MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nie wiedzieli o podwyżkach

Agnieszka Nawrocka
Część radnych mówi, że nie wiedziała, o podwyżce dla urzędników. A wójt tłumaczy, że sprawa była wyjaśniana na komisjach.

Na kwietniowej sesji radni gminy przyjęli uchwałę o zmianach w budżecie. O tym, że zmiany to po prostu podwyżki pensji urzędników, zorientowało się niewiele osób siedzących na sali obrad. W podwyżkach też nie są zorientowani sami radni. Część z nich mówi, że dopiero z prasy dowiedziała się, iż urzędnikom wynagrodzenia wzrosną o 10 procent.

Nie tylko diety

- Dowiedziałem się o tym z prasy. Na komisjach były rozmowy na temat 7 procent podwyżki, ale o tym, że w sumie pensje wzrosną o 10 procent nie wiedzieliśmy - mówi radny Jarosław Graczyk. - Na sesji nie było uzasadnienia do zmian w budżecie. A zrobiło się larum o podwyżki diet. Mnie te pieniądze nie są potrzebne, ale są radni, którzy mają trudną sytuację.

Tymczasem wójt Marek Maruszak tłumaczy, że już przy konstruowaniu budżetu na ten rok była mowa o podniesieniu płac urzędników o 3 procent, a jeśli sytuacja finansowa pozwoli, to o więcej.

Przypomnijmy, że w 2005 roku w ramach oszczędności wójt obniżył swoim podwładnym pensje średnio o 20 procent. Teraz w miarę poprawiania się sytuacji finansowej gminy chce podnosić wynagrodzenia. Dwa lata temu obcięto także diety radnym.

Sprawa wójta

- Radni wiedzieli, że są zmiany w budżecie. Przecież nie ma osobnej uchwały o podwyżkach pensji dla urzędników. Głosuje się zmiany w budżecie. To rada uchwala te zmiany, a ja je realizuję. Na komisjach wiedzieliście o czym mówimy, jeśli nie rozumiecie, to pytajcie. Będę teraz pytał czy wszystko zrozumieliście - mówił do radnych na ostatniej sesji wójt.

Jarosław Graczyk sprawę głosowania nad zmianami pensji dla urzędników nazwał "manipulacją". Radni domagali się na czwartkowej sesji, by jasno powiedzieć, że to wójt jest pracodawcą urzędników. I to wójt daje podwyżki, a rada tylko głosuje nad zmianami w budżecie.

- Zasadność przyznania podwyżek to sprawa wójta, jako pracodawcy. Mówię jedynie, że my (radni - przyp. red.) nie wiedzieliśmy o zaplanowanych wcześniej 3-procentowych podwyżkach. A ogół społeczeństwa nie wiedział wcale o podwyżkach - _mówi Jarosław Graczyk. _

Jak doszło do tej sytuacji? Część radnych uważa, że po prostu nie ma "łączności" między wójtem, radą gminy i społeczeństwem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska