Krążki od bratanków

Redakcja
Chórzyści dostali czapeczki i koszulki od Banku  Spółdzielczego. Dzięki temu podczas  zwiedzania widzieli się z daleka.
Chórzyści dostali czapeczki i koszulki od Banku Spółdzielczego. Dzięki temu podczas zwiedzania widzieli się z daleka. Fot. Nadesłane
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
"Collegium Cantorum" wrócił z 36. Międzynarodowego Konkursu Chórów w Olomouc w Czechach z dwoma medalami: srebrnym i brązowym.

Podczas konkursu, który trwał od 4 do 8 czerwca, zaprezentowało się 157 chórów z całego świata w kilku kategoriach.

Wrócili ze srebrem i brązem

- W sobotę był najważniejszy dla nas dzień, od rana stawaliśmy w konkursowe__szranki - mówi Michał Rajewski, dyrygent "Collegium Cantorum". - Męska część chóru w kategorii chorał gregoriański wyśpiewała sobie srebrny krążek. Otwierali konkurs, śpiewali pierwsi: "De Angelis", "Ave Verum", "Ubi caritas", "Nunc dimitis" i "Salve Regina". Jestem bardzo zadowolony z ich występu. Tym bardziej, że mój wykładowca, prof. Elżbieta Wtorkowska z Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, która była tam ze swoich chórem dziewczęcym, też dostała srebrny medal - tyle, że w innej kategorii.

Natomiast chór mieszany, prawie 40 osób, zdobył brązowy medal w kategorii muzyka sakralna. Jury wysłuchało w ich wykonaniu utworów: "Stabat Mater", "Parce Domine", "Ave Regina Caelorum" i "Pieśń".

- Piąty utwór, to skomponowane przeze mnie "Laudate Dominum" - informuje Michał Rajewski. - Rozmawiałem potem z Polką, która zasiadała w jury i przyznała, że ten utwór podbił nam punktację. Przyznała, że byliśmy chórem o największej ekspresji, ale akustyka kościoła, w którym śpiewaliśmy zadziałała na naszą niekorzyść.

Najlepiej ze 157 chórów wypadł ten z Puerto Rico.

- To ten chór dostał, już poza podziałem na kategorie, główną nagrodę konkursu - dodaje chełmiński dyrygent. - Rywalizował o ten laur z chórami z Litwy i

Chełmnianie mieli sporo czasu na zwiedzanie.

W Olomouc czuli się, jak w domu

- Olomouc to miasto nastawione na turystykę, pełne zabytkowych kościołów, ale nieco innych niż nasze, więc czuliśmy się jak w domu - opowiada Michał Rajewski. - Każdy miał przewodnika, nam trafił się taki, który skończył filologię polską i doskonale władał naszym językiem. Poza konkursem, wystąpiliśmy z koncertem w Filharmonii Morawskiej. Na każdym rogu rozbrzmiewała muzyka chóralna. Festiwal byś świetnie zorganizowany. Mieszkaliśmy w ośrodku nad jeziorem, tam wypoczywaliśmy.

Na koniec byli na dyskotece wspólnej dla wszystkich chórów.

- Chciałbym podziękować prezes naszego chóru, Czesławie Augustinowicz, za zaangażowanie w organizację wyjazd, wszystkim sponsorom i chełmnianom - dodaje Rajewski.

Monika Smól

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie