Palium odpowiada

Rada i Zarząd Fundaci Palium
Z uwagi na fakt, że pismo Fundacji "Palium" jest bardzo obszerne, całość zamieszczamy na naszej stronie internetowej.

Fundacja "Palium", która brała udział w mediacjach dotyczących porozumienia z Towarzystwem Przyjaciół Hospicjum, przesłała "Pomorskiej" wyjaśnienia, dlaczego przerywa spotkania mediacyjne. Oświadczenie dotarło do nas po konferencji prasowej społecznych mediatorów, którzy chcieli doprowadzić do podpisania porozumienia pomiędzy "Palium" i TPH, ale przyznali, że nie udało się im tego osiągnąć.

Chojnice, dn. 11.02.2008 r.

"CO Z TYMI MEDIACJAMI"

OŚWIADCZENIE FUNDACJI PALIUM.

Od pewnego czasu epatuje się opinię społeczną informacjami o rzekomym konflikcie pomiędzy Fundacją Palium a Towarzystwem Przyjaciół Hospicjum.

Fundacja Palium nie jest w konflikcie z jakimkolwiek podmiotem. Nigdy nie wyrażaliśmy się negatywnie o TPH i innych organizacjach oraz o ich działaniach. Do chwili obecnej kierowaliśmy się zasadą informowania społeczeństwa o swoich działaniach a nie ocenianiem innych.

Prawdą jest, że w ubiegłym roku prowadzone były rozmowy pomiędzy Fundacją Palium a TPH dotyczące nawiązania współpracy pomiędzy tymi organizacjami. Rozmowy te były zainspirowane przez grupę osób określających się mianem "społecznych mediatorów" i nie zostały do dnia dzisiejszego zakończone.

W ostatnich dniach pojawiły się dziwne informacje w tej sprawie. Najpierw Pani Marzena Osowicka w imieniu Fundacji Inicjatyw Obywatelskich im. Marcina Fuhrmanna, z którą nigdy nie prowadziliśmy rozmów, wypowiadała się na łamach Gazety Pomorskiej jakoby nie doszło do porozumienia. Dwa dni później grupa "mediatorów" wzywa Fundację Palium do określenia ostatecznego stanowiska. Zdarzenia te wywołały nasze zdumienie gdyż Fundacja Palium dobrowolnie uczestnicząc w rozmowach, które nie zostały zakończone, miała nadzieją na wypracowanie jasnych zasad współpracy pomiędzy organizacjami. Zdarzenia z ostatnich dni skłoniły nas do zweryfikowania naszych dotychczasowych poglądów dotyczących rozmów oraz zmusiły do zajęcia stanowiska w sprawie "mediacji"

Nieprawdziwa jest informacja dotycząca mediacji, które rzekomo trwały prawie rok. Informujemy, że mediacje rozpoczęły się w sierpniu, a zakończyły w październiku 2007 roku. Trwały więc nie rok, a trzy miesiące, przynajmniej ta część, w której uczestniczyła Fundacja Palium.

Nic nam nie wiadomo o końcowej treści porozumienia, które zostało wypracowane

w ramach tzw. mediacji. Owszem przez trzy miesiące były próby stworzenia takiego dokumentu, który jednak nigdy nie przybrał ostatecznego kształtu porozumienia i prace nad nim w październiku zakończyły się w fazie projektu (chyba, że ostateczny kształt porozumienia został opracowany za naszymi plecami). ostatecznego kształtu porozumienia, za zgodą stron odłożono do czasu zakończenia procesu kontraktowania w NFZ. "Ostatecznej" wersji porozumienia nigdy nie przedstawiono Fundacji Palium do skonsultowania. Przykro nam z tego powodu. Nie wiemy co podpisało TPH. Mediatorzy mówią, że spotykali się co środę i ostro dyskutowali. Nasuwa się pytanie z kim dyskutowali?

Dziwnym był dla nas fakt, że wyjściowa treść "porozumienia" przedstawiona przez grupę mediatorów odnosiła się tylko i wyłącznie do idei budowy nowego hospicjum, z którego projektem w czerwcu 2007 roku wystąpiła Fundacja Palium. Czy to przypadek? Porozumienie nie odnosiło się w żadnej mierze do współpracy w realizacji podstawowych celów statutowych obydwu organizacji tj. współpracy w celu niesienia pomocy chorym i zapewnieniu im profesjonalnej opieki, co naszym zdaniem powinno być podstawowym celem porozumienia.

W rozmowach o współpracy brali udział członkowie Rady i Zarządu Fundacji Palium. Ze strony TPH jako prezes występowała Pani Hanna Rucińska. W lutym 2007 roku media donosiły o zmianie na stanowisku prezesa TPH, jednak we wrześniu w Krajowym Rejestrze Sądowym

jako prezes TPH nadal figurowała Pani Bernadeta Klunder. Zdziwiło nas posługiwanie się Pani Hanny Rucińskiej (z wykształcenia prawnik, sędzia) pieczątką i tytułem prezesa, jeszcze bardziej zdziwiło nas oświadczenie Pani Rucińskiej, że jest to fakt bez znaczenia. Pewnie również faktem bez znaczenia jest to, że członkiem Komisji Rewizyjnej TPH jest osoba spokrewniona z członkiem zarządu. Czyżby przestrzeganie prawa nie dotyczyło wszystkich?

Istotnym wydaje się dla nas fakt, że zgodnie z sugestią "mediatorów" o wykazaniu dobrej woli stron, członkowie Rady i Zarządu Fundacji Palium, korzystając z zaproszenia TPH uczestniczyli w spotkaniach i imprezach organizowanych przez Towarzystwo. Ze strony TPH, pomimo zaproszeń, nie doczekaliśmy się takich gestów. Dlaczego? Brak dobrej woli?

W trakcie rozmów, właściwie na samym ich początku, TPH zgłosiło chęć wykreślenia z "deklaracji o współpracy" jednego z pkt., który brzmiał "unikanie wystąpień publicznych stawiających, którąkolwiek ze stron porozumienia w trudnej sytuacji". Zdziwiło nas stanowisko przedstawicieli TPH i wyjaśnienia, że nie mogą ponosić odpowiedzialności za postępowanie wszystkich swoich członków. Nie rozumiemy stanowiska przedstawicieli TPH biorących udział mediacjach "mediacjach". My jako Zarząd Fundacji Palium jesteśmy świadomi ponoszonej odpowiedzialności za całą Fundację, za postępowanie dotyczące fundacji jej członków i pracowników. Nie rozumiemy takiego stanowiska zarządu TPH, tym bardziej czytając rozdział II Statutu Towarzystwa "Członkowie, ich prawa i obowiązki". Czyżby chodziło o możliwość kontynuowania przez niektórych członków TPH "przyjacielskich"| działań w stylu: publicznego oczerniania Fundacji Palium, podważania kompetencji jej pracowników, zabiegania o przeprowadzanie różnorakich kontroli, próby ograniczenia działalności Fundacji, pisanie donosów do prokuratury, NFZ, konsultanta wojewódzkiego i krajowego w dziedzinie medycyny paliatywnej, dyskredytowanie działalności Fundacji Palium w całym środowisku hospicyjnym, przed władzami samorządowymi i społeczeństwem chojnickim.

Wydarzenia jakie miały miejsce w ostatnich tygodniach stycznia zadziwiły nas i zmusiły do zastanowienia się nad zdarzeniami jakie miały miejsce w czasie prowadzenia rozmów na temat "porozumienia" oraz skonfrontowania definicji i zasad mediacji z faktami. Fundacja Palium 18 stycznia ustaliła spotkanie z grupą "mediatorów" na dzień 4 lutego br w celu podjęcia rozmów na temat porozumienia, nic nie wskazywało na to aby rozmowy nie miały być kontynuowane. Zaskoczeniem były dla nas informacje zamieszczone 23 stycznia br w Gazecie Pomorskiej przez Panią Marię Eichler o fiasku "mediacji" oraz o mającej odbyć się konferencji prasowej Fundacji Inicjatyw Obywatelskich Marcina Fuhrmanna. Jeszcze bardziej był dla nas zaskakujący tekst oświadczenia, które otrzymaliśmy mailem 23 stycznia o godz. 10, po rozmowie telefonicznej z jednym z "mediatorów" na temat doniesień prasowych. Zastanawia nas od kogo i kiedy pani redaktor otrzymała informacje do środowego artykułu? Kiedy i przez kogo były poinformowane inne media? Dlaczego strony uczestniczące w "mediacjach" nie zostały wcześniej poinformowane o zamiarach grupy "mediacyjnej"? Dlaczego grupa "mediacyjna", jeżeli w kontekście zaszłych zdarzeń można ją jeszcze tak nazywać, umawiając się z Fundacją Palium na spotkanie nie poinformowała nas o swoich zamiarach?

Fundacja Palium wierząc w szczerość, obiektywizm, neutralność , niektórych osób z grupy, które podjęły się rokowań ubolewa, że wbrew wcześniejszym ustaleniom została naruszona podstawowe zasady mediacji (www. mediator.org.pl.) a/ Zasada poufności mediacji w myśl, której "wszystko co jest poruszane na spotkaniu mediacyjnym jest poufne. Mediator nie ujawnia tego co usłyszał osobom prywatnym ani instytucjom" b/ Zasada bezstronności w myśl, której "strony w mediacji mają równe prawa i są jednakowo traktowane. Przejawem braku profesjonalizmu jest, gdy mediator podejmuje się prowadzenia mediacji będąc spokrewnionym, z którąś ze stron lub pozostając z nią w jakichkolwiek innych związkach." c/ Zasada dobrowolności w myśl, której"Strony mogą się wycofać na każdym etapie postępowania mediacyjnego. Mediator nie może wywierać żadnej presji, aby nakłonić do udziału w mediacji"

Palium biorąc pod uwagę wydanie oświadczenia przez Komitet Założycielski Fundacji Inicjatyw Obywatelskich Marcina Furmana w Chojnicach wzywające nas "do ostatecznego określenia swojego stanowiska" oraz okoliczności z tym związane informuje, że korzystając z zasady dobrowolności mediacji przerywa spotkania mediacyjne. W sytuacji gdy członkiem w/w komitetu założycielskiego jest Pani Kaczmarek "wzywanie" nas jest niedopuszczalne gdyż można by sądzić, że nie były to mediacje, a raczej działania mające zabezpieczyć interesy jednej ze stron.

Mamy nadzieję, że nasze spotkania z TPH, przy dobrej woli stron, bez pomocy mediatorów zaowocują konstruktywnymi działaniami na rzecz opieki paliatywnej w naszym powiecie. Każdy ma prawo popełniać błędy a powiedzenie przepraszam za bezpodstawne oskarżenia nie jest przywarą lecz świadczy o pewnej dojrzałości i otwartości charakteru. Każdy ma prawo do własnej wizji realizowania swoich celów, pamiętając jednak o prawie do suwerenności w działaniu innych osób czy też organizacji. Do współpracy na różnych polach działań nie są potrzebne pisane umowy ale szczera chęć i nieprzedkładanie swojego ego nad dobro ogólne. Mamy nadzieję, ze skończy się wreszcie czas zamętu w opiece paliatywnej w naszym powiecie.

Fundacja Palium liczy, że zamieszczane w prasie informacje poddawane będą dziennikarskiej weryfikacji. Uważamy, że społeczeństwo naszego regionu ma prawo do rzetelnej informacji na wszystkie tematy, również te dotyczące opieki paliatywnej.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

A mnie się wydaje, że ta ostatnia rada to z rodzaju szczególnie ŻYCZLIWYCH. No pewnie, niech lekarki odejdą ze szpitala rezygnując z zatrudnienia, które jest podstawą ich bytu. Taką ŻYCZLIWĄ podpowiedź proszę zastosować do siebie samego (samej) i odejść ze swojej pracy. Myślę, że także nic Pani (Panu) nie będzie stało na przeszkodzie. Ale też proszę docenić te lekarki i te pielęgniarki, które w swoim czasie wolnym, jako wolontariuszki pomagają umierającym pacjentom. Nie za pieniądze. ZA DARMO. Czy Panią (Pana) stać byłoby na takie poświęcenie?
Także pozdrawiam

G
Gość

Wydaje mi się, że każda z osób oprócz tego, z kim "kumpluje" się na codzień, pełni także jakąś funkcję zawodowo i powinna ją wypełniać. Jesli utworzenie hospicjum w szpitalu (który - chyba nikt nie zaprzeczy - jest do tego przygotowany zdecydowanie lepiej niż przychodnia wiejska) leży w interesie szpitala i może przynieść zysk, to dyrektor Bonna raczej nie może nie dążyć do tego. To, z kim prywatnie spotyka się burmistrz nie wpływa raczej na jego służbowe relacje. Jeśli zrobi cokolwiek wbrew interesom miasta to poniesie za to karę, trudno więc zarzucać, że będzie stronniczy. Wątpię, żeby Burmistrz miał ochotę samemu "kłaść się pod nóż". Panie z TPH natomiast... Nic nie stoi na przeszkodzie, aby odeszły ze szpitala. Wtedy szpital nie miał by personelu, a One - miały by wolą rękę.
Pozdrawiam

W
Wiesław

TAKIE BZDURY MOGA PISAC TYLKO LUDZIE Z PALIUM. BONOWA CHCIALA ZEBY BURMISTRZ ZA MIEJSKIE PIENIADZE WYBUDOWAL TYLKO DLA NIEJ HOSPICJUM. PALIUM JUZ ZBIERA NA TEN CEL DATKI ALE DATKI TO KROPLA W MORZU. DLATEGO KASA MIEJSKA JEST TAKA WAZNA. A BURMISTRZ I MEDIATORZY CHCIELI ZEBY W TYM HOSPICJUM MOGLO ZNALEZC MIEJSCE TAKZE TPH DLATEGO BONOWA NIE PODPISALA POROZUMIENIA. I TO JEST CALA PRAWDA

z
zorientowana

Padła wcześniej sugestia że Pallium grało porozumieniem jest daleka od prawdy. Koncepcję walki o byt i medialne istnienie TPH p.Kaczmarek i przyjaciele tworzyli dużo wcześniej . Powstała koncepcja zawarcia porozumienia z Pallium mała za cel storpedowanie idei i odrzucenie wykonanych planów budowy nowego Hospicjum. Grupa mediacyjna powstała z grona bliskich przyjaciół p.Kaczmarek przybrała się w piórka osób różnych środowisk i bezstronnych wciągnęła w swą grę pana burmistrza który jest żywo zainteresowany współpracą i pokojem społecznym w tym skonfliktowanym środowisku. To wszystko co chciałabym powiedzieć na tą chwilę.

W
Wiesław

PRASA PISALA ZE BURMISTRZ BYL ZA POROZUMIENIEM I WSPOLNA BUDOWA HOSPICJUM A BURMISTRZ I BONNOWIE TO KUMPLE

p
planista

Nie rozumie dlaczego burmistrz został wykiwany?

g
gość

A ja wogóle nie rozumie po co ci mediatorzy się za to brali. To jasne że Bonowa nigdy by nie podpisała żadnego porozumienia. Po co jej zgoda z tph jak wiedziała ze bedzie miała kontrakt na wszystko. Bonowie wszystkich wykiwali burmistrza też.

p
planista

Prawda. Działania fundacji Palium uczestniczenie w mediacjach to gra pozorów. Zeby uśpić czujność TPH i przygotować sie do rozegrania walki o kontrakty. Oferta dyrektora szpitala to zaplanowany element zaskoczenia. Plan sie powiódł lekarki z TPH na lodzie.

Z
Zizu

Odpowiedź jest taka jak dotychczasowe działanie. Wypunktowano to co dało sie wytknąć mediatorom, a porozumienia jak nie było tak nie będzie bo jaki maja w tym interes by doszło do porozumienia? Zwykłe "odbijanie piłeczki"

Dodaj ogłoszenie