MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mundurek pod lupą

Ewa Abramczyk-Boguszewska
Na zdjęciu: uczniowie klasy I b Szkoły Podstawowej nr 20 w Bydgoszczy podziwiają swoje pierwsze świadectwa.
Na zdjęciu: uczniowie klasy I b Szkoły Podstawowej nr 20 w Bydgoszczy podziwiają swoje pierwsze świadectwa. Fot. Tytus Żmijewski
Zdaniem rzecznika praw ucznia szkoły nieprawnie pobierają zaliczki na mundurki szkolne. Chce przeprowadzenia kontroli w placówkach.

Krzysztof Olędzki, rzecznik praw ucznia i rodzica wystąpił do minister finansów Zyty Gilowskiej o przeprowadzenie we wszystkich szkołach publicznych kontroli skarbowej.

Ministerstwo odpowie

Jego zdaniem w szkołach mogły wystąpić "nieprawidłowości, dotyczące nakłaniania lub zmuszania uczniów i rodziców do ponoszenia kosztów nauki".
- Wniosek wpłynął i został przekazany do departamentu kontroli skarbowej - poinformowała nas wczoraj Agnieszka Pasterkiewicz z biura prasowego Ministerstwa Finansów. - W ciągu kilku dni udzielimy rzecznikowi odpowiedzi.

Firma chce zaliczkę

Olędzkiemu chodziło m.in. o składki na komitet rodzicielski, opłaty za zajęcia dodatkowe i rozszerzony program nauczania niektórych przedmiotów, opłaty za wycieczki i zbieranie przez szkoły zaliczek na uszycie mundurków.
- Firma, która uszyje dla naszych uczniów mundurki, musi mieć pieniądze na zakup materiału - wyjaśnia Elżbieta Michałek, dyrektor Gimnazjum nr 4 we Włocławku .- Dajemy jej więc zaliczkę, a to oznacza, że trzeba wcześniej zebrać pieniądze. Ponad 90 procent rodziców zresztą już je wpłaciła. Fundusze zbierała Rada Rodziców, nie szkoła.

- Nauczyciele nie przyjmowali pieniędzy na uszycie mundurków - zapewnia Małgorzata Baranowska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 56 w Bydgoszczy. - Rodzice sami zorganizowali zbieranie funduszy. Ci, którzy nie mogli zapłacić, uregulują zaległości we wrześniu.

Będą kary?

Małgorzata Baranowska zastanawia się natomiast co zrobić, gdy rodzic nie zgodzi się, aby dziecko nosiło mundurek: - Nie wiem, jakie kary mielibyśmy wprowadzać. Powinno to ustalić ministerstwo.
Przeciwko mundurkom zbuntowali się już rodzice w Krakowie i Warszawie. W naszym regionie na razie nikt nie protestuje. - Nie mamy takich sygnałów - mówi Grzegorz Kubacki, dyrektor wydziału kształcenia podstawowego, gimnazjalnego i wychowania przedszkolnego w kujawsko-pomorskim kuratorium oświaty.
Czy MEN nakaże zbuntowanym uczniom założenie mundurków? W piątek w Ministerstwie Edukacji nie było nikogo, kto mógłby z nami porozmawiać na ten temat. Poproszono nas jedynie o przesłanie pytań. Odpowiedzi na razie nie otrzymaliśmy.

Tymczasem rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski uznał natomiast, że wprowadzenie mundurków jest zgodne z konstytucją. Odpowiedział tym samym na zarzuty swojego doradcy i społecznego rzecznika praw ucznia Macieja Osucha, który sprzeciwiał się temu obowiązkowi.

Jak z telewizją

Także Krzysztof Olędzki wystąpił z kolejnym kontrowersyjnym pomysłem. Zaapelował mianowicie do polityków o zniesienie obowiązku szkolnego.
Jego zdaniem ze szkołą jest jak z telewizją: "ludzie ją oglądają kilka godzin dziennie, ale nie dlatego, że muszą, tylko dlatego, że emitowane programy wydają im się atrakcyjne".

Zaproponował też zlikwidowanie Karty Nauczyciela, aby umożliwić zwalnianie pedagogów mianowanych i dyplomowanych oraz tworzenie szkół domowych, liczących do 15 uczniów.

Ewa Abramczyk-Boguszewska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska