Radwańska nie zagrała w finale w Stuttgarcie. W Katowicach już nie zagra

Hubert Zdankiewicz (AIP)Zaktualizowano 
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska Marijan Murat
- Odniosłam wrażenie, że przy każdym punkcie nie miała nic do stracenia i podejmowała ryzyko - podsumowała Agnieszka Radwańska swoją sobotnią porażkę w półfinale turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie (z pulą nagród 759 tys dol). Mówiła o rozgrywającej turniej życia Laurze Siegemund.

28-letnia i dopiero 71. na świecie Niemka zaczęła od eliminacji, a po ich przejściu pokonała kolejno Anastazję Pawliuczenkową (27. WTA). Rumunkę Simonę Halep (6. WTA) i Włoszkę Robertę Vinci (8. WTA).

W półfinale poradziła sobie również z polską wiceliderką światowego rankingu, która mimo porażki 4:6, 2:6 nie wyglądała po meczu na bardzo rozczarowaną. - Na pewno mój tenis nie był dziś wystarczająco dobry, ale czasem tak się dzieje, zwłaszcza na mączce - przyznała Radwańska, nawiązując do faktu, że korty ziemne to najmniej lubiana przez nią nawierzchnia.

Do rywalizacji w Stuttgarcie Polka przystąpiła w dodatku po kilkutygodniowej przerwie w grze, spowodowanej przewlekłym zapaleniem barku. Nie mogła wystąpić z tego powodu w niedawnym meczu z Tajwanem w Pucharze Federacji (w Inowrocławiu), a także w turnieju Katowice Open.

- Nic wielkiego się nie stało. Oczywiście, czuje się rozczarowani po takim meczu. Wierzę jednak, że w przyszłym roku wrócę silniejsza i lepsza. Sezon na mączce dopiero się zaczął. Mam nadzieję grać ten sam tenis, który pokazywałam tutaj - dodała Radwańska, dla której był to trzeci w karierze półfinał w Stuttgarcie (poprzednio w 2011 i 2012 roku). Na pierwszy finał będzie musiała jeszcze poczekać przynajmniej rok.

Nie doczeka się za to pierwszego finału w Katowicach, gdzie w 2014 i 2015 też kończyła na 1/2 finału. Jedyna w Polsce impreza rangi WTA znika z kalendarza rozgrywek, po zaledwie czterech edycjach.

„Turniej Katowice Open 2016 okazał się dużym sukcesem sportowym, organizacyjnym, frekwencyjnym oraz medialnym (...). Światowa organizacja Women’s Tennis Association wystawiła nam najwyższe noty. Od początku istnienia turnieju każda kolejna edycja cieszyła się coraz większą popularnością zarówno w kraju, jak i za granicą. W 2016 roku katowickie rozgrywki tenisowe można było obejrzeć w prawie 100 krajach świata, a na trybunach śledziło je 23 tys. kibiców” - czytamy w oświadczeniu, wydanym przez organizatorów. „Decyzją agencji sportowej Octagon, do której należy licencja na ten turniej WTA, od 2017 roku będzie się on odbywał w Szwajcarii, w miejscowości Biel, od wielu lat związanej z tenisem. Niestety, otoczenie biznesowe w Polsce nie sprzyja rozwojowi tenisa na taką skalę. Polski rynek nie jest gotowy na duże inwestycje przy tak prestiżowej imprezie, dlatego trudno było nam rywalizować ze szwajcarską lokalizacją - silniejszą pod względem zaplecza finansowego” - przyznają organizatorzy.

A Radwańska zagra teraz w rozpoczynającym się 30 kwietnia turnieju Mutua Madrid Open (z pulą nagród 4,771 mln dolarów). W stolicy Hiszpanii również dwukrotnie (2012 i 2014 r.) kończyła na półfinale. Rok temu przegrała za to w trzeciej rundzie z Caroline Wozniacki, co kosztowało ją spadek do drugiej dziesiątki rankingu WTA.

- Wydaje mi się, że Madryt nie jest taki zły. Nie czuję, żeby różnił się szczególnie od innych turniejów. Oczywiście, pojadę tam kilka dni wcześniej, żeby przystosować się do warunków, moim zdaniem są jednak dwa gorsze miejsca, gdzie potrzeba więcej czasu na adaptację. Przygotuję się najlepiej, jak tylko potrafię - tłumaczyła Polka.

Piękny sen Siegemund zakończył się w niedzielę. W finale nie miała zbyt wiele do powiedzenia w starciu ze swoją rodaczką Angelique Kerber. Obrończyni tytułu wygrała 6:4, 6:0 i to ona wyjechała ze Stuttgartu Porsche 718 Boxter S, bo taka jest dodatkowa nagroda dla zwyciężczyni turnieju. Reprezentantka klubu z Puszczykowa zdobyła dziewiąty tytuł w karierze, a drugi w tym sezonie. Zainkasowała ponad 100 tysięcy dolarów i 470 punktów.

Kerber nie wyprzedzi mimo to Radwańskiej w rankingu WTA, bo „tylko” obroniła wynik z ubiegłego roku. Nasza tenisistka zanotowała za to progres, bo poprzednim razem odpadła w Stuttgarcie w drugiej rundzie.

Siegemund, dla której był to pierwszy w karierze finał turnieju WTA, zarobiła ok. 70 tys. dol, a w najnowszym rankingu awansuje w okolice 41. miejsca.

Do wielkiej formy wraca Rafael Nadal. Hiszpan zdobył już drugi w tym roku tytuł na kortach ziemnych, pokonując 6:4, 7:5 Japończyka Keia Nishikoriego w finale turnieju ATP w Barcelonie.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Radwańska nie zagrała w finale w Stuttgarcie. W Katowicach już nie zagra - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kredyt66pl

chwilówki,pożyczki na sam dowód

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3