Poniemiecka fabryka D.A.G. jako bohater nowej gry...

    Poniemiecka fabryka D.A.G. jako bohater nowej gry komputerowej

    mc

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Ukrytą w lesie fabrykę z czasów wojny można zwiedzać tylko z przewodnikiem. Wiosną zostanie tam otwarte interaktywne muzeum

    Ukrytą w lesie fabrykę z czasów wojny można zwiedzać tylko z przewodnikiem. Wiosną zostanie tam otwarte interaktywne muzeum ©Fot. Jerzy Zieliński

    Z połączenia pasji studentki, zapału i pomocy Muzeum Okręgowego na UTP powstaje niezwykła gra.
    Ukrytą w lesie fabrykę z czasów wojny można zwiedzać tylko z przewodnikiem. Wiosną zostanie tam otwarte interaktywne muzeum

    Ukrytą w lesie fabrykę z czasów wojny można zwiedzać tylko z przewodnikiem. Wiosną zostanie tam otwarte interaktywne muzeum ©Fot. Jerzy Zieliński

    Więcej informacji z Bydgoszczy


    www.pomorska.pl/Bydgoszcz



    To nie może być następca Quake'a, ani Wolfsteina - rzuca tytułami gier komputerowych dr Krzysztof Nowicki. - Przeniesiony na komputer szlak po niemieckiej fabryce musi mieć oryginalny scenariusz.

    Paulina Kielmann, studentka drugiego roku wzornictwa na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym, nie spędza godzin przy grach komputerowych:

    - Ostatnio pozbyłam się mojej konsoli. Nawet więc nie mam teraz na czym grać - żartuje.

    To jednak nie przeszkodziło jej podjąć się ambitnego planu. W ramach swojej pracy dyplomowej Paulina Kielmann postanowiła napisać grę komputerową osadzoną w tunelach i halach produkcyjnych poniemieckiej fabryki D.A.G.

    Najpierw spacer w trójwymiarze

    - Początkowo chciałam po prostu napisać grę - wyjaśnia Kielmann. - Gdy powiedziałam o tym na uczelni, powstał pomysł, by do tego celu wykorzystać właśnie przejścia podziemne i pomieszczenia dawnej fabryki nitrogliceryny - opowiada studentka.

    - Udało się też nawiązać kontakt z ludźmi z muzeum im. Leona Wyczółkowskiego. Bez ich pomocy, bez materiałów technicznych, zdjęć, projektów, nie mogłabym w ogóle zacząć pracy nad moją grą - dodaje.

    Pierwszy etap to przygotowanie trójwymiarowego modelu ścieżki po dawnej wytwórni nitrogliceryny.

    - To podstawa całego projektu - tłumaczy dr Krzysztof Nowicki z wydziału inżynierii mechanicznej UTP. - Pani Paulina ma jeszcze przed sobą ponad dwa lata studiów. Myślę, że w tym czasie uda jej się zakończyć ten etap tworzenia gry. Oczywiście będzie miała wsparcie uczelni, a także kolegów, którzy studiują, by zostać w przyszłości programistami.

    Fabuła musi być dojrzała

    Kolejnym etapem pracy nad grą, będzie przygotowanie fabuły.

    - To nie może być zwykła "strzelanka" w rodzaju popularnego Quake'a, czy Wolfsteina - zaznacza Nowicki. - Pamiętajmy, że w tej fabryce do 1945 roku ciężko pracowali i ginęli przymusowi robotnicy. Myślimy zatem bardziej może o konwencji strategii. W tym celu zamierzamy ogłosić konkurs na opracowanie scenariusza - wyjaśnia Krzysztof Nowicki.

    Na UTP zaznaczają, że konkurs najpewniej nie będzie adresowany do młodzieży szkół średnich.

    - Zwrócimy się raczej o pomoc do bydgoskich studentów - mówi Nowicki. - Scenariusz tej gry musi być dojrzały. Niezbędna przy tym jest też pomoc i konsultacje ze strony pracowników Muzeum Okręgowego, którzy opiekują się budynkami fabrycznymi - dodaje.

    - Nie zapominajmy, że to duże przedsięwzięcie. Zwykle w tego typu projekty jest zaangażowanych kilkadziesiąt osób.

    Gracz, który uruchomi na komputerze gotową już grę, będzie mógł przeciskać się tunelami łączącymi siedem pomieszczeń i hal produkcyjnych.

    Wirtualnie i w realu

    To właśnie ten wycinek fabrycznego kompleksu w lesie na tyłach dzisiejszego Zachemu w marcu przyszłego roku będzie udostępniony zwiedzającym. Jeszcze w tym roku prace budowlane zakończy tam Kontbud.

    Na ukończeniu są już też projekty aranżacji przyszłego eksplozeum, które przygotowuje na zlecenie miasta warszawska firma Stage&Design.

    - Stawiamy na mutlimedia, pokazy filmów i archiwalnych dokumentów - mówi Michał Pszczółkowski z muzeum im. Leona Wyczółkowskiego.

    - W każdym z pomieszczeń ekspozycja będzie poświęcona innej tematyce. Przedstawimy cykl produkcji nitrogliceryny, w salach ekspozycyjnych znajdzie się też miejsce na historie pracowników przymusowych. W tym na historię ruchu oporu na terenie fabryki - zaznacza Pszczółkowski.

    Gazeta Pomorska przez sms

    Kup Gazetę Pomorską przez SMS - kliknij


    Udostępnij


    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wiadomości z Bydgoszczy