecznika.

- Nie mam aż 35 kredytów. Jest ich o wiele mniej i radzę sobie z ich spłatą - mówi kobieta i dodaje, że nie zamierza już nigdy korzystać z usług akurat tego przedstawiciela Open Finance. - Sama postarałam się o kredyt konsolidacyjny, jednak już nie hipoteczny. Pieniądze otrzymałam tydzień po tym jak złożyłam wniosek. W ten sposób udało mi się połączyć cztery moje kredyty.

Krzysztof Olszewski z Open Finance odpowiada: - Klienta zaciągnęła kredyt gotówkowy, a nie hipoteczny. Inne procedury obowiązują, gdy ubiegamy się o kredyt na konsolidację czterech zobowiązań, inne na kilkadziesiąt.

Imię bohaterki zostało zmienione.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
specjalista
35kredytów?!? kto normalny ma tyle kredytów i to gotówkowych!?!?! Babka powinna się cieszyć że w ogóle doradca się nią zajął - podziwiam jego zacięcie...Takich ludzi banki odrzucają bo to są ludzie uzależnieni od kredytów - podobno są już poradnie które to leczą...I sztuką nie jest zamienienie jednego kredytu gotówkowego na inny (nawet na konsolidacyjny-gotówkowy). życzę pani powodzenia w spłacaniu kredytów...
j
julek27
Jeżeli chodzi o doradztwo to miałem podobne doświadczenia z doradcą firmy Expander. Stos zaświadczeń nie wiadomo po co. Oczywiście odmowa refinansowania kredytu hipotecznego i konsolidacji. Obok Expandera jest placówka innego banku. Oprocentowanie niższe od proponowanego przez expander żadnych zaświadczeń i sprawa załatwiona pozytywnie.
Moim zdaniem to nie wiem po co te firmy mają akich kiepskich doradców. Oczywiście promująkredyty nei najtańsze tylko te za któe mają najlepsze prowizje.
Dodaj ogłoszenie