Marzenie starszych państwa

Iza Wodzińska
Prywatna firma otwiera w Toruniu komercyjny dom dziennego pobytu dla starszych osób. Podobnych przedsięwzięć na razie w regionie nie ma, ale wkrótce mogą się pojawić - przedsiębiorcy i fundacje sondują u nas rynek tego typu usług.

     "Emerytura nie musi być nudna" - piszą w ulotce reklamowej właściciele Domu Trzeciego Wieku Jaspis z siedzibą w cichej uliczce w pobliżu centrum Torunia. Na zdjęciach w ich elegancko wydanym folderze zadowoleni z życia, uśmiechnięci starsi państwo uczestniczą w wędrówkach, jeżdżą na rowerach, pływają w błękitnej wodzie, uprawiają garncarstwo i ogród. Jaspis oferuje: opiekę od poniedziałku do piątku między 7.30 a 16.30, usługi socjalne i edukacyjne (nauka angielskiego, współpraca z Uniwersytetem Trzeciego Wieku), trzy posiłki dziennie, warsztaty plastyczne i kursy tańca, rajdy i pokazy filmowe, turnieje brydżowe i wspólne uczestnictwo w życiu kulturalnym miasta.
     Elegancki klub seniora
     
Wczoraj w dwurodzinnym domu z ogrodem trwały właśnie ostatnie prace nad wystrojem wnętrz. Dwa spore, eleganckie, połączone ze sobą saloniki wyposażono w meble o pastelowych obiciach. Wkrótce może tu być bardzo przytulnie. - Dom przeznaczony jest dla 20 osób, miesięczny koszt to 600 zł plus 7-procentowy VAT od tej kwoty. Można też zdecydować się na pobyt tylko w wybrane dni, wtedy kosztuje to 35 zł dziennie - informuje miła pani pod wskazanym w ulotce numerem telefonu, ale woli pozostać anonimowa. Od niej dowiaduję się jeszcze, że właścicielem Jaspisa jest zarejestrowana w Toruniu firma Akme. Ulotka także jest anonimowa.
     - Ja także we wtorek dostałam taką ulotkę. Nie wiadomo od kogo, nikt się pod nią nie podpisał. To mnie trochę postawiło na baczność - mówiła nam wczoraj dyrektorka wydziału polityki społecznej w toruńskim magistracie Hanna Miller. Jej zdaniem, oferta Domu Trzeciego Wieku skierowana jest "do zdrowych i bogatych" emerytów, a to w Toruniu bardzo wąska grupa. Dyrektor Miller twierdzi, że urzędowi nic do tego przedsięwzięcia - wydział nie zamierza kontrolować standardu proponowanych usług - bo jest zorganizowane "na zasadzie klubu".
      Emeryt ma prawo
     
Innego zdania jest dyrektor wydziału polityki społecznej Urzędu Wojewódzkiego Stefania Myszkier. - Nad takimi przedsięwzięciami musi czuwać miasto. Co innego pensjonaty dla starszych osób, typu "dom spokojnej starości". Żeby mogły funkcjonować, muszą otrzymać pozwolenie od wojewody i zostać wpisane do rejestru. Zanim to nastąpi, przeprowadzamy w nich wizytacje - tłumaczy. UW rozpatrywał niedawno jeden prywatny wniosek o wydanie takiego pozwolenia, ale - ponieważ Ministerstwo Polityki Społecznej nie napisało dotąd rozporządzeń do nowej ustawy o pomocy społecznej - sprawa została na razie zawieszona. Dyrektor Myszkier uważa, że prywatne domy opieki i domy dziennego pobytu to zjawisko, do którego wkrótce być może będziemy się musieli przyzwyczaić. - Mamy sygnały, że prywatne firmy i fundacje próbują zdiagnozować potrzeby w tym zakresie w naszym regionie - opowiada.
     A dyrektor Miller dodaje, że niezależnie od tego, jak właścicielom Jaspisa uda się przedsięwzięcie, to i tak już jest z niego społeczna korzyść: - Rozpocznie się na ten temat dyskusja i wszyscy zrozumieją, że starsi państwo też mają prawo do rozrywki na przyzwoitym poziomie i samorealizacji. Na razie w Polsce nie jest to takie oczywiste.
     

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie