Nieruchomości. Wnioski o zwrot majątku

KAP
fot. sxc
Głód ziemi rolnej jest coraz większy. Za hektar w Kujawsko - Pomorskiem trzeba zapłacić średnio już ponad 16 tys. zł.

- A będzie jeszcze drożej - przewidują specjaliści. Wszystkiemu "winne" są dopłaty bezpośrednie i rosnące dochody gospodarzy. Niestety, gruntów do sprzedaży ubywa.

- Ceny ziemi rolnej rosną co roku o około 30 procent - mówi Adam Ostrowski, dyrektor Oddziału Terenowego Agencji Nieruchomości Rolnych w Bydgoszczy. - Nic nie wskazuje na to, żeby w przyszłym roku miało się coś zmienić. Dynamika wzrostu będzie raczej podobna - przewiduje.

Każdy kawałek na wagę złota
Średnia cena 16,5 tys. zł za hektar nie odstrasza gospodarzy. - Wręcz przeciwnie, każdy kawałek ziemi jest teraz na wagę złota. Większość przetargów kończy się sukcesem - dodaje Ostrowski.

Zdaniem dyrektora popyt na ziemię jest coraz większy, bo coraz lepsza jest koniunktura w rolnictwie. - Rosną ceny zbóż, rzepaku, gospodarze dostają dopłaty bezpośrednie - wylicza.

Rezerwa na roszczenia
Agencja Nieruchomości Rolnych w tym roku planuje zbyć ponad 100 tys. ha. - Nasz oddział zobowiązany jest - podobnie jak w ubiegłych latach - do sprzedaży pięciu tysięcy hektarów - mówi Adam Ostrowski.

Kazimierz Plocke, wiceminister rolnictwa wyjaśnia, że w zasobie agencji jest jeszcze około 2,5 mln ha, z czego wydzierżawionych jest 1,8 mln ha. Podkreśla, że nie wszystkie nieruchomości mogą być sprzedane. - Część z nich musi zostać jako rezerwa na zaspokojenie tzw. roszczeń zabużańskich i reprywatyzacyjnych. Potrzeba na to około miliona hektarów - wyjaśnia minister.

Roszczenia zabużan realizowane są poprzez nabywanie nieruchomości będących w dyspozycji ANR lub też w formie rekompensaty za pozostawione mienie poza granicami Polski. Do końca ubiegłego roku zabużanie kupili około 43 tys. ha, czyli 2,4 procenta wszystkich sprzedanych przez ANR gruntów.

W ciągu minionych dwóch lat agencja wpłaciła rekompensaty dla zabużan, na specjalnie utworzony Fundusz Rekompensacyjny - 573 mln zł. W tym roku wpłata będzie wyższa - wyniesie 631 mln zł.

Ręce związane żądaniami byłych właścicieli
Wciąż natomiast nie wiadomo, jak będzie wyglądała sprawa zaspokojenia roszczeń reprywatyzacyjnych. Sejm bowiem nie uchwalił jeszcze ustawy. Mimo to do ANR wpłynęło już ponad 2,6 tys. wniosków, w których poprzedni właściciele domagają się zwrotu majątku.

Najwięcej wniosków przyjął wielkopolski oraz kujawsko-pomorski oddział ANR. - Roszczeniami jest u nas objętych ponad 70 procent gruntów, dlatego kurczy nam się plan zasobu - przyznaje dyrektor Ostrowski. - W kolejnych latach coraz trudniej będzie nam sprzedać ziemię, bo ręce coraz bardziej będziemy mieli związane roszczeniami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie