Na gorąco

Michał Żurowski
Michał Żurowski
Michał Żurowski fot. arch. GP
Komentuje Michał Żurowski

Polscy piłkarze pojadą na turniej "EURO 2008". Wreszcie! Nie udało się kolejnym generacjom naprawdę dobrych piłkarzy: w latach 60. pokoleniu Pohla i Brychczego, w 70. Deyny i Lubańskiego, Laty i Szarmacha, w 80. Młynarczyka i Bońka. I dopiero teraz.

Jak tak człowiek pomyśli, komu się nie udało - jakiej klasy to byli piłkarze: co osiągnęli w Górniku, Legii, Widzewie, co na świecie (dwa razy 3 miejsce, raz 5-6) - tym bardziej staje się niezwykłym, że się udało teraz. Cud?

I tak, i nie. Gwoli prawdy historycznej przypomnę - zwłaszcza młodym ludziom piejącym w telewizji o historycznej chwili - że przez wiele lat miejsca w finałowych turniejach były tylko cztery, od 1980 r. osiem, a dziś aż szesnaście. Trudność kwalifikacji i elitarność samych finałów - nieporównywalna. Z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że zmieniła się geografia Europy. Przybyło federacji piłkarskich (choćby reprezentujących państwa powstałe z rozpadu ZSRR i byłej Jugosławii), zatem i co najmniej kilku drużyn więcej z apetytami na awans. Kto wie, czy ten historyczny sukces nie bardziej zdumiewa na tle szaro-burej, a w części upapranej brunatnymi plamami codzienności polskiej piłki: afer korupcyjnych, kabaretu "PZPN - Ministerstwo Sportu", beznadziejnego poziomu klubów, warunków szkolenia młodzieży. W tych realiach awans reprezentacji jawi się jako coś wyabstrahowanego z rzeczywistości. Może dlatego stał się faktem, że dwaj najwięksi dziś ulubieńcy polskich kibiców - Leo Beenhakker i Ebi Smolarek - pochodzą z rzeczywistości zupełnie innej?

Kiedy więc już opadnie euforia, potraktujmy to osiągnięcie z dumą (nie udało się byłym mistrzom Europy Duńczykom, Ukraińcom, prawdopodobnie nie uda się Rosjanom, a nam tak), ale - na miłość boską - nie dmuchajmy kolejnego balonu narodowych nadziei. Jak przykro jest, gdy pęka, pamiętamy z dwóch ostatnich mundiali. Fajnie, że obok Francuzów, Włochów, Holendrów, Niemców na "EURO 2008" będą i nasi. Ale spokojnie. To tylko awans.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie