Przyroda w liczbach

(dan)Zaktualizowano 
Powołany przez wójta rzeczoznawca stwierdził, że nad Jeziorem Pniewskim i Godawskim wycięto łącznie 66 drzew. Wójt nałoży na sprawcę karę w wysokości prawie 190 tys. złotych.

     Przed kilkoma tygodniami wójt Gąsawy Zdzisław Kuczma powołał komisję do zliczenia wyciętych drzew nad Jeziorem Pniewskim. Stwierdzona liczba 443 wyciętych drzew poraziła wszystkich. Po kontroli wójt przyznał jednak, że kazał zliczyć wszystkie wycięte drzewa, bez względu na to, jaką one miały grubość, ile miały lat, itp. Było to ważne, gdyż, jak powiedział nam Grzegorz Smytry z Agencji Nieruchomości Rolnych, drzewa mające mniej niż 5 lat można wycinać bez pozwolenia.
     Wizja w terenie
     
Wójt powołał więc rzeczoznawcę, który miał ustalić ostateczną liczbę nielegalnie wyciętych drzew oraz wyliczyć wysokość kary, jaką wójt będzie mógł nadać za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Rzeczoznawcą, którego nazwisko od chwili podpisania umowy, czyli od 11 kwietnia, pozostawało tajemnicą, jest Aleksander Nawra, specjalista w zakresie ochrony środowiska Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Rolnictwa w Bydgoszczy.
     Rzeczoznawca przeprowadził wizję terenową zarówno nad Jeziorem Pniewskim, jak i Godawskim. W obu miejscach stwierdził świeże pnie po ściętych olchach, wierzbach i brzozach. - _Ustalenie liczby wyciętych drzew, szczególnie nad brzegiem jeziora w Pniewach nie było rzeczą łatwą ze względu na znaczną liczbę krzewów i odrośli korzeniowych, jakie tam występują, a które też były wycinane na podstawie decyzji wójta - _czytamy w ekspertyzie Aleksandra Nawra. - _Przyjęto zatem, że drzewami były bez wątpienia pnie po drzewach, które rosły w pewnym oddaleniu od siebie, dające pewność, że mogły tak rosnąć w naturze. Wykluczono wszystkie odrośla rosnące w skupieniach mające po kilka lub też kilkanaście odrostów z zwartej kępy, o średnicach w miejscu wycięcia poniżej 7 centymetrów. Wykluczono też pnie po wiatrołomach, wyraźnie widoczne w terenie, które z pewnością nie stanowiły zdrowych drzew.
     **_190 tys. złotych kary
     Rzeczoznawca stwierdził więc, że nad Jeziorem Godawskim bez stosownego zezwolenia wycięto 16 drzew, a nad Pniewskim 50, łącznie 66. Wyliczył, iż wójt będzie mógł nałożyć na sprawcę wycinki karę w wysokości prawie 190 tys. złotych. Policja cały czas prowadzi dochodzenie w sprawie ustalenia sprawcy.
     

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3