Leczenie z kolejki

Hanka Sowińska
Dziś wchodzi w życie nowa ustawa zdrowotna. Zastąpiła, uchyloną przez Trybunał Konstytucyjny w styczniu tego roku, ustawę o ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia. Nie ma w niej zapisów, które wprowadzałyby rewolucję w ochronie zdrowia.

     Opozycja mówi, że ustawa o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych to proteza, minister zdrowia Marek Balicki zapewnia, że stanowi pierwszy etap reformowania systemu.
     Płatna trzecia zmiana
     
Z mocy nowej ustawy mamy prawo leczyć się w przychodniach, gabinetach prywatnych i szpitalach, które zawarły kontrakt z Funduszem. Czyli jest po staremu. W stanach zagrożenia życia (wypadki, nagłe pogorszenie stanu zdrowia) pomocy musi nam udzielić także placówka, która nie ma umowy z ubezpieczycielem. Czyli np. lekarz z prywatnego gabinetu.
     W systemie lecznictwa najważniejszy dla pacjenta jest lekarz rodzinny lub lekarz pierwszego kontaktu. Dotychczas mogliśmy zmieniać go dwa razy w roku. Nadal mamy takie prawo. Ale gdy zrobimy to po raz trzeci w jednym roku, zapłacimy 80 zł!
     Ustawa określa tzw. koszyk negatywny, czyli wykaz świadczeń finansowanych z budżetu Funduszu. Za znajdujące się na liście procedury i świadczenia diagnostyczne, musimy zapłacić z własnej kieszeni. Pozostałe zabiegi i badania należą nam się w ramach ubezpieczenia.
     Kolejki do specjalistów i na operacje nie znikną. Ustawa natomiast legalizuje to, co jest i określa zasady tworzenia kolejki. Szpitale mają obowiązek prowadzić listy oczekujących. O terminie operacji czy badań pacjent będzie powiadamiany pisemnie. Także o zmianie daty - przyspieszeniu lub przesunięciu terminu na inny miesiąc.
     Szpital w bazie danych
     
O tym, jak długi jest czas oczekiwania, będą informować chorych nie tylko szpitale, ale również oddziały NFZ. Utworzona zostanie specjalna baza danych. - Pacjent będzie mógł do nas zadzwonić i dowie się, w której placówce czas oczekiwania na operację jest najkrótszy - _mówi Barbara Nawrocka , rzeczniczka oddziału NFZ w Bydgoszczy. Informacje o kolejkach dostępne będą również na stronach internetowych NFZ.
     Ważna informacja. Chory, który otrzyma skierowanie, będzie mógł wpisać się tylko na jedna listę!
     Dyrektor może więcej
     
Osoby opłacające składkę nadal są ubezpieczone w NFZ. Instytucja pozostała, choć jest trochę odmieniona. Rozszerzone zostały kompetencje dyrektorów oddziałów, którzy od dziś są organami Funduszu. Nowością są Rady Oddziałów Wojewódzkich, które będą powoływane przez sejmiki.
     - _Z mocy starej ustawy dyrektor działał na podstawie pełnomocnictw centrali NFZ. To się zmieniło. Gdy okaże się, że gdzieś nie wykorzystano pieniędzy na leczenie, dyrektor będzie mógł zabrać fundusze i dać tym placówkom, w których brakuje. I nie będzie już musiał pisać do Warszawy
- tłumaczy Nawrocka.
     Podobno w krajach bogatszych od naszego też są kolejki i nikt z tego powodu nie umiera. Próba ich uporządkowania wydaje się więc słuszna, choć nie brakuje wątpliwości. Z pewnością znajdą się tacy, którzy będą próbowali ją ominąć. Sami tego nie zrobią. Uda im się, jeśli znajdą lekarza, któremu przemówią, w popularny w Polsce sposób, do sumienia.
     

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie