Kompromitacja

    Kompromitacja

    Tomasz Froehlke

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Nawet ciężko przypomnieć sobie, kiedy Anwil Włocławek przegrywał w lidze różnicą aż 27 pkt.
         POLONIA - ANWIL 85:58 (20:16, 28:12, 22:12, 15:18)
         POLONIA: Elliott 22 (4), Hill 17, Taylor 10 (1), Koszarek 9 (3), Pacocha 2 oraz Jeklin 16 (2), Karwowski 5 (1), Sidor 4, Dutkiewicz 0, Pisarczyk 0.
         ANWIL: Kadziulis 12 (2), Witka 8 (1), Swanson 8, Jahovics 7 (1), Radke 4 oraz Hajrić 12, Sirsnins 3 (1), Piński 2, Frasunkiewicz 2, Gabiński 0.
         Czarne chmury zawisły w ostatnich dniach nad włocławskimi koszykarzami. Najpierw w słabym stylu pożegnali się z Europejską Ligą FIBA, a w sobotę doznali druzgocącej porażki z Polonią.
         
    Trener Andrej Urlep w ogóle nie zabrał na mecz Kestutisa Marciulionisa , co być może oznacza pożegnanie tego zawodnika z drużyną. Ani na sekudę nie wpuścił też na parkiet Tomasa Nagysa , mimo że był on gotowy do gry. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, trenerowi Urlepowi nie spodobało się zachowanie Litwina na przedmeczowej odprawie i stąd kara w postaci pozostania na ławce rezerwowych. Aż 30 minut na parkiecie spędził Wacław Piński, zastępujący Huberta Radke (5 fauli w 9 minut), a ponad 14 min grał Michał Gabiński. Na dodatek, po niespełna 80 sekundach mięsień nogi naciągnął obchodzący wczoraj 24 urodziny Dante Swanson i w 1. kwarcie nie pojawił się już na parkiecie. Potem wrócił do gry, ale było widać, że nie jest w pełni sił. Zastępujący go Rinalds Sirsnins wniósł niewiele dobrego (1/5 z gry, po 3 faule i straty, choć 5 asyst i 3 przechwyty). To można powiedzieć w zasadzie o wszystkich koszykarzach Anwilu. Dobre momenty mieli jedynie Gintaras Kadziulis (5/14 z gry) oraz Seid Hajrić (5/6 z gry, 5 zbiórek). W 34 min przewaga Polonii po rzucie za 3 pkt. Waltera Jeklina wynosiła nawet 33 pkt. (77:44).
         Anwil pozwalał rywalom na bardzo wiele w ataku, gdyż sam bardzo słabo grał w obronie. Kilka razy poloniści w kontrze zostawali sam na sam z koszem, zebrali też w sumie o 9 piłek więcej (34-25). Nie było presji na pozycjach obwodowych, a dobrze dysponowana Polonia idealnie wykorzystywała miejsce i czas na oddanie rzutów. Trafiła aż 11 z 19 "trójek", natomiast Anwil ledwie 5 z 22 (2/13 w I połowie!). Piński zostawił na parkiecie całe serce i wszystkie siły, ale umiejętności ma na razie mniejsze niż Otis Hill (5/8 z gry, 7/8 wolnych i 8 zbiórek). W pierwszej połowie włocławianie zgromadzili 28 pkt., czyli dokładnie tyle ile Polonia rzuciła tylko w 2. kwarcie.
         W 23 min po raz kolejny w tym sezonie trener Urlep został ukarany przewinieniem technicznym za krytykowanie orzeczeń sędziów, co zakończyło się stratą 5 pkt. z rzędu (2 wolne i celny rzut za "3" Elliotta). W 3. kwarcie przewaga wzrosła już do 30 pkt. (70:40) i tylko dzięki ambitnej postawie Hajricia (11 pkt. w ostatniej odsłonie) udało się ją trochę zmniejszyć.
         Nadal nie wiadomo, którzy zawodnicy wzmocnią włocławską drużynę w okresie transferowym. Nie sprawdzili się bowiem testowani Predreg Marković i Nick Vanderlaan i już wyjechali z Włocławka.
         

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo