Poczta Polska – najważniejsi są ludzie

Materiał informacyjny Poczty Polskiej
Sylwia Reimus – pracownik WER Lisi Ogon
Sylwia Reimus – pracownik WER Lisi Ogon
Poczta Polska to firma, którą zna każdy. Działa od stuleci, ma tysiące placówek pocztowych w całym kraju i zatrudnia pracowników na bardzo wielu stanowiskach. Z zaangażowaniem wykonują oni swoją pracę, ale także poświęcają czas pasjom, które kształtują charakter i wpływają na podejście do codziennych obowiązków zawodowych.

Większość osób kojarzy Pocztę Polską z listonoszami i placówkami pocztowymi. Czy to jedyne miejsce, w którym pracują Pocztowcy?
To powszechne skojarzenie, ale Poczta Polska to nie tylko listonosze, kurierzy i placówki pocztowe, ale także sortownie, logistyka, ochrona i administracja. Są tutaj także dość nietypowe, choć związane z działalnością pocztową stanowiska. Pracuję na jednym z nich i zajmuję się koordynacją dystrybucji prasy.

Na czym polega Pani codzienna praca?
Zajmuję się zamówieniami, dystrybucją oraz rozliczaniem prasy – sprzedawanej w placówkach pocztowych i doręczanej przez listonoszy bezpośrednio do rąk prenumeratorów. Współpracując z placówkami, staram się, aby nasi klienci dostawali usługę najwyższej jakości, m.in. szeroki wybór tytułów. Lubię swoją pracę – nie jest monotonna, mam stały kontakt z fajnymi ludźmi, zajmuję się obszarem, który wymaga kreatywności. Dodatkowym atutem mojej pracy jest oczywiście umowa na czas nieokreślony, systematycznie wypłacana pensja z dodatkami i benefity socjalne.

Od jak dawna pracuje Pani w Poczcie Polskiej?
W przyszłym roku będę obchodzić 20-lecie pracy i jestem kolejnym pokoleniem w mojej rodzinie, które pracuje w tej firmie. Wciąż lubię swoją pracę, bo to miejsce w którym panuje wyjątkowa, ciepła i życzliwa atmosfera. Znam wiele osób, które tak jak ja kultywują rodzinne tradycje albo pracują tutaj całymi rodzinami. Być może za kilka lat w moje ślady pójdzie mój syn. Ja trafiłam do Poczty Polskiej dlatego, że mój tata zawsze bardzo dobrze mówił o niej jako o pracodawcy. Ja też jestem ambasadorką mojej firmy. Nie tylko dobrze mi się tutaj pracuje, ale mam także przekonanie, że to solidna firma, która ma w swojej ofercie dobre usługi i dokłada starań, aby świadczyć je jak najlepiej.

Swoją pracę często najbardziej lubią osoby, które angażują się w niej w jakieś dodatkowe zadania. Tak jest również w Pani przypadku?
Mnie jak najbardziej dotyczy ta reguła. Od kilku lat organizuję wśród pracowników zbiórki krwi. Sama też jestem honorowym dawcą krwi. Jako społecznik, włączam się również w akcje charytatywne w miejscu pracy, jak i poza nim i aktywnie działam na rzecz pracowników – jestem przewodniczącą jednego ze związków zawodowych działających w Poczcie Polskiej i członkiem komisji socjalnej. Działam społecznie także poza pracą – jestem członkiem Miejskiego Klubu Honorowych Dawców Krwi w Bydgoszczy i mam odznakę Zasłużony Dawca Krwi oraz wolontariuszem, tak jak mój syn, w stowarzyszeniu „Waleczne Serca”, zajmującym się organizacją wydarzeń połączonych z akcjami charytatywnymi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie