Nasza akcja charytatywna. Niech Uśmiechnięty Dzień będzie co dzień. Z karuzelami i innymi atrakcjami

Akcja specjalna Uśmiechnięty Dzień
Nasza impreza charytatywna pn. Uśmiechnięty Dzień odbyła się 26 i 27 lipca 2021 w Myślęcinku w Bydgoszczy
Nasza impreza charytatywna pn. Uśmiechnięty Dzień odbyła się 26 i 27 lipca 2021 w Myślęcinku w Bydgoszczy Tomasz Czachorowski
Kumulacja pozytywnych wrażeń nastąpiła w bydgoskim Myślęcinku. I to podwójna, bo dwa dni trwała. Wszystko w ramach naszej charytatywnej akcji Uśmiechnięty Dzień.

Jula ma 11 lat i chyba zostanie aktorką. Koleżanki mówią, że grać potrafi - nie tylko w gierki na telefonie. Gdyby przypadła jej główna rola w filmie, też dałaby radę. No ewentualnie, będzie pracować w biurze.

Radek jest starszy o 2 lata i może zostanie dyrektorem. Na razie jest wzorowym uczniem i miłośnikiem wszystkiego, co z Ekipą związane (dla niewtajemniczonych: Ekipa to grupa youtuberów i influencerów). Nosi więc m.in. czapkę i t-shirta z logo Ekipy. Lody Ekipy oczywiście uwielbia.

Tym razem Jula, Radek, jego 3-letni brat Konrad z ekipą, czyli dziećmi z placówki opiekuńczo-wychowawczej w Inowrocławiu, przyjechali do Bydgoszczy.

- W naszym domu mieszka 15 wychowanków, a w imprezie gazety wzięła udział siódemka z nich - mówi pani Ania, wychowawczyni.

Pogoda i humory dopisały

Właśnie w poniedziałek i wtorek (26-27 lipca) w bydgoskim Myślęcinku Gazeta Pomorska zorganizowała Uśmiechnięty Dzień. To nasza akcja charytatywna, odbywająca się co pół roku - przed gwiazdką i w wakacje. Jak zwykle, zaprosiliśmy na nią dzieci z domów dziecka oraz innych placówek typu rodzinnego z Kujawsko-Pomorskiego.

Się działo! Najpierw zwiedzanie zoo. Potem przejazd kolejką do parku, wizyta w parku dinozaurów i wielgachnych owadów. Później była zabawa na całego w wesołym miasteczku, spotkanie z animatorami, jeszcze obiad, no i rozdawanie prezentów. Wszystko to z zachowaniem obostrzeń sanitarno-epidemiologicznych, w grupach i tam, gdzie trzeba, w maseczkach.

- W zoo najbardziej podobały mi się lemury, jak te z bajek - mówiła Oliwia, lat 7. Jej przyjaciółka, Nicola, była zauroczona małpkami. - Dały popis. Na nasz widok zaczęły skakać i piszczeć z radości.

Srebrny lisek o dwukolorowych oczach też wzbudził podziw (Kuba stwierdził, że mógłby mieć takiego w domu). Podobnie, jak krokodyle (gdyby Laura mogłaby opiekować się nimi w swoim mieszkaniu, codziennie by je głaskała). Karolina zachwycała się wydrami, które ucięły sobie drzemkę po śniadaniu. Michał był oczarowany tygrysami . A to był dopiero początek atrakcji dla dzieci.

Pozytywne wibracje u dzieci z domów dziecka

Mali goście przez cały jeden i drugi dzień byli pod wrażeniem. W wakacje tych pozytywnych emocji im na szczęście nie brakuje. - Byliśmy już na koloniach nad morzem i w górach - przyznają panie Hanna i Kamila, pracownice Domu dla Dzieci w Małej Cerkwicy w powiecie sępoleńskim. Tutaj przebywa 28 dzieci.

W rodzinnym domu dziecka, prowadzonym przez panią Danutę i pana Rafała w Drzewianowie (powiat nakielski) mieszka natomiast 8 małolatów. W Myślęcinku pojawiło się troje młodszych, z opiekunami. Inne dzieci z innych placówek też się pojawiły.

Nie udałoby się nam przygotować akcji, gdyby nie nasi przyjaciele. Wsparli nasze działania i finansowo, i duchowo. Jeszcze raz im wszystkim dziękujemy. Poniżej wymieniamy naszych darczyńców.

Nasza akcja charytatywna. Niech Uśmiechnięty Dzień będzie co dzień. Z karuzelami i innymi atrakcjami
Nasza akcja charytatywna. Niech Uśmiechnięty Dzień będzie co dzień. Z karuzelami i innymi atrakcjami

Wideo