Firma Stalpol z Białych Błot pod Bydgoszczą produkuje sejfy znane w całej Polsce, choć to niszowa branża. Biznes kwitnie dzięki temu, że mamy w domach coraz więcej wartościowych przedmiotów.

- W sejfie można przechowywać zapasowe kluczyki do samochodu, karty kredytowe, umowy z bankami, paszporty, akty notarialne czy kosztowności - wymienia Paweł Okoński, właściciel firmy Stalpol z Białych Błot koło Bydgoszczy, która od 1998 roku wymyśla, produkuje oraz monitoruje sejfy swoich klientów.

Czytaj też: Co oferują zamożnym klientom największe sieci jubilerskie: W.Kruk, Yes i Apart?

Sejfy. Biznes nie jest przypadkowy

- W razie napadu można celowo wybrać tak zwany kod przymusu. Wtedy sejf otwiera się, złodziej pakuje wartościowe przedmioty, ale w tym czasie uruchamia się instalacja alarmowa i nadjeżdżają ochroniarze - dodaje właściciel firmy.  

Okoński twierdzi, że konkurencja w jego branży nie jest duża. Jednak cały czas rozwija się. - Jeszcze 10 lat temu Polacy nie przechowywali w domach tylu wartościowych przedmiotów, co dziś. Oczywiście, to nie przypadek, że wybrałem akurat taki biznes. Fach i umiejętności odziedziczyłem po ojcu. Teraz sam wymyślam nasze produkty, opatentowuję je, są więc chronione znakiem towarowym - zdradza przedsiębiorca.

Paweł Okoński prezentuje wersję sejfu dla domowników!

Photobucket

Medal Europejski dla sejfu Kastelo ESNS

Praca Stalpolu została doceniona. Sejf dla firm Kastelo ESNS z Elektronicznym Systemem Nadzoru Sejfu otrzyma 9 listopada Medal Europejski w warszawskim Teatrze Narodowym.

Czytaj też: Milionerzy są wśród nas! Przeczytaj, kto w regionie zarabia najwięcej

To kasa pancerna m.in. na: ważną firmową dokumentację, patenty, akty notarialne, korespondencję, dyski, najważniejsze umowy czy laptopy. Kod działa na cztery cyfry.

- Ochrona informacji w biznesie jest bardzo ważna - mówi Okoński. - Bo trzeba pamiętać, że do 80 procent takich kradzieży dochodzi wewnątrz firmy.

Medal Europejski jest niekomercyjnym, ogólnopolskim przedsięwzięciem, które ma na celu promocję wyrobów i usług polskich firm.

W ten sposób organizatorzy konkursu, czyli Business Centre Club, chcą zainteresować standardami i przepisami europejskimi, a także eksportem polskich produktów na rynek UE. Przypomnijmy, że w poprzednim roku taki medal otrzymała firma Trias, czyli toruński specjalista od technik audiowizualnych. 

Czytaj też: Techniki audiowizualne. Trias z Torunia znów nagrodzony

Oto, jak działa sejf: 

Zobacz wideo »