Powiatowa rozrzutność?

(fi)
Czy wicestarosta wraz z małżonką, radną powiatową, musieli jechać na szkolenie do Krakowa służbową limuzyną z kierowcą?

Starosta Tadeusz Majewski nie widzi w tym nic nadzwyczajnego.

Ostatnio kilkakrotnie nasi Czytelnicy informowali nas o tej sprawie. Ich zdaniem, wicestarosta Sławomir Szeliga wraz z małżonką Agnieszką Szeligą, radną powiatową pojechali służbowym autem do Krakowa na szkolenie. Samochód zawiózł ich "pod Wawel" i wrócił pusty do Inowrocławia. Po trzech dniach pokonał tą samą trasę, by przywieźć włodarza z żoną do kujawskiego grodu. Nasi rozmówcy uważają, że ta podróż, to zwykła rozrzutność publicznych środków.

- Nie widzę w tym nic złego. W dzisiejszej dobie podróż autem nie jest przecież luksusem. Wicestarosta ma prawo do korzystania ze służbowego pojazdu tak samo, jak każdy inny pracownik naszego urzędu - podkreślił Tadeusz Majewski, starosta inowrocławski. Włodarz dodał też, że tak dalekie wyjazdy zdarzają się bardzo rzadko. Nie uważa on więc, żeby podróż wicestarosty wraz z radną do Krakowa na szkolenia była nadużyciem. Wszystko odbyło się w sposób legalny, na co są odpowiednie dokumenty.

Dlaczego więc auto dwukrotnie pokonywało trasę Inowrocław-Kraków-Inowrocław? Majewski zauważa, że kurs trwał trzy dni, a więc trudno, żeby samochód wraz z kierowcą tyle czasu znajdował się poza powiatem. Starosta zapewnia, że jeśli zajdzie taka konieczność, przejrzy wszystkie dokumenty i zapozna się dokładniej ze sprawą.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maro

Należą się duże podziękowania i brawa naszej radzie powiatu za skromność i umiar. Mogli mu przecież dać ponad 400 pln więcej. Naprawdę oszczędna ta nasza rada.

G
Gość

przypominam jeszcze ostatnią podwyżkę dla starosty. ustawa zezwala ustalić maksymalne wynagrodzenie na poziomie 12.365,22 zł. starosta dostał 11.900, czyli prawie max!!! a nowelizacja przepisów wcale nie obligowała do podwyżki, bo ustalona wcześniej pensja mieściła się w nowych widełkach. i to jeszcze z zapasem! to jest po prostu skok na kasę!!!!!

u
urzednik

O rany-do solarium też razem chodzą/no ale tam muszą płacić/.Wreszcie się ten"lekarz"/kiedy on praktykował?/dochrapał do stołka o którym noce i dnie śnił,żonę ma nową,wkręcił się do PO/trzeba posła Olszewskiego poinformować o "fajnym"członku partii-drugi to brejza młodszy/i.................WSZYSCY muszą się czepiać.No a ten Majewski-NIE o matko!Ledzie weźmy się w garść i przestańmy wybierać takie COś.A potem jest jak jest.A Majewski niech nowe szkła z większą ilością dioptrii za podwyżkę sobie sprawi to może zobaczy"bizancjum"prowincjonalne władzy.OBRZYDLIWE i tyle.

G
Gość

O ZGROZO, a dopiero na jesieni minie 2 lata powiatowych rządów "taniego państwa". Jakie niespodzianki czekają nas jeszcze skoro już "idą na całość"?
Tak to jest wszędzie, gdzie nie idą do wyborów mieszkańcy, bo twierdzą, że nic się nie zmieni. Jak tak będziemy wszyscy myśleć i robić to na pewno nie zmieni się. Pan starosta skrupulatnie rozlicza (niektórych) ludzi. Czy my mieszkańcy powiatu musimy czkać jeszcze 2 lata, żeby rozliczyć
jego i całą świtę?
P.S.
Czy Starostwem rządzą już rodzinne klany? Rozumiem,że w przyszłości te klany zamierząją rządzić miastem, w sposób równie "oszczędny"?

P
PO rulez

To widocznie taka bizantyjsko-europejska przyopadłość. Najlepsi spece od spraw europejskich pani K. i pupilek władzuchny Rafał W. tez woża sobie tyłeczki na lotnisko kiedy załatwiaja wazne sprawy w Brukseli. taki przywilej.Ha ha ha a rada powiatu patrzy i ze zrozumieniem kiwa głową...

a
antykant

Ten stan nikogo nie powinien dziwić. Wicestarosta wożony jest do roboty od początku kadencji służbowym samochodem, jakby nie mógł autobusem tego robić. Wszystko to objaw taniego państwa. Mam nadzieję, że wyborcy zapamiętają faceta, który wszędzie opowiada, że już od nowej kadencji będzie prezydentem Inowrocławia. Jako osobie publicznie rozmodlonej potrzeba nieco pokory. Pan Jezus boso chodził.

M
Maras

Wykorzystanie samochodu służbowego w ramach "taniego państwa" już mnie nie dziwi.Przecież lokalni włodarze biorą przykład z góry.Wyjazd Państwa Starostów do Krakowa to nic w porównaniu z ich eskapadą do Brukseli w ub. roku. Nie dziwi mnie wypowiedź Pana Starosty Majewskiego , który dysponuje naszymi pieniędzmi bo po co kupował drugi luksusowy samochód? Ile naszych pieniędzy stracił Pan Starosta przegrywając sprawy w Sądach Pracy z pracownikami niesłusznie zwolnionymi (dyrektorzy DPS-ów i pracownik Wydziału Komunikacji)?. Tutaj Pan Starosta utopił przynajmniej 50 000 zł.Łatwo się wydaje cudze pieniądze mając pewność , że swoje 8000,00 wpłynie na konto!

Maras

z
zolo

Zaraz rozrzutność. Ma racje starosta. Za rozrzutność to on z roboty wywala i do prokuratora daje sprawę. Ma nawet specjalne rączki do wyciągania kasztanów z ognia. A małzonkowie(?) nie mogą jechac pociągiem. Bo to władza przecież.Swoja droga --ciekawy układ prawda? Podwładny z szefową pojechali.... Ale jajca...

o
olek

No pewnie.
Raz mówi się o trwonieniu pieniędzy
na nie słuszne podwyżki dla pracowników
Domów Pomocy Społecznej a innym razem:
cytuje " Nie widzę w tym nic złego "
Proszę się zdecydować Panie Starosto.
Trzeba być konsekwentnym w działaniu.
Brak profesjonalizmu.

Dodaj ogłoszenie