Pościg za koniem

(amz)
Z Lubiewa prawie do Tucholi dobiegł koń, który zerwał się z pastwiska. Interweniowali policjanci, którym dopiero w Płazowie udało się spłoszone zwierzę zatrzymać.

     Do niecodziennego pościgu doszło w środę przed 17.00. Koń zerwał się z pastwiska w okolicy Lubiewa i zaczął biec drogą w kierunku Tucholi. Przejeżdżające samochody spłoszyły zwierzę. - Pędził z maksymalną prędkością, przekraczając wszelkie ograniczenia - żartuje zastępca komendanta powiatowego policji nadkomisarz Krzysztof**Bodziński**. Przyznaje jednak, że sytuacja nie była wcale wesoła, gdyż spłoszone zwierzę ciągnęło za sobą pal, z którego się zerwało, co stwarzało niebezpieczeństwo na drodze. Policjanci eskortowali więc zwierzę dwoma radiowozami. I tak dojechali do Płazowa, gdzie wyczerpanego konia udało się zatrzymać i złapać.
     Uciekiniera odebrał właściciel, a funkcjonariusze sprawdzają teraz, czy zwierzę było trzymane we właściwych warunkach.
     

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie