Nie przenoście nam "Łuczniczki" na Mostową

Hanka Sowińska, Maciej Czerniak
Tak prezentowała się Łuczniczka na Placu Teatralnym. Dziś możemy ją oglądać w parku Kochanowskiego. Gdzie jeszcze trafi posąg nagiej damy?
Tak prezentowała się Łuczniczka na Placu Teatralnym. Dziś możemy ją oglądać w parku Kochanowskiego. Gdzie jeszcze trafi posąg nagiej damy?
Jest zgoda na przeniesienie pomnika Leona Barciszewskiego. Za to w pobliżu miejsca, gdzie teraz stoi, pojawi się Łuczniczka.

Pomysł tej nietypowej przeprowadzki narodził się w Radzie Miasta już w zeszłym roku. Dziś jednak, podobnie jak w przypadku planów przesuwania Pomnika Walki i Męczeństwa, zdania radnych są podzielone.

Wszystko to dla turystów
Ratusz uzasadnia pomysł przenosin rzeźb w ten sposób, że utworzą one szlak, którym mogliby spacerować turyści. Zaczynałby się na Wełnianym Rynku, gdzie stanie pomnik bohaterskiego prezydenta Bydgoszczy.

Po przejściu przez Stare Miasto zwiedzający mogliby usiąść w małym amfiteatrze na rogu Mostowej i Grodzkiej i popatrzeć sobie na Łuczniczkę. Natomiast na końcu szlaku, przy Gdańskiej czekałby na nich genialny matematyk Marian Rejewski.

Gdyby istniał wyższy cel
Z takimi planami nie zgadza się Piotr Król. Krytyczne stanowisko radnego wynika z kilku względów:
- Pomniki, które stoją latami w jakimś miejscu, tworzą klimat miasta, jego charakter. Przenoszenie statuy Leona Barciszewskiego byłoby zasadne tylko w wypadku realizacji jakiejś bardzo ważnej inwestycji. Jeżeli chodzi tylko o cele turystyczne, jestem zdecydowanie przeciw temu pomysłowi.

Sensu w przenoszeniach pomnika prezydenta i rzeźby Łuczniczki nie widzi też radny Stefan Pastuszewski: - Powinniśmy skupić się na odbudowaniu pomników symboli Bydgoszczy, takich jak, np. Potop.

Wędrowniczka z teatru
W 1910 roku Łuczniczkę wykonał na zamówienie bydgoskiego aptekarza i radnego Louisa Aronsohna rzeźbiarz Ferdinand Lepcke. Skwer u zbiegu ulic Mostowej i Grodzkiej będzie już czwartym z kolei miejscem, gdzie stanie pomnik wojowniczej kobiety. Posągowi niemal od początku towarzyszy mgiełka tajemnicy. Przypuszczano, że modelką w trakcie jej tworzenia była pewna statystka bydgoskiego teatru. Podobno była nią córka radnego Aronsohna.

- To jest rzeźba-wędrowniczka. Najpierw stała na placu przed teatrem przy Mostowej. Po wojnie na krótko zawitała na skwer przed obecnym budynkiem Drukarni. Potem przeniesiono ją do parku Kochanowskiego. Jest jednak związana z teatrem - mówi Jerzy Derenda prezes Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy.

Priorytet na cokole

Przenosiny "Łuczniczki" z parku Kochanowskiego na ul. Mostową to "świeżynka" (pisaliśmy o tym w ubiegłym tygodniu). Za to pomysł z przeniesieniem pomnika Barciszewskiego ma już rok. Ratusz czekał, aż opadną emocje i znajdą się pieniądze. I podobno są. Wyprowadzenie monumentu ma kosztować - bagatela - 2 mln zł! Domyślam się, że w kwocie tej mieści się także koszt remontu nawierzchniWełnianego Rynku. Nie mam nic przeciwko odnowie najmniejszego nawet placyku w zapuszczonym (tak, tak!) śródmieściu. Protestuję natomiast przeciwko bezsensownej zmianie lokalizacji pomnika przedwojennego prezydenta. Nawet gdyby Wełniany Rynek wyłożyć pozłacaną kostką, to i tak nie zmieni on charakteru. Jest to miejsce, przez które przechodzi się w pośpiechu. Niekończące się sznury samochodów, hałas i spaliny - tak jest i tak będzie, bo z ulicy Poznańskiej nie da się zrobić deptaku.

Ośmieszają się autorzy tego pomysłu przed mieszkańcami, przyjezdnymi, przed rodziną zamordowanego prezydenta. Nikt nie bierze pod uwagę tego, że pomnik stoi na skwerze, który został nazwany imieniem Leona Barciszewskiego?

Co do "Łuczniczki" - nawet ona nie wypromuje miasta, na ulicach którego leżą psie kupy, które pokrywają rozpadające się płytki lub asfalt, pamiętający wczesne lata PRL. Co o Bydgoszczy pomyślą goście, którzy zjadą w lipcu na lekkoatletyczne igrzyska? Gdy będą szli na stadion ulicą Gdańską, powinni zasłonić oczy. Odcinek za ul. Świętojańską w górę przypomina slamsy, a nie pryncypalną ulicę prawie 400-tysięcznego miasta. Gdyby tak panowie z ratusza zrobili sobie spacer w niedzielne przedpołudnie, kiedy na chodnikach nie stoją samochody, zobaczyliby, jakie w Bydgoszczy powinny być priorytety.

W statecznym Wiedniu nikomu nie przyszło do głowy, by słabo widoczny pomnik Johana Straussa (stoi wśród drzew w Stadtparku) przenieść w inne miejsce. Żeby figurę "króla walców" bardziej wyeksponować, pomalowano ją na złoty kolor. Pomniki to część historii miasta. Czy każda władza musi ją pisać od nowa?

Lepiej nie ruszać

Prezydent Bydgoszczy chce przenieść posąg Łuczniczki spod Teatru Polskiego na skwer pod spichrzem przy ul. Mostowej. W tej sprawie napisał do nas dyrektor teatru.

"Moim zdaniem nie najlepszym pomysłem jest przenoszenie rzeźby "Łuczniczki" sprzed budynku Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki (Parku im. Jana Kochanowskiego) na skwer przy ulicy Mostowej.

Symbol miasta z pewnością upiększy nowe miejsce przeznaczenia, jednocześnie niszcząc przestrzeń starą, dobrze zagospodarowaną i cieszącą się dużą popularnością bydgoszczan.

Czy nie lepiej znaleźć nowy pomysł zagospodarowania skweru, niż psuć dobrze funkcjonujące założenie przestrzenne?"
Paweł Łysak

Przenieść czy zostawić?

Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami na naszym forum. Być może władze miasta nie pozostaną zupełnie głuche na głosy mieszkańców.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anna

Jeżeli już przenosić łuczniczkę - to jedynie na plac Teatralny
dodatkowo uchroniłoby to plac przed całkowitą zabudową a skwer nabrałby szczególnego charakteru
piękne i urokliwe - romantyczne miejsce
wiem - nie uda się
prezydent zabuduje wszystko
a Klaryski przeniesiemy przed ratusz

W
Wyzyny

Tez jestem za Mostową. Chociaz najlepiej gdyby Łuczniczka stanęła na pl teatralnym.

S
Stasiu

Łuczniczkę nalezy przeniesc na Mostową. Obecne miejsce to porażka. Tylko jakis ekspert za komuny mogl wyrzucic Łuczniczkę na peryferia centrum. Teraz niech nareszcie powróci na Mostową

a
altstadt

Podoba mi się ten pomysł. To bardzo odważna decyzja ratusza, ponieważ w Bydgoszczy chyba niczego nie da się przenieść bez świętego oburzenia. Tymczasem przenosiny Łuczniczki to rozsądna propozycja. Owszem, najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie tej rzeżby w historyczne miejsce na Plac Teatralny. Jednak tak naprawdę nikt nie jest w tej chwili jasno zadeklarować kiedy rozpocznie się i zakończy jego zagospodarowanie. Do tego potrzebny jest bogaty inwestor, którego na razie nie widać. Tymczasem Łuczniczka jak najszybciej powinna zostać wyeksponowana i z niebytu w Parku Kochanowskiego znów przywrócona Bydgoszczy. Pochwalmy się nią turystom. Nie chowajmy jej w cieniu drzew jak byśmy wstydzili się jej nagości. Ta dama już nikogo nie gorszy. Przechodniom jednak dostarczałaby estetycznych wrażeń. Poza tym idealnie komponowałaby się z Przechodzącym przez Rzekę. Szkoda tylko, że młodzieniec nie zmierza do Łuczniczki, tylko od niej odchodzi. Ale to już szczegół. Przenosiny pomnika Barciszewskiego to również nie najgorszy pomysł. Sztuka stawiania pomników wręcz nakazuje ich lokalizowanie na zwieńczeniach osi ulic, ważnych placach. Wełniany Rynek spełnia to kryterium. Brak zgody na przeprowadzkę argumentowany tym, że w ciągu kilkunastu lat wpisał się w to miejsce jest irracjonalny. To, że coś zrobiono źle, nie oznacza, że powinniśmy brnąć w ślepą uliczkę i protestować przeciwko zmianom. Co do pomnika na Starym Rynku jego zdjęcie z cokołu i przesunięcie bliżej katedry to plan minimum. Chociaż monument ma wielką wagę w sensie historycznym to pod względem estetycznym nie ma żadnej wartości. Warszawa go nie chciała więc trafił do Bydgoszczy. Docelowym rozwiązaniem powinno być jego przeniesienie na Wyżyny, a na Starym Rynku władze miasta powinno w końcu zdecydować się na odbudowę zachodniej pierzeji. Jej wymowa będzie równie monementalna co pomnika Walki i Męczeństwa, nie będzie jednak psuła wizeunku Bydgoszczy.

W
WIEM

przeciez klamka zapadla..... niedlugo otwarcie ofert.... po co te dyskusje?
luczniczka zyska dzieki temu! warto ja wyeksponowac - w bydgoszczy malo jest takich ciekawostek i powinno sie je promowac....

a tak poza tym mysle ze REDKTOR piszacy ten tekst nie jest za bardzo zorientowany w tym co chce przekazac czytelnikom.... radze przylozyc sie do pracy!!!

e
eva

Byłam kilka dni temu w teatrze. Przed rozpoczęciem sztuki zebrał się całkiem spory tłum ludzi. Wieczór był ładny, słoneczny i prawie wszyscy przed spektaklem czekali na zewnątrz. Zwróciłam uwagę na pomnik Łuczniczki. Jej otoczenie wymaga wymaga poważnej poprawy. Jest to rzeźba dość kameralna i trzeba ją oglądać z bliska. Oczywiście należy tak zagospodarować przestrzeń, aby z daleka już zachęcać do podejścia bliżej. To nie może być tylko kwietniczek obsadzony sezonowymi kwiatkami przez chłopców z Zieleni Miejskiej. Tak cenny przedmiot musi mieć efektową oprawę, która powinna być zaprojektowana przez specjalistę (specjalistów?)
I żeby nie było wątpliwości: Łuczniczka ma pozostać pod teatrem, właśnie dlatego, że kiedyś stała pod teatrem. Było to w innym miejscu i w innym czasie, ale właśnie ten duet stał się już legendą.

a
ak

Posag Luczniczki powinien oczywiscie pozostac przed teatrem.Nie ma lepszego miejsca dla naszej Damy.Turysci,ale rowniez my,bydgoszczanie,mozemy spacerowac po naszym pieknym miescie i podziwiac zabytki.Nie mozna wszystkich atrakcji bydgoskich gromadzic w jednym miejscu,gdyz stworzy to bezguscie polaczone z brzydota.Jeden z radnych uzasadnial przeniesienie Luczniczki ze wzgledu na to,ze stoi w chaszczach i niedaleko toalety.No i co z tego?Dlaczego ten radny nie spowoduje uporzadkowania ogrodu,a swoja droga ten ogrod jest bardzo ladny ,a chaszcze to maja w glowie osoby,ktore mysla o przeniesieniu pomnika.W Paryzu wieza Eifla stoi wsrod dziwnych krzakow a u podnoza jest oczywiscie kibel.I nikt nie mysli o przeniesieniu wiezy na pola elizejskie.Jezeli ,przeniesienie Luczniczki nastapi,to bedzie to swiadczylo o kompletniej degrengoladzie naszej stolicy.Wtedy zostaje juz tylko postawienie obok jakiegos dymiacego wulkaniku,a i miejsce na posag Jesien tez sie znajdzie.Odbudowywana w przyszlosci fontanna Potop powinna stanac na Mostowej i tworzyc jej zwezenie.Biedne moje miasto,zycze Tobie madrych wladz,abysmy my mieszkancy byli z Ciebie dumni.Radni kiedys odejda,a brzydota pozostanie.

a
anna

Okolice teatru właśnie mogą także stać się bardziej atrakcyjne poprzez ciekawe zagospodarowanie otoczenia teatru i pomnika Łuczniczki. To jest miejsce, gdzie bywa wielu Bydgoszczan, a i przy okazji warto pokazywać je osobom zwiedzającym miasto.
Jestem zdania, że nasze miasto nalezy upiększać i uatrakcyjniać przede wszystkim z myślą o mieszkańcach, którzy cały czas są przekonani o brzydocie Bydgoszczy. Ciekawe, atrakcyjne miejsca należy tworzyć w całym mieście, bo to właśnie one będą decydowały o postrzeganiu przestrzeni przez mieszkańców. Tworzenie jakiegoś "supercentrum" atrakcji w rejonie Starego Miasta z myślą o niewielkiej grupie turystów, którzy na trasie swoich podróży zobaczą o wiele bardziej atrakcyjne miasta, przypomina mi urządzanie okazałego pokoju gościnnego "na pokaz", podczas gdy mieszkańcy mieszkają w mniej lub bardziej obskurnych klitkach.
Mieszkańcy mają prawo do pięknych miejsc tam gdzie śpią, pracują i odpoczywają.

Dodaj ogłoszenie