Opony obowiązkowe?

Michał Żurowski
fot. sxc
Większość Czytelników uważa, że opony zimowe powinny być obowiązkowe. Były jednak i opinie przeciwne.

Można się z nimi zgadzać lub nie, ale sporo w nich prawdy o naturze polskich kierowców.

Dwóch uczestników naszego wczorajszego dyżuru telefonicznego przekonywało, że "królowie szos", zwłaszcza młodzi, poczują się na zimowych oponach... zbyt pewnie.

Kto szaleje, szaleć będzie
- Jeśli wielu i tak już wariuje za kierownicą, to co będzie jeśli zwiększy się ich poczucie bezpieczeństwa? - pytał retorycznie pan Stanisław z Tucholi. - A jak ludzie jadą na letnich oponach tak trochę z duszą na ramieniu, to uważają - jest bezpieczniej. Założą "zimówki" wszyscy - wielu będzie szaleć.

- Jeśli to ma być przymus, trzeba społeczeństwu pokazać wiarygodne statystyki: do jakiego odsetka wypadków przyczynił się brak zimowych opon? - mówił pan Zbigniew z Włocławka. - Boje się, że wielu kierowców takie opony ośmielą do nadmiernej szybkości. A nic - nawet najlepsze ogumienie - nie zastąpi ostrożnej jazdy.

Inne sceptyczne głosy wynikały z kondycji finansowej naszych rozmówców lub z... podejrzliwości. - O ile to naprawdę wpływa na bezpieczeństwo, jestem "za" - przyznał pan Stefan z Tucholi, ale zaraz dodał: - Czy nie jest to tylko efekt lobbingu firm oponiarskich obliczony na większy zbyt? - Zimowe opony to luksus, ale przede wszystkim dla firm oponiarskich - uważa pan Hieronim z Lipna. - Kto jeździ ostrożnie, będzie jeździł i tak. A kto szalej, będzie szalał na zimowych jeszcze bardziej.

Co ma tucznik do opony
- Jestem rolnikiem, mam małe gospodarstwo, za tucznika płacą mi 2,90 za kg żywca, a on mi zjada 4 zł. za każdy kilogram. Dla mnie koszt takich opon - chociaż ja od pewnego czasu je mam - to duży wydatek - wyliczył pan Andrzej z gminy Wąbrzeźno. - Na swoim przykładzie wiem, że ktoś - jak ja - mieszkający "z daleka od szosy" - rzadko jeździ osobowym autem, więc na takie wydatki przelicza każdy grosz z pracy w gospodarstwie. Niech najpierw państwo sprawi, by chłop mógł godnie zarobić, a potem nakłada obowiązki.

Jest auto - są wydatki
Kogo stać na auto, musi mieć też na właściwe opony - tak streścić można wiele wypowiedzi zwolenników zimowych "gum". - Koniecznie obowiązkowo! - apelowała Czytelniczka z Bydgoszczy - Jak się Polaków nie weźmie za pysk, to będą jeździć jak chcą. Jak ktoś nie ma na bezpieczne wyposażenie samochodu , niech jeździ autobusem.

- Jestem starszą osobą, nie jeżdżę samochodem, ale widzę jak postępują moje dzieci: zakładają opony zimowe, choć wcale im się nie przelewa - opowiadała pani Eleonora z Chojnic. - To proste: jest samochód - są wydatki. A bezpieczeństwo na miejscu pierwszym.

- Jestem za obowiązkowa jazda na zimowych oponach i z zadowoleniem obserwuję, że świadomość Polaków pod tym względem rośnie - dodał pan Tomasz z Bydgoszczy. - Żeby jednak do wszystkich to trafiło, musi to przewidywać kodeks. - Niech będzie, jak w Niemczech: dwa komplety opon jako standard - uważa pan Zbigniew z Chojnic - Życie nie ma ceny..

- Mam pomysł! - zaczął pan Andrzej ze Świecia. - Jeśli samochody w Polsce od któregoś roku musiały być fabrycznie wyposażone w pasy, później w katalizatory, to ustalmy rok, od którego będą musiały być wyposażone w dwa komplety opon. To wymusi pożądany efekt: stare będą złomowane, a z czasem będzie przybywać aut z oponami tak letnimi, jak i zimowymi.

Nie chodzi o życie głupków
Pan Wiesław z Grudziądza podsumował rzecz krótko, nie przebierając w słowach: - Gdyby chodziło tylko o zdrowie i życie głupków, którzy chcą oszczędzać na bezpieczeństwie, to niech tam... Ale tu idzie o bezpieczeństwo innych, więc nie ma wyjścia - opony zimowe muszą być obowiązkowe.

Wszystkim Państwu za wyrażone opinie serdecznie dziękuję.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

2007 :angry:

K
Komandor
W dniu 19.05.2016 o 21:03, Gość napisał:

X

" - Jestem rolnikiem, mam małe gospodarstwo, za tucznika płacą mi 2,90 za kg żywca, a on mi zjada 4 zł. za każdy kilogram. Dla mnie koszt takich opon - chociaż ja od pewnego czasu je mam - to duży wydatek - wyliczył pan Andrzej z gminy Wąbrzeźno. - Na swoim przykładzie wiem, że ktoś - jak ja - mieszkający "z daleka od szosy" - rzadko jeździ osobowym autem, więc na takie wydatki przelicza każdy grosz z pracy w gospodarstwie. Niech najpierw państwo sprawi, by chłop mógł godnie zarobić, a potem nakłada obowiązki"
 
Jakie zapasy gotówki trzeba mieć, albo wielką pasję, aby wytrzymać taki wskażnik opłacalności.

 
G
Gość

X

T
Trojan1000
Posiadacze zimówek modlą się o śnieg aby zabić w sobie poczucie winy. Prawda jest taka że dni kiedy mamy faktycznie śnieg zimą jest kilka w roku. klimat się ociepla. Dobre opony wielosezonowe są lepsze od lichej zimówki. Przykładem takiej opony jest goodyear vevtor 5. Większość dziennikarzy pisze jakieś bzdrury o bezpieczeńswtiwe że zimówki, temperatury i takie tam. Na wielu tanich zimówkach jazda jest wręcz niebezpieczna. Na Dębicy Frigo 1 na mokrej nawierzchni auto wręcz płynie. Podczas suchego mrozu na suchej nawierzchni mimo wszysko opony letnie się lepiej spisują. . Przy -20 stopniach na suchej drodze droga hamowania na letniej jest mimo wszysko krótsza. Ludzie jak chcecie mieć jeden komplet opon to kupcie opony wielosezonowe!!! Od tego one są. Jak kupujecie Letnie to do kompletu kupcie też zimowe. W innych konfiguracjach zakupy niemają sensu. I jeszcze jedno. Kupujcie tylko nowe opony. Jakiś helmut wyrzuca stare opony po awaryjnym hamowaniu na śmietnik a polaczek to z pocałowaniem w ręke kupuje i zakłada
Dodaj ogłoszenie