Nie macie oszczędności? Pośpieszcie się.

Druga połowa 2013 roku może być bowiem ostatnią szansą dla tych, którym bank pożyczy pieniądze bez wkładu własnego.

Kredyty hipoteczne jesień 2013. Banki są łagodniejsze

To ważna informacja m.in. dla pana Jacka z Bydgoszczy: - Wynajmujemy z żoną mieszkanie, ale już nie chcemy więcej dotować obcych. Zdecydowaliśmy, że weźmiemy kredyt na własne.

- Niestety, udało nam się odłożyć tylko 20 tys.

zł. Kupimy za to jakieś meble, albo zostawimy na czarną godzinę, a mieszkanie w całości zamierzamy sfinansować z pożyczki. Wcześniej tylko ja, ale teraz już oboje z żoną pracujemy, więc chyba bank nie odeśle nas z kwitkiem - dodaje bydgoszczanin.
 
Zdaniem ekspertów, to dobry moment na taką decyzję.

- Przez rok WIBOR, na podstawie którego ustalane jest oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w polskich bankach, spadł o prawie połowę - informuje Agnieszka Pilarek, dyrektor departamentu bankowości hipotecznej w Deutsche Banku. - W rezultacie hipoteki są tańsze.

Zbiegło się to również z łatwiejszym dostępem do pożyczonych pieniędzy. Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego, banki złagodziły w ostatnim czasie politykę w hipotekach - wynika z najnowszej ankiety "Sytuacja na rynku kredytowym" przeprowadzonej przez NBP wśród 27 instytucji finansowych, mających łącznie 81 proc. udziału w rynku kredytowym. W minionym kwartale banki złagodziły kryteria przyznawania pożyczek mieszkaniowych po raz pierwszy od trzech lat. W czerwcu KNF wydała nową, łagodniejszą Rekomendację S. Najważniejsza zmiana, która się w niej znalazła, to zniesienie wcześniejszych, sztywnych ograniczeń wysokości rat spłacanych kredytów i innych zobowiązań do przychodów klienta w ocenie jego zdolności kredytowej.

Teraz komisja zaleca jedynie, że banki powinny zwracać uwagę na sytuacje, gdy stosunek ten przekracza 40 proc. dla klientów, którzy zarabiają mniej niż przeciętnie w danym rejonie (50 proc. dla zamożniejszych). Jednak nawet, gdy tak się stanie, bank może udzielić kredytu.

Zapytaj o RRSO!

Drugą ważną zmianą, która przyczyniła się do większej dostępności kredytów, jest wydłużenie okresu przyjmowanego przy badaniu zdolności. Do tej pory, chcąc udzielić kredytu klientowi, np. na 40 lat, banki musiały sprawdzić, czy poradziłby on sobie ze spłatą rat rozłożonych na 25 lat, w konsekwencji - znacznie wyższych. Nowa Rekomendacja S przedłużyła maksymalny okres do 30 lat, co oznacza, że więcej osób ma wymaganą zdolność kredytową.

RANKING NAJJEPSZYCH KREDYTÓW HIPOTECZNYCH NA RYNKU:

Kredyty hipoteczne 2013

(ŹRÓDŁO: Invigo, internetowy pośrednik hipoteczny)

Atrakcyjność kredytów podnoszą również wyjątkowo niskie stopy procentowe. Ten rok może być jednak ostatnią szansą dla osób, które chciałyby wziąć kredyt na pełną wartość nieruchomości.

Rekomednacja S: minimalny wkład: 5 procent

Od 2014 roku wejdzie bowiem w życie, tym razem, zaostrzona Rekomendacja S.


Rekomendacja S od 2014 roku wprowadza minimalny wkład własny na poziomie 5 proc. W kolejnych latach bariera ta wzrośnie do 10 proc. w 2015 roku, 15 proc. rok później, aż do 20 proc. w 2017.

 

To ważna informacja, szczególnie dla klientów, którzy - nawet, jeśli mają oszczędności, jak pan Jacek z Bydgoszczy - wolą je zostawić na inne, np. nieprzewidywane wydatki.
Niestety, jak prognozuje Agnieszka Pilarek, kredyty mieszkaniowe są łatwej dostępne, ale już raczej nie potanieją: - Oczywiście mogą pojawić się wyjątkowe oferty, ale będą to jedynie sporadyczne przypadki.

Biorąc po lupę bankowe propozycje, powinniśmy porównać nie tylko wysokość raty czy całkowity koszt kredytu. - Warto pytać także o oprocentowanie rzeczywiste (RRSO- red.). Może się zdarzyć, że oferty będą miały podobną wysokość kosztu całkowitego, a mimo to jedna z nich będzie bardziej atrakcyjna - podpowiada Jarosław Sadowski, główny analityk firmy doradczej Expander.