Na gorąco

Małgorzata Felińska
Małgorzata Felińska
Małgorzata Felińska fot. arch. GP
Udostępnij:
Komentuje Małgorzata Felińska

Czy pamiętają Państwo chociaż jedno spektakularne osiągnięcie Franciszka Złotnikiewicza z PSL? Nie? A miał wiele możliwości, żeby się wykazać.

W drugiej połowie lat 90. był wicewojewodą włocławskim, radnym we Włocławku, a w 2002 roku został wojewódzkim inspektorem skupu i przetwórstwa artykułów rolnych w Bydgoszczy. Entre na to stanowisko nie bardzo mu się udało. Tuż przed jego mianowaniem poprzedni inspektor ujawnił, że pszenica w elewatorach w Fordonie jest prawdopodobnie skażona nitrofenem. Złotnikiewicz natychmiast wyciszył aferę. Później inspektorat pod jego kierownictwem kontrolował punkty skupu zbóż i nie wykazał na czas oszustw właścicieli firm Koram i Ani-Jar.

Następnie kampania buraczana. Skończyła się pod koniec 2002, a do końca stycznia 2003 nie było wyników kontroli cukrowni.

Złotnikiewicz, już jako naczelnik w Departamencie Rolnictwa, Obszarów Wiejskich i Geodezji, na przełomie 2007 i 2008 r. był kandydatem PSL na wicewojewodę kujawsko-pomorskiego. Chyba jednak stolica nie była do niego przekonana, bo zwlekała z nominacją. Po czterech tygodniach czekania kandydat PSL stwierdził, że sam rezygnuje z ubiegania się o to stanowisko, bo "za długo to trwa".

Eugeniusz Kłopotek, pierwszy kadrowy PSL na Kujawach i Pomorzu nie zniechęcił się jednak brakiem sukcesów swojego protegowanego - zrobił z niego jedynego kandydata na członka zarządu woj. kujawsko-pomorskiego, które to miejsce zwolnił Zbigniew Sosnowski, zostając wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji. I - niespodziewanie - wczoraj Złotnikiewicz nie zaliczył kolejnej porażki. Żaden radny Sejmiku nie głosował przeciwko niemu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Okoń
Ciekawe dla czego członikem Zarządu Województwa nie został "żelazny kandydat" Andrzej Gross. Czyżby stołek w ARiMR był 100% pewny i dla niego? W PSL nie ma przypadków, a nikt nie jest tak skuteczny w wyrywaniu stanowisk państwowych jak ludowcy. Szef powiatowy PSL w toruniu stołek będzie miał jak 2+2=4. zaskakujące jednak że będzie to ARiMR, po tym co ujawniła Gazeta Pomorska. Poseł kłopotek "główny kadrowiec PSL" w województwie ewidentnie nie liczy się już z opinią publiczną i mediami. Taki silny? A może arogancki?
Dodaj ogłoszenie