Mężczyźni są potrzebni

Rozmawiała Anna WiejowskaZaktualizowano 
Nie bez kozery nazywają ją piękniejszym  obliczem policji w "Złotopolskich", gdzie wciela  się w postać posterunkowej Kaliny Fatalskiej.  24-letnia Anna Dereszowska pochodzi ze  Śląska. Kocha sport i w mistrzowskim stylu  została gwiazdą. W swoim dorobku ma udział w  serialach "Klan", "Buła i Spóła", "Lokatorzy",  "Kasia i Tomek", "Sfora", "Glina".
Nie bez kozery nazywają ją piękniejszym obliczem policji w "Złotopolskich", gdzie wciela się w postać posterunkowej Kaliny Fatalskiej. 24-letnia Anna Dereszowska pochodzi ze Śląska. Kocha sport i w mistrzowskim stylu została gwiazdą. W swoim dorobku ma udział w serialach "Klan", "Buła i Spóła", "Lokatorzy", "Kasia i Tomek", "Sfora", "Glina".
Rozmowa z ANNĄ DERESZOWSKĄ

     - Podobno śląskie kobiety mają to we krwi, że ich dom musi funkcjonować jak szwajcarski zegarek. Czy jako rodowita Ślązaczka mogłaby się pani pod tym podpisać?
     - Nie jestem typową śląską kobietą. Może dlatego, że nie dorobiłam się jeszcze własnego mieszkania, nie mam męża ani dzieci. Poza tym tak się szczęśliwie składa, że pracuję od rana do wieczora, więc nie zostaje mi już za dużo czasu na zajęcia domowe. Owszem, dbam, by zawsze mieć porządnie posprzątane, ale już na przykład kuchnia nie jest moim królestwem. Gotuję średnio na jeża.
     - Czyli narzeczony na kluski śląskie nie bardzo może liczyć?
     - Zgadza się, ale jeszcze wszystko przede mną
     - Czytałam, że w szkole była pani wzorową uczennicą. Liceum skończyła pani ze średnią ocen 5,35. Czy w życiu też jest pani prymuską?
     - W pracy staram się dawać z siebie wszystko, bo wiem, że tylko dzięki temu można coś osiągnąć w zawodzie. Cieszę się, że mam angaż w warszawskim Teatrze Dramatycznym, gram w "Złotopolskich" i współpracuję z Teatrem Buffo Janusza Józefowicza. Dążę do tego, by stale się rozwijać. Moją pasją jest śpiewanie, które sprawia mi wielką frajdę, czasem nawet odnoszę wrażenie, że większą niż granie. W przyszłości chciałabym wziąć udział w konkursie piosenki aktorskiej we Wrocławiu.
     - Co decyduje o aktorskim sukcesie?
     - Jestem przekonana, że w tym zawodzie talent to nie wszystko. Nawet jeśli ma się przeciętne zdolności, ale nadrabia się je dobrymi chęciami i pracowitością, naprawdę można wiele osiągnąć. Tym bardziej jeśli komuś dopisuje szczęście. Bo często decydujące znaczenie ma przypadek.
     - Nigdy nie żałowała pani, że dla Akademii Teatralnej w Warszawie porzuciła plany o zostaniu architektem?
     - Owszem, w czasie studiów miewałam trudne momenty i nachodziły mnie wątpliwości, czy na pewno dobrze wybrałam. Lecz teraz - z perspektywy dwóch lat po szkole - nie mogę narzekać. Odpukać w niemalowane, nie mam powodów do frustracji, przynajmniej na razie. Dla młodych aktorek ról jest sporo, choć oczywiście zdecydowanie mniej niż dla młodych aktorów. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla kobiet w wieku 35-40 lat tych propozycji zawodowych jest niewiele. Jak chyba każda aktorka, boję się, że pewnego dnia mogę stać się niepotrzebna. Staram się jednak o tym zanadto nie myśleć. Niedawno skończyłam 24 lata i wierzę, że wszystko przede mną. A jeśli mi się nie powiedzie, będę szukać dla siebie czegoś innego.
     - Potrafi pani zabiegać o role?
     - Nie bardzo. I jest to cecha, której u siebie szczerze nie lubię. Męczą mnie wszelkiego rodzaju wyjścia towarzyskie i duże publiczne imprezy, choć wiem, że to poważny błąd z mojej strony. W tym zawodzie powinno się bywać, powinno się pokazywać buzię, a ja tego nie potrafię. Po prostu nie sprawia mi to przyjemności i staram się tego unikać. Nie mam też śmiałości, by podejść do znanego producenta i przedstawić mu się czy zaprosić na spektakl ze swoim udziałem, choć naprawdę miałabym się czym pochwalić. W głowie nie mieści mi się, że mogłabym zadzwonić do kogoś z pytaniem o rolę, choć nie uważam, że jest to złe. Czasem na pewno przynosi korzyści.
     - Zatrzymajmy się na moment na pani pasjach.
     - Bez sportu w ogóle nie potrafię funkcjonować. Ruch pozwala mi się zrelaksować, uwolnić od stresu, a także jest moim sposobem na ładowanie akumulatorów. Dlatego staram się przynajmniej raz w tygodniu wybrać na basen. Ponadto regularnie gram w tenisa. Kocham też narty, snowboard i jazdę konną, ale oczywiście muszę wybierać. Po pierwsze, doba ma tylko 24 godziny, a po drugie, moja kieszeń nie jest z gumy (śmiech). 40 złotych za godzinę jazdy konnej to przecież majątek! Nie zawsze mogę sobie pozwolić na swoje hobby i przyjemności.
     - Ludziom ładnym łatwiej się żyje?
     - Na pewno uroda pomaga w codziennym życiu. Dzięki ładnemu uśmiechowi można uniknąć mandatu albo jego wysokość nie rujnuje portfela. Jednak jako aktorka nie chciałabym zbijać kapitału na urodzie. To, co powiem, jest banalne, ale prawdziwe: uroda to nie wszystko. Poza tym nie uważam się za piękność i - tak, jak każdy - mam kompleksy.
     - Kalina Fatalska jest zagorzałą feministką. Pani też?
     - Absolutnie! Zdecydowanie nie jestem feministką i nie podzielam poglądu, że kobiety powinny być samowystarczalne. Mężczyźni są nam bardzo potrzebni!
     - Co - na obecnym etapie życia - jest dla pani najistotniejsze?
     - Aktualnie koncentruję się przede wszystkim na pracy. Na dłuższą metę na pewno najważniejsze jest dla mnie stworzenie szczęśliwej rodziny. Mam wrażenie, że rodzina to coś, czemu bym była w stanie wiele poświęcić. Gdy w pracy coś nie wychodzi, warto mieć oparcie w kimś bliskim. Bez rodziny nie potrafiłabym żyć. Na razie jednak nie spieszy mi się i nie planuję ani zamążpójścia, ani macierzyństwa. Wydaje mi się, że nie jestem na to gotowa, więc spokojnie sobie poczekam.
     - Narzeczony nie jest związany z show-biznesem?
     - Nie, Maciek jest informatykiem.
     - Dobry wybór.
     - No tak, on będzie zajmował się zarabianiem pieniędzy i utrzymywaniem rodziny, a ja głupotami, czyli sztuką (śmiech).
     Nie bez kozery nazywają ją piękniejszym obliczem policji w "Złotopolskich", gdzie wciela się w postać posterunkowej Kaliny Fatalskiej. 24-letnia Anna Dereszowska pochodzi ze Śląska. Kocha sport i w mistrzowskim stylu została gwiazdą. W swoim dorobku ma udział w serialach "Klan", "Buła i Spóła", "Lokatorzy", "Kasia i Tomek", "Sfora", "Glina".

polecane: FLESZ: Smartfony zamiast kas fiskalnych.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3