Mariusz Błaszczak: Ustawa dezubekizacyjna obejmie tylko zatrudnionych przez Służbę Bezpieczeństwa

Maciej Deja AIPZaktualizowano 
Andrzej Szkocki
W czasie drugiego czytania projektu „ustawy dezubekizacyjnej”, zakładającej obniżenie rent i emerytur osobom pracującym w aparacie bezpieczeństwa PRL, minister spraw wewnętrznych i administracji zapewniał, że dotyczy on wyłącznie tych, którzy byli zatrudnieni przez Służbę Bezpieczeństwa. – Ta ustawa nie obejmie strażaków, żołnierzy czy milicjantów, a wyłącznie esbeków, ludzi na służbie Moskwy! – zaznaczał Mariusz Błaszczak. Projekt ponownie trafił do sejmowych komisji

Szef MSWiA odnosił się do padających po drugim czytaniu zarzutów opozycji, że znowelizowana ustawa obejmie osoby, które w żaden sposób nie wspierały aparatu opresji PRL – strażaków, żołnierzy czy milicjantów, których służba za czasów poprzedniego ustroju była krótka, a większa jej część przypadała na okres po wrześniu 1989 roku. Mariusz Błaszczak zapewniał, że dotyczy ona wyłącznie osób, którzy byli zatrudnieni przez Służbę Bezpieczeństwa. – Ta ustawa dotyczy tylko funkcjonariuszy SB! Na służbie Moskwie – grzmiał z sejmowej trybuny minister. Odpowiadając na sugestie posłanki PO Małgorzaty Pępek, że w SB również trafiali się przyzwoici ludzie, szef MSWiA zapewniał: „nie ma takich”. – A nawet jeśli, to w ustawie jest przepis, że jeżeli wśród tych dziesiątek tysięcy oprawców i bandytów znalazł się jeden uczciwy, to nie poniesie kary – tłumaczył Błaszczak, wskazując na konieczność udowodnienia przez taką osobę, że bez wiedzy przełożonych wspierała opozycję.

– Czego się boicie? Że aureole pospadają, jak pozostałe teczki z szafy Kiszczaka ujrzą światło dzienne? – mówił zaczepnie w stronę opozycji szef MSWiA. Jak przekonywał, fakt, że byli esbecy zyskali liczne przywileje to wina środowiska politycznego, z którego wywodzi się PO. – Wy na to pozwoliliście. Tylko rząd Olszewskiego i Kaczyńskiego się temu sprzeciwiały. Ja całą swoją karierę polityczną spędziłem w ugrupowaniu, które jest za dekomunizacją. Bo nie ma niczego do ukrycia – zapewniał Błaszczak. Była to niejednoznaczna odpowiedź na pytania ze strony Piotra Kalety z PiS czy członków Kukiz'15, którzy domagali się obniżenia emerytur również prl-owskim urzędnikom państwowym wysokiego szczebla. – Powinniśmy pokusić się o więcej, niż uderzanie w szarych wykonawców – mówił Jarosław Porwich z Kukiz'15.

Co ciekawe, podobną poprawkę, w nawiązaniu do osoby posła PiS i prokuratora stanu wojennego Stanisława Piotrowicza, zgłosił też, w imieniu PO, Michał Wójcik. – Zgłaszamy wniosek o odrzucenie projektu w drugim czytaniu jak również poprawkę, by objąć nim prokuratorów stanu wojennego, którzy skazywali opozycjonistów – mówił. Poseł Platformy zwracał również uwagę, że osoby poszkodowane wprowadzeniem ustawy mogą się odwoływać do trybunałów międzynarodowych i będą wygrywać – a podatnik płacić odszkodowania. – Zabrakło państwu wyobraźni, żeby to przewidzieć – zarzucał wnioskodawcom. Adam Szłapka z Nowoczesnej i Stanisław Huskowski z koła Unia Europejskich Demokratów przekonywali z kolei, że osoby, w które uderzą nowe przepisy, będą miały praw czuć się zdradzone przez obecną władzę. – Czy to sprawiedliwe, że ustawa obejmie policjantów, którzy służyli wolnej Polsce przez 27 lat, a niekiedy ginęli w walce z przestępczością? – pytał Szłapka. Huskowski wyrażał obawy, że ci, którzy poczują się zdradzeni przez państwo „również będą mogli chcieć je zdradzić, a wiedzę mają ogromną”.

Jaskrawy przykład osoby pokrzywdzonej przez nową ustawę przytaczał poseł PO Cezary Tomczyk, który otrzymał list od oficera, który służbę zaczął jeden dzień przed określonym terminem określonym w ustawie jako graniczny. – Jeden dzień w służbie PRL, reszta w wolnej Polsce. Misje w Bośni, Kosowie, medale ONZ i NATO, Złoty Krzyż Zasługi nadany przez Lecha Kaczyńskiego i medal Za Zasługi dla Obronności Kraju. Jemu odbierze się emeryturę – zarzucał były rzecznik rządu Ewy Kopacz. Krzysztof Mieszkowski z Nowoczesnej apelował z kolei, by nie karać ludzi za to, że służyli wolnej Polsce, jeśli, nawet będąc w SB, nie udowodniło im się żadnych zbrodni. – To odpowiedzialność zbiorowa w najgorszym, gomułkowskim wydaniu.

Projekt raz jeszcze wraca do komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz polityki społecznej i rodziny.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Mariusz Błaszczak: Ustawa dezubekizacyjna obejmie tylko zatrudnionych przez Służbę Bezpieczeństwa - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

r
real

kto mieczem wojuje,ten od miecza ginie.po nastepnych wyborach,wezma,sie za was.pis zawiodl,co innego mowil,co innego robi.

P
Polak

... pisokomuchy to cynicy. :D

w
właśnie

dlatego że byli w pis=pzpr

P
POPIS

Teraz kolej na harcerzy z ZHP przecież to tęż była organizacja z tamtych lat. Ja proponuję zweryfikować księży którzy współpracowali z SB a było ich sporo. A ta śmietanka z rządu niech odda swoje profesury, które robiła w PRL-u. zweryfikujcie Antka M za rozwalenie naszego wywiadu i ujawnienie agentów. PiS-owcy was też ktoś kiedyś zweryfikuje.

h
historia

Operacja SAMUM ściśle tajna ewakuacja sześciu amerykańskich funkcjonariuszy CIA, DIA i NSA, przeprowadzona przez byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa w Iraku w 1990 roku. Operacja była bardzo ryzykowna, ponieważ w przypadku zdemaskowania wszyscy biorący w niej udział zostaliby zabici. W nagrodę za pomoc rząd USA umorzył część długu zaciągniętego w okresie PRL, czyli 16,5 miliarda dolarów. Także dzięki tej akcji Stany Zjednoczone pomogły w zorganizowaniu Jednostki Wojskowej GROM. Dowódca operacji został odznaczony przez prezydenta USA wysokim odznaczeniem CIA.

J
J-23

Służyli sowieckiemu okupantowi to niech się zwrócą do okupanta o zapłatę!

z
zak1953

Szefem SB był Komendant MO, a potem szef Urzędu Spraw Wewnętrznych. Było jedno dowodzenie i wspólny dział kadr. Do tego w zależności od potrzeb obie służby wspomagały swoje działania. Trudno uwierzyć, że Błaszczak będąc ministrem spraw wewnętrznych tego nie wie. Raczej zagalopował się w wypowiedzi i próbuje teraz ratować twarz. Kłamiąc obrzydliwie.

ż
żołnierz

To jest ciekawe 26 lat temu po pozytywnej weryfikacji a byłem wtedy bardzo młodym obywatelem zawarłem umowę o pracę z państwem III RP. Służyłem Państwu ścigając przestępców, dbając o porządek publiczny wielokrotnie narażając własne zdrowie i życie, ale taka praca. Teraz nagle okazało się,że według mojego pracodawcy stałem się UB-kiem i trzeba mnie zgnoić bo prze z 2 lata przed 1990 rokiem byłem krawężnikiem w instytucji uznanej przez PIS za przestępczą. Lata nauki o prawie Polskim i teraz wszystko psu w budę. Pracodawca okazuje się największym przestępcą z jakim miałem do czynienia. Ma za nic ustawy ustanowione po 1990 roku czyli w III RP, ale jak w powiedzeniu jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

o
oriony i inne

Tych ,którzy dobrowolnie donosili do UB i SB za profity jak np. TW na toruńskim uniwerku już nie?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3