Natalia Waligórska opuścila Toruń. Kto ją zastąpi w Energi?

    Natalia Waligórska opuścila Toruń. Kto ją zastąpi w Energi?

    Joachim Przybył

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Natalia Waligórska opuścila Toruń. Kto ją zastąpi w Energi?
    Poważna strata kadrowa Energi. Toruńskie koszykarki w najważniejszych meczach sezonu będą musiały radzić sobie z jedną rozgrywającą.
    Natalia Waligórska opuścila Toruń. Kto ją zastąpi w Energi?
    W ubiegłym tygodniu z Energą pożegnała się Natalia Waligórska. Nie był to kluczowy gracz w talii trenera Elmedina Omanicia, ale ważna zmienniczka, która w ostatnich meczach prezentowala się całkiem przyzwoicie. Koszykarka nie chce komentować sytuacji. Nie była też rozmowna przy rozwiązywaniu kontraktu. Prezesowi Maciejowi Krystkowi wręczyła oficjalne pismo, po czym - nie żegnając się z nikim - spakowała się i wyjechała do Poznania.

    Oficjalnym powodem wniosku o rozwiązanie kontraktu są zaległości finansowe. Prezes Energi nie bardzo w to wierzy. - Zaległości wobec niej mieliśmy, ale nie były to wielkie pieniądze (jeden pełny miesiąc i część drugiego - red.), zresztą cały czas staramy się regulować zobowiązania. Dla mnie jej decyzja jest dziwna, bo przecież w Polsce kontraktu już nigdzie nie podpisze i przynajmniej przez dwa miesiące nie będzie miała gdzie trenować - mówi Krystek.

    Waligórska do Torunia trafiła półtora roku temu z AZS Poznań. W barwach Energi notowała lepsze i słabsze okresy, ale nigdy nie przebiła się do wyjściowej piątki. W tym sezonie na parkiecie przebywała średnio 14 minut i w tym czasie notowała 3,1 pkt i 1,6 asyst.

    Torunianie mogą teraz żałować, że w grudniu postanowili zatrzymać w zespole Waligórską, a nie Katarinę Ristić, która z meczu na mecz radziła sobie coraz lepiej. Słowenka dostała jednak ofertę z Włoch, a trener Elmedin Omanić wolał zostawić kolejną Polkę.

    Efekt jest taki, że teraz w najważniejszych meczach sezonu Energa będzie musiała sobie radzić z jedną klasyczną rozgrywającą. W dodatku Agata Gajda, choć jest w doskonałej formie, to całych 40 minut nie jest w stanie spędzić na parkiecie z powodu przewlekłego urazu pleców. O wzmocnieniu nie ma co marzyć, bo sezon transferowy w PLKK dawno minął. W tej sytuacji Omanić zapewne będzie posiłkował się na pozycji nr 1 niskimi skrzydłowymi, z których nieźle z rozegraniem radzą sobie choćby Krawiec czy Radwan.
    Przypomnijmy, że Energę do końca rundy zasadniczej czekają jeszcze dwa mecze, na wyjeździe z Lotosem Gdynia (w przyszłą środę) i u siebie z ŁKS Łódź. Dwa zwycięstwa zagwarantują "Katarzynkom" 3. miejsce przed play off i bardzo korzystne rozstawienie w pierwszej rundzie.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo