Ostatni miesiąc był dla kredytobiorców ciężki. Kursy walut się zmieniały, Grecja straszyła bankructwem, a Bank Szwajcarski bronił franka. Ale frankowcy sobie radzą.

Ostatnio więcej osób decyduje się na zakup waluty w kantorach. - Kupują po 200-500 franków, tyle wynosi rata - mówi Piotr Karnowski, współwłaściciel kantoru Kontrakt w Bydgoszczy. - Można zaoszczędzić. Proponujemy lepsze kursy niż banki, różnica wynosi 5-10 groszy. W sumie na racie można zaoszczędzić nawet 50 złotych.

Przeczytaj: Tańszy frank. Mniejsze raty

Niektórzy rezygnują z biegania po kantorach.

- Wpłacamy ratę w złotówkach, po przeliczeniu jej przez bank - wyjaśnia pani Danuta z Bydgoszczy, która zadłużyła się z mężem we frankach. - Nie interesowaliśmy się różnicami w cenach. Pracujemy długo, za dużo załatwiania. Zastanowimy się, gdy różnica wzrośnie.

Ustawa antyspreadowa, która weszła w życie 26 sierpnia, pozwala spłacać kredyt wpłacając pieniądze w banku w walucie w której został udzielony. Klient może bez ograniczeń dokonywać zmiany waluty spłaty, a bank nie może pobierać za to opłat. Nowością jest też zapisana w umowie wartość spreadu (różnica między ceną kupna i sprzedaży waluty).

Przeczytaj też: Spready walutowe. Te banki już oferują tanie franki szwajcarskie!

Uwaga banki! Pilnują Was
Prawie 1,5 miliona Polaków zaciągnęło kredyt we frankach. Frankowcy, bo tak zaczęto ich nazywać, mają też swoją witrynę MyFrankowcy, którą tworzą sami. Niedawno podsumowali miesiąc nowej ustawy. - Mimo, że mówiło się o niej i banki mogły się przygotować, to część z nich chyba liczy, że rynek „łyknie” naiwne tłumaczenia, że „było mało czasu i nie udało się zdążyć” - podają na portalu.

Oberwało się Getin Bankowi, którego nazwano „mistrzem taktyki trudno powiedzieć”. Millenium i ING Śląskiemu wytknięto, że nawet pięć dni zajmuje załatwienie standardowego aneksu do umowy kredytowej. Zdaniem internautów tylko BNP Paribas jako jedyny zawiera aneksy automatycznie.

Czytaj również: Czy panika wymiotła szwajcara z kantorów? Frank dalej jest w podrygach

Zagrożenie tylko, gdy...
- Cena franka zmienia się bardziej dynamicznie pod wpływem postrzegania ryzyka związanego z sytuacją w Europie i na świecie - wyjaśnia Roman Przasnyski z Open Finance. - Kurs franka waha się od 3,56 do 3,63 złotego. Większego zagrożenia wzrostem notowań szwajcarskiej waluty nie widać. Może się ono pojawić, gdyby doszło do zaostrzenia kryzysu wokół Grecji lub znaczącego pogorszenia się sytuacji na światowych rynkach.