Kłótnia o mandat

Michał Woźniak
Mandat w wysokości 100 złotych zaproponowali naszemu Czytelnikowi żnińscy policjanci. Chcieli w ten sposób ukarać go za jazdę rowerem po chodniku. - Okazało się jednak, że nie złamałem prawa - karanie mnie było bezpodstawne. Tak przynajmniej wynika z obowiązującego od 2002 roku Kodeksu Ruchu Drogowego.

     - Tę nader interesującą rozmowę na temat przepisów drogowego odbyłem z policjantami na chodniku przy ulicy Mickiewicza w Żninie - opowiada Czytelnik, zapalony cyklista. - Jazda asfaltem, szczególnie w tym miejscu, to czyste samobójstwo. Przypomnę, że ulica Mickiewicza to fragment drogi krajowej numer 5. Nieustannie jeżdżą tędy TIR-y, jakiekolwiek manewry ograniczają głębokie koleiny, a kiedy już popada deszcz - jedna wielka tragedia. Dlatego też postanowiłem zagłębić się w przepisy ruchu drogowego. Znalazłem tam sporo interesujących rzeczy. Między innymi zapis, że rowerzysta może korzystać z chodnika, o ile ten ma co najmniej 2 metry szerokości, obok zaś znajduje się droga, na której dopuszczalna prędkość wynosi 60 kilometrów na godzinę.
     Również policjanci powoływali się na ten sam przepis, wskazując jednak, że w Żninie, na terenie całego miasta obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 kilometrów na godzinę. - Ich zdaniem różnica 10 kilometrów daje już podstawy do ukarania mnie mandatem. Oczywiście odmówiłem przyjęcia, po powrocie do domu znów "zanurzyłem" się w kodeks i... okazało się, że również została przewidziana w nim sytuacja, gdy w miastach pojawia się takie ograniczenie prędkości. Nawet "50" przy spełnieniu pozostałych warunków nie jest przeszkodą, by jeździć po chodniku...
     A co na to policja?
     
Z podaną przez naszego Czytelnika interpretacją nie zgadza się nadkom. Piotr Stachowiak - zastępca komendanta powiatowego policji w Żninie. - Proponowałbym jeszcze raz zajrzeć do kodeksu ruchu drogowego. Jest tam zapis, że można jeździć po chodniku w sytuacji, gdy dozwolona prędkość na jezdni jest większa niż 60 kilometrów na godzinę. W Żninie, jak już to powiedziano, podobnie jak i w innych miastach, na terenie zabudowanym obowiązuje w ciągu dnia ograniczenie do 50 kilometrów na godzinę. W tej sytuacji jakakolwiek dyskusja jest bezpodstawna. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy dorosły rowerzysta towarzyszy jadącej również na rowerze osobie do lat 10. Po chodniku można też jeździć, jeśli jest tam wydzielona ścieżka rowerowa - to jednak w naszym kraju wciąż rzadkość. Policjanci mieli więc prawo ukarać rowerzystę i podjęta przez nich interwencja była jak najbardziej zasadna.**

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie