Kontrowersje wokół opieki nad zwierzętami

Katarzyna Fus
Schronisko wygląda przyzwoicie: czysto,  schludnie, nie widać żadnych nieprawidłowości.  Pojawiają się jednak głosy, które wskazują, że  opieka nad zwierzętami jest prowadzona  nierzetelnie, a brak wystarczającego nadzoru  weterynarza wpływa na ich dużą śmiertelność.
Schronisko wygląda przyzwoicie: czysto, schludnie, nie widać żadnych nieprawidłowości. Pojawiają się jednak głosy, które wskazują, że opieka nad zwierzętami jest prowadzona nierzetelnie, a brak wystarczającego nadzoru weterynarza wpływa na ich dużą śmiertelność. Fot. DOMINIK FIJAŁKOWSKI
Inowrocławskie schronisko dla zwierząt znajduje się na czarnej liście Biura Ochrony Zwierząt.

ć psów sięga 50 procent, a kotów 80 procent. Czy to przypadek, czy brak należytej opieki?

Przypadek Sonii

Schronisko wygląda przyzwoicie: czysto, schludnie, nie widać żadnych nieprawidłowości. Pojawiają się jednak głosy, które wskazują, że opieka nad zwierzętami jest prowadzona nierzetelnie, a brak wystarczającego nadzoru weterynarza wpływa na ich dużą śmiertelność.

Pan Tadeusz (nazwisko do wiadomości redakcji) wziął ze schroniska suczkę Sonię. Parę dni później zaniepokojony tym, że pies wyje po nocach, nie je i jest ospały, poszedł z suczką do weterynarza. - Okazało się, że Sonia jest w ciąży, ale są to martwe płody - mówi Tadeusz. - Poszedłem do schroniska, ale wzruszyli ramionami, kazali iść do prywatnego weterynarza. Kiedy brałem psa nikt nawet nie wspomniał, że jest szczenny. Nie otrzymałem też żadnych dokumentów świadczących o jego stanie zdrowia. Sonia otarła się o śmierć, był na wykończeniu.

Zdanie weterynarzy

Weterynarz, która wzięła udział w przetargu na prowadzenie usług medycznych w schronisku twierdzi, że takie sytuacje i wysoka umieralność zwierząt wynikają z nienależytej opieki lekarskiej. - Kiedy przyszłam do schroniska stwierdziłam, że nie ma tam warunków do właściwej opieki nad zwierzętami - uważa Joanna Michna. - W gabinecie lekarskim nie było odpowiednich przyrządów do prowadzenia badań, nie było też podstawowych leków. W ewidencji nie było zaznaczone w jakim wieku jest zwierzę, jakiej jest rasy, w jaki sposób i na co było leczone.

Podobną opinię na temat jakości opieki medycznej ma inny weterynarz, który nie chce już angażować się w sprawy schroniska po tym, jak parę lat temu zwrócił uwagę na problem nosówki, jaki występował w placówce. - Przeprowadzona kontrola wykazała, że wszystko jest w porządku - _mówi Piotr Biegała, weterynarz. - _Parę dni potem kontrola niespodziewanie pojawiła się w moim gabinecie.

Skontrolują

Placówka podlega Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Na wniosek Krzysztofa Kuźmińskiego, prezesa PGKiM dziś zostanie przeprowadzona kontrola w schronisku. Prawdopodobnie jej wynik jest z góry przesądzony, bowiem do tej pory Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny nie miał zastrzeżeń do prowadzenia schroniska. Znamiennym jest fakt, że kontrole przeprowadzane są zgodnie z wcześniej ustalonym terminem. Tak więc pracownicy wiedzą parę dni wcześniej o planowanych odwiedzinach inspektorów. Sprawdza się więc ogólny "dobrostan" w placówce, stan techniczny, sanitarny, ilość pożywienia itp. _- Kontrole nie stwierdziły żadnych uchybień w prowadzeniu schroniska - _mówi Piotr Kuta z PIW.

Nie potwierdzają

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że były zastrzeżenia dotyczące zbyt dużej liczby dokonywanych eutanazji w schronisku. Oficjalnie jednak nikt nie chce potwierdzić, że eutanazja w schronisku jest zjawiskiem powszechnym i masowym, zaś śmiertelność zwierząt można byłoby ograniczyć, gdyby opieka medyczna była odpowiednia.

Kierownik placówki broni dobrego imienia placówki. Uważa, że te informacje mijają się z rzeczywistością. - Zapraszam "Pomorską" do schroniska - _mówi Grzegorz Kruk. - Sami zobaczcie, jak sytuacja wygląda. Eutanazji nie ma zbyt wiele, ale nie mamy specjalistycznego sprzętu, aby wykrywać wszelkie choroby zwierząt... _

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
milosniczka zwierzat
TO ze w Inowroclawskim schronisku zle sie dzieje to nasi wlodarze doskonale wiedza bylam kilka krotnie w tym schronisku widzilam jak matka z mlodymi spala w zimnym pomieszczeniu w slomie po kilku dniach zawitalam ponownie pytam o te psiaki o zgrozo uslyszalam od tej pani ze zdechly razem z matka a dlaczego bo bylo za zimno placimy podatek za psa czy schronisko kierowane przez pana Kruka otrzymuje te nasze pieniadze za psy radzilabym wlodarzom miasta ogladac program pt animalsi
m
magda
W dniu 15.12.2007 o 19:58, FRYGA napisał:

Schronisko w naszym mieście nie cieszy się niestety dobra opinią u ludzi, którzy nieraz nabyli ta drogą psiaka. Nabyte psy / młodsze - czy juz w wieku dorosłym po upływie 1 czy 2 tygodni chorowały i nieraz się nawet tak niefortunnie zdarzyło,że po leczeniu weterynaryjnym niestety trzeba było takiego psiaka uśpić, ponieważ chorobha była juz tak zaawansowana bez szans na wyleczenie. W innych przypadkach ludzie ponieśli duże wydatki a raczej z tym faktem sie nie liczyli zabierając psa ze schroniska. Byłam widziałam nasze schronisko i mam do porównania schronisko w Bydgoszczy i wypada to jak porównanie nieba i piekła. W Bydgoszczy Pani Dyrektor Izabela Szolgina dosłownie pokłada w swojej pracy na rzecz prowadzonego przez Nią schroniska całe swoje serce i miłość do zwierząt. Naprawdę dawno nie widziałam w Polsce takiego schroniska i jest to rzecz godna wielkiej pochwały dla tej osoby !!! A w Inowrocławiu niestety ani na terenie Zakładu Zieleni Miejskiej / dawna lokalizacja schroniska / ani tu gdzie obecnie sie mieści - to wszystko mija się z celem , jakim ma ta placówka służyć ! Więc dobrze się stało,że tzw. góra zainteresowała się naszymn schroniskiem - widocznie ktoś lub kogoś uburzył los i traktowanie przebywających tu zwierząt. działają też tutaj w Inowrocławiu wolnotoriuszki z " Kociej Doliny " z Torunia, które za swoje prywatne pieniądze wykupują kotki z naszego schroniska aby przenosić je do Torunia lub tez nawet mieć na pobyt tymczasowy u siebie i szukają same chętnych do zabrania ich na nowe domy itd. One też doskonale orientują się jak tutaj w naszym schronisku traktuje się zwierzęta i dlatego tak czynią - co jest też godne pochwały i naśladowania !Obawiam się tylko ,że cała ta kontrola niestety jej rezultat będzie taki ,że wszystko jest OK ,że nic się złego nie działo i nie dzieje i zostana stworzone tylko pozory a po jakims czasie znowu wszystko powróci do stanu takiego jak wcześniej był. Fajna,ciepła wypowiedź,ale czy to trafi?Synek Brejzy przed wyborami robił sobie zdjęcie z kotem.Przecież to właśnie jemu podlega schronisko/ile lat już tzw.włodarzuje?/poprzez prezesika Kuźmińskiego.To jest obrzydliwe taka indolencja.Dlaczego "Kocia Dolina"nie nagłośniła sprawy?Kruczysko zrobi jakiś tam porządek na czas kontroli i tyle.Ludzie nie powinni się nazywać ludźmi i tyle.A przecież można ukarać.A może poleci do kościółka i będzie głosić miłosierdzie?OBRZYDLIWE!Dlatego apel ludzie nauczcie się kochać zwierzęta - zarówno małe i młode jak i te starsze - wszystkie one nam nic złego przeciez pierwsze nie zrobią to MY - ludzie okazujemy im agresję i brak zainteresowania czy niesienia pomocy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

F
FRYGA
Schronisko w naszym mieście nie cieszy się niestety dobra opinią u ludzi, którzy nieraz nabyli ta drogą psiaka. Nabyte psy / młodsze - czy juz w wieku dorosłym po upływie 1 czy 2 tygodni chorowały i nieraz się nawet tak niefortunnie zdarzyło,że po leczeniu weterynaryjnym niestety trzeba było takiego psiaka uśpić, ponieważ chorobha była juz tak zaawansowana bez szans na wyleczenie. W innych przypadkach ludzie ponieśli duże wydatki a raczej z tym faktem sie nie liczyli zabierając psa ze schroniska. Byłam widziałam nasze schronisko i mam do porównania schronisko w Bydgoszczy i wypada to jak porównanie nieba i piekła. W Bydgoszczy Pani Dyrektor Izabela Szolgina dosłownie pokłada w swojej pracy na rzecz prowadzonego przez Nią schroniska całe swoje serce i miłość do zwierząt. Naprawdę dawno nie widziałam w Polsce takiego schroniska i jest to rzecz godna wielkiej pochwały dla tej osoby !!! A w Inowrocławiu niestety ani na terenie Zakładu Zieleni Miejskiej / dawna lokalizacja schroniska / ani tu gdzie obecnie sie mieści - to wszystko mija się z celem , jakim ma ta placówka służyć ! Więc dobrze się stało,że tzw. góra zainteresowała się naszymn schroniskiem - widocznie ktoś lub kogoś uburzył los i traktowanie przebywających tu zwierząt. działają też tutaj w Inowrocławiu wolnotoriuszki z " Kociej Doliny " z Torunia, które za swoje prywatne pieniądze wykupują kotki z naszego schroniska aby przenosić je do Torunia lub tez nawet mieć na pobyt tymczasowy u siebie i szukają same chętnych do zabrania ich na nowe domy itd. One też doskonale orientują się jak tutaj w naszym schronisku traktuje się zwierzęta i dlatego tak czynią - co jest też godne pochwały i naśladowania !
Obawiam się tylko ,że cała ta kontrola niestety jej rezultat będzie taki ,że wszystko jest OK ,że nic się złego nie działo i nie dzieje i zostana stworzone tylko pozory a po jakims czasie znowu wszystko powróci do stanu takiego jak wcześniej był.
Dlatego apel ludzie nauczcie się kochać zwierzęta - zarówno małe i młode jak i te starsze - wszystkie one nam nic złego przeciez pierwsze nie zrobią to MY - ludzie okazujemy im agresję i brak zainteresowania czy niesienia pomocy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj ogłoszenie