"Krasiński. Nie-boska komedia. Instalacja Teatralna" - premiera Teatru Polskiego

Bogdan Dondajewski
Hrabia Henryk (Marek Tynda) i Orcio (Paweł Klimek) podczas prób do dzisiejszej premiery
Hrabia Henryk (Marek Tynda) i Orcio (Paweł Klimek) podczas prób do dzisiejszej premiery (Fot. Wojciech Wieszok)
Dwóch aktorów i 20 statystów znajdzie się na scenie Teatru Polskiego podczas dzisiejszej premiery. Nie będzie to jednak typowa sztuka.

"Krasiński. Nie-boska komedia. Instalacja teatralna" to piąty spektakl w ramach projektu "Sztuki polskie w Teatrze Polskim". Będzie też kolejną po "Sprawie Dantona" sztuką, która odbiega od ogólnie przyjętych standardów spektakli teatralnych.

Postępowanie sceniczne
- Jest to autorski spektakl - mówi Paweł Łysak, dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy. - Choć budowany na wielkim dziele Krasińskiego, to nie jest typowy, bo stanowi połączenie wydarzenia teatralnego z wydarzeniem plastycznym i multimedialnym.

Postęp a tradycja
- W podobnych przypadkach Tadeusz Kantor mawiał, że mamy do czynienia z postępowaniem scenicznym - dodaje Paweł Wodziński, reżyser dzisiejszej premiery. Zaraz dodaje, że tekst Krasińskiego uważa za kluczowy i ważny dla teatru i dla współczesnych Polaków. Świetnie bowiem przedstawia konflikt, w którym obecnie wszyscy się znajdujemy. Konflikt pomiędzy światem postępu a tradycji.

- Przykładów podobnych konfliktów nie trzeba długo szukać nawet w Bydgoszczy, gdzie przecież długo trwała dyskusja na temat kompozycji galerii Drukarnia w rejonie zabudowy Starego Miasta, a dziś mówi się o rejonie Starego Rynku - mówi Wodziński.

Dwa światy, dwa światopoglądy
Podobnie jak w pierwowzorze Krasińskiego, również w sztuce będzie dwóch wykorzenionych bohaterów. Jednym z nich jest Hrabia Henryk, który należy do świata tradycji, a drugim wprowadzający nowoczesne projekty Pankracy. Obydwu jednak można traktować jako wykolejeńców, którzy do końca nie są przekonani do swoich poglądów. Zdaniem twórców spektaklu bardzo przypominają współczesnych Polaków, którzy często mają kłopoty z identyfikacją we własnym kraju.

Pomogli statyści
- Długo zastanawialiśmy się jak pokazać dwóch protagonistów i dwa światopoglądy. Ponieważ pomiędzy nimi są zwykli ludzie, to takich też postanowiliśmy zaprosić do współpracy. Stąd też udział 20 bydgoszczan, z których żaden nie jest aktorem - tłumaczy reżyser.

Dwóch profesjonalistów
Główne role będą jednak grać profesjonalni aktorzy - Marek Tynda jako Henryk Hrabia i Jerzy Pożarowski jako Pankracy. Jednak ich postacie znacząco odbiegają od pierwowzorów. - Długo się zastanawiałem, jak podejść do tej roli - mówi Pożarowski. - Ostatecznie stanęło na tym, że mój Pankracy będzie kimś w rodzaju kapłana liberalizmu, taka mieszanka amerykańskiego kaznodziei z ideologiem komunistycznym.

Całość odgrywana będzie w inscenizacji przypominającej PRL-owską świetlicę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie