Nocka przed urzędem

Karolina Kosecka
W administracji ciągle są wprowadzane liczne zmiany i "udogodnienia" dla petentów. Tym razem sprawniej miała wyglądać rejestracja aut. Niestety, stało się odwrotnie.

     W całej Polsce jest wprowadzany nowy program komputerowy, który ma ułatwić
     centralną ewidencję pojazdów.
     
Pracownicy Wydziału Komunikacji w Golubiu-Dobrzyniu zaczęli z niego korzystać 6 września. Błędy popełnione przy konstruowaniu programu wyszły niemal natychmiast.
     - Zawsze po wprowadzeniu wszystkich danych sprawdzam ich prawidłowość. Zdarzają się jakieś pomyłki. Wcześniej podczas ostatecznej weryfikacji danych mogliśmy je poprawić. Teraz nie mamy już takiej możliwości. Wszystko musimy wprowadzić jeszcze raz do nowego formularza - powiedziała "Pomorskiej" Wiesława Kocińska z Wydziału Komunikacji w Golubiu-Dobrzyniu.
     Wpisanie danych jednego samochodu trwa około godziny. Pod warunkiem, że jest wykonywane tylko raz, a formularz zawiera wszystkie rubryki. Często brakuje miejsca np. na wpisanie pojemności auta. Wówczas rejestracja trwa nawet trzykrotnie dłużej. Czasami konieczna jest interwencja serwisu Hevlet Packard bądź Wojewódzkiego Ośrodka Informatyki.
     W Rypinie do przeprowadzania rejestracji
     
"po nowemu" uprawnione są 4 osoby. Pracę na nowym systemie rozpoczną w najbliższy poniedziałek.
     W golubskim Wydziale Komunikacji petentów obsługuje 3 pracowników. O 7.30 dają 10 - 13 osobom numerki, uprawniające do złożenia dokumentów. Pozostali odchodzą z kwitkiem.
     - _Przykro nam, że przyjmujemy tak niewielu petentów, lecz nie jesteśmy w stanie zarejestrować więcej aut. Przed wprowadzeniem nowego systemu obsługiwaliśmy wszystkich "od ręki". Teraz po prostu to nie jest możliwe - _tłumaczy Wiesława Kocińska z Wydziału Komunikacji w Golubiu-Dobrzyniu.
     Aby otrzymać "szczęśliwy numerek" trzeba przed urzędem spędzić kilka godzin, czasem nawet całą noc.
     - _Bardzo zależało mi na szybkim zarejestrowaniu auta. Wczoraj poszedłem pod urząd o drugiej w nocy. Niestety, byłem trzynasty. Nie miałem na co czekać i poszedłem do domu. Jutro będę musiał przyjść jeszcze przed północą - _mówi jeden z petentów.
     W golubskim wydziale dokumenty nie muszą być składane osobiście. Często w zastępstwie pojawia się ktoś z rodziny, znajomy bądź ... opłacony "kolejkowy".
     

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie