2/23
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Poprzednie
Następne
Pod samochodem kobiety znajdowała się niewielka ilość...
fot. Paweł Skraba

Nauczycielka miała bombę pod samochodem. Wcześniej ktoś uszkodził przewody hamulcowe!

Pod samochodem kobiety znajdowała się niewielka ilość materiałów wybuchowych. Pakunek został zdetonowany przez pirotechników. To nie pierwszy przypadek, gdy zdrowie, a nawet życie kobiety było zagrożone.

Kobieta przyjechała do szkoły z tykającym mechanizmem pod samochodem. Z budynku ewakuowano prawie 700 osób. Dokonano już detonacji ładunku.

Nauczycielka Zespołu Szkół w Warlubiu w powiecie świeckim przyjechała do szkoły swoim citroenem i kiedy zatrzymała auto i wyszła z niego usłyszała dziwny sygnał - relacjonuje sierż. szt. Joanna Tarkowska z KPP w Świeciu.

>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

Okazało się, że dźwięki dochodzą spod auta. - Pod autem zobaczyła przymocowany do niego pojemnik z nieznaną substancją i jakiś tykający mechanizm - dodaje Tarkowska.

Natychmiast o tym poinformowała dyrekcje i policję.

W związku z niebezpieczeństwem ewakuowano Zespół Szkół w Warlubiu oraz podopiecznych Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego. - To jest łącznie około 680 osób - dodaje rzeczniczka.

Jak przebiega akcja? Joanna Tarkowska, rzeczniczka KPP Świecie przed południem: - Pirotechnicy z KWP w Bydgoszczy za pomocą robota odłączyli urządzenie spod samochodu nauczycielki. Na razie warunki atmosferyczne utrudniają prowadzenie akcji.

Policjanci wrócili do niej, gdy przestał padać deszcz. Popołudniu nasz czytelnik doniósł, że zdetonowano ładunek, który wymontowano spod samochodu.

Tak doszło do detonacji bomby w Warlubiu [zobacz wideo]

Maria Jankowiak, dyrektor SP w Warlubiu: - Ładunek został zdetonowany, słyszałam trzy wybuchy. To się działo podczas wielkiej ulewy, na szczęście wcześniej zdążyliśmy odwołać dzisiejsze lekcje i o godz. 10.55 uczniowie odjechali do domów. Ewakuacja przebiegła bardzo sprawnie, nawet przedszkolaki opuściły budynek w ciągu 10 minut.

Dyrektorka nie chce podawać nazwiska nauczycielki, która przyjechała do szkoły z ładunkiem pod podwoziem. Dodaje przy tym, że nie powinno wiązać się tej sprawy z uczniami z Warlubia. - Ta pani dojeżdża do naszej szkoły z Grudziądza. Przyjechała na poranny dyżur o godz. 7. Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek z naszych uczniów mógłby pojechać do Grudziądza i montować ładunek pod jej samochodem - mówi dyrektorka.

Jeden z obserwatorów akcji powiedział nam nieoficjalnie, że nauczycielka jest w trakcie rozwodu. - Może ładunek ma związek z tą sprawą? - zastanawia się.

W maju ubiegłego roku nauczycielka zgłosiła policji, że ktoś uszkodził przewody hamulcowe w jej aucie, narażając ją na utratę zdrowia a nawet śmierć. Sprawę prowadziła policja z Grudziądza.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, biegli badający samochód potwierdzili, że stwierdzone uszkodzenie nie powstało samoczynnie, że musiało być efektem działania "osoby trzeciej". Jednak zebrane przez policjantów dowody nie pozwoliły, aby komukolwiek postawić zarzuty w tej sprawie. I w grudniu 2016 roku postępowanie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy.

Na temat ładunku, który został zdetonowany Joanna Tarkowska z policji w Świeciu mówi: - To nie był żart. Mieszanka materiałów pirotechnicznych trafi do badań laboratoryjnych. Wtedy będziemy wiedzieli, co dokładnie było w jej składzie.

Policja nie wyklucza żadnego motywu. Nieoficjalnie wiadomo, że kryminalni przeszukali dom nauczycielki, która jest w trakcie rozwodu. Walczy z mężem o dziecko i dom.

- Do tej sprawy dziś w Bydgoszczy kryminalni zatrzymali 42-letniego mężczyznę - mówi podkom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego KWP w Bydgoszczy.

Nieoficjalnie udało się nam ustalić, że zatrzymany to mąż nauczycielki, pod której samochodem znaleziono ładunek wybuchowy.

Mężczyzna jeszcze dziś ma zostać przewieziony do Świecia, gdzie dalej będzie prowadzone postępowanie z udziałem prokuratora. Niewykluczone, że śledztwo będzie prowadzono pod kątem usiłowania zabójstwa. Na razie jednak nikt nie usłyszał zarzutów, sprawa jest rozwojowa.





Autorzy: ak, aga, dd

Zobacz również

Energa Toruń rozbiła Ciarko STS Sanok. Byłeś na meczu? Poszukaj siebie na zdjęciach

Energa Toruń rozbiła Ciarko STS Sanok. Byłeś na meczu? Poszukaj siebie na zdjęciach

Takie są podejrzane numery telefonów. Na nie nigdy nie oddzwaniaj! [lista]

Takie są podejrzane numery telefonów. Na nie nigdy nie oddzwaniaj! [lista]

Polecamy

Koronawirus atakuje w Kujawsko-Pomorskiem. 1148 nowych zakażeń w regionie

Koronawirus atakuje w Kujawsko-Pomorskiem. 1148 nowych zakażeń w regionie

Podejrzani o włamania zatrzymani. To mieszkańcy powiatu radziejowskiego

Podejrzani o włamania zatrzymani. To mieszkańcy powiatu radziejowskiego

Australian Open. Zverev jak... Hurkacz. Niemiec znów zawodzi w Wielkim Szlemie

Australian Open. Zverev jak... Hurkacz. Niemiec znów zawodzi w Wielkim Szlemie

Dodaj ogłoszenie