Rodzice i nauczyciele razem. Dlaczego nie?

(go)
Rodzice w szkole nie czują się mile widzianymi gośćmi. Organizacja przestrzeni szkolnej nie przewiduje dla nich miejsca.
Rodzice w szkole nie czują się mile widzianymi gośćmi. Organizacja przestrzeni szkolnej nie przewiduje dla nich miejsca. fot. sxc
Rodzice boją się szkoły? Tylko co drugi systematycznie chodzi na wywiadówki. Według nauczycieli na wsparcie rodziców nie można liczyć.

Tymczasem badania wykazują, że im lepsza współpraca dorosłych, tym lepsze wyniki dzieci.

- Utrzymanie z rodzicami dobrych relacji, zachęcenie ich do wspólnego działania jest niezwykle opłacalne - przekonuje Ewa Czemierowska-Koruba, psycholog, współautorka programów profilaktycznych, dyrektor Ośrodka Szkolenia Nauczycieli

"Spójrz Inaczej".
Wymienia korzyści: rodzice, którzy współpracują ze szkołą, mogą udzielić o swoich dzieciach ważnych informacji, wspierać pracę dydaktyczną i wychowawczą nauczyciela, podnieść jego autorytet w oczach dzieci, pomóc w wielu przedsięwzięciach szkolnych i wykraczających poza ramy szkoły. Mogą zgłaszać ciekawe pomysły.

- Badania wykazują, że dzieci osiągają lepsze wyniki w nauce, gdy ich rodzice współpracują ze szkołą - dodaje. Dobra współpraca dorosłych jest ważniejsza dla dziecka niż sytuacja finansowa w domu, wykształcenie rodziców czy środowisko, w jakim dorasta.

Współdziałanie rodziców i nauczycieli są szczególnie ważne, gdy trzeba zorganizować wspólny "front" np. zabrać się za rozwiązanie problemu agresji i przemocy wśród uczniów, wprowadzić programy zapobiegające piciu alkoholu czy braniu narkotyków.

Z ostatnich badań wynika, że tylko połowa rodziców regularnie chodzi na wywiadówki. Inni chodzą czasami, rzadko albo wcale.

A poza wywiadówkami?
Co czwarty rodzic nie zagląda do szkoły w ogóle.
Uczniowie przyznają, że rodziców mało zajmują szkolne sprawy. A niektórych wcale. Tylko niespełna co drugi twierdzi, że rodzice są bardzo zainteresowani.
Nauczyciele o rodzicach mają zdanie jeszcze gorsze. Narzekają, że w trudnych sytuacjach wychowawczych muszą sobie radzić sami. Brak współpracy, to poważny problem.

Najpoważniejszy ze wszystkich problemów - tak twierdzi więcej, niż co dziesiąty nauczyciel. W opinii pedagogów brak współpracy z rodzicami jest większym kłopotem niż przemoc, picie alkoholu, palenie papierosów czy narkotyki.
Dlaczego tak trudno o zbliżenie domu i szkoły?

Ewa Czemierowska-Koruba znajduje wiele powodów. W tym taki: rodzice w szkole mogą czuć się niemile widzianymi gośćmi. Organizacja przestrzeni szkolnej nie przewiduje dla nich miejsca. Są osobne miejsca dla nauczycieli, osobne dla uczniów i te, w których jedni i drudzy przebywają razem. Brakuje jednak podobnych miejsc dla rodziców. Stąd rodzic w szkole czuje się często jak intruz - czeka na wychowawcę przed pokojem nauczycielskim lub przed drzwiami klasy, podczas wywiadówek siedzi w ciasnej ławce jak uczeń. Do niektórych szkół rodzice nie mogą nawet wejść bez pozwolenia personelu lub pracownika ochrony.
Oczywiście, nie wszyscy rodzice zachowują się jak karni, podporządkowani uczniowie; część z nich to "uczniowie" zbuntowani, jednak i jedni, i drudzy nie są w tej sytuacji skłonni do prawdziwej współpracy.

Zdaniem Ewy Czemierowskiej, to nauczyciele mają największą rolę do odegrania. Żeby pozyskać rodziców do współpracy powinni pamiętać, aby:
- w kontaktach z rodzicami używać zrozumiałego, jasnego języka,
- być wrażliwym,
- zmniejszyć ich obawy, zachęcać,
- traktować jednakowo - niezależnie od tego, jak zachowują się i uczą ich dzieci,
- zapewnić im łatwy dostęp do informacji,
- poświęcać uwagę wszystkim rodzicom (nie tylko tym, których dzieci stwarzają problemy),
- w trudnych sytuacjach próbować raczej skoncentrować się na rozwiązywaniu problemów, niż poszukiwaniu winnych,
- pozostawić rodzicom możliwość swobodnego wyboru formy i zakresu współpracy.

Jak zaangażować rodziców w sprawy szkoły i po co? - wyjaśnia ekspert Ewa Czemierowska-Koruba.

Rodzice i nauczyciele są swoistymi partnerami w procesie wychowania dzieci - stawiają sobie podobne cele, jednym i drugim chodzi o dobro dziecka, a mimo tego rzadko współpracują, częściej zajmują się dzieckiem niezależnie od siebie, a nawet ze sobą rywalizują.

Dlaczego tak się dzieje?

Nauczyciele i rodzice spotykają się w szkole jako profesjonalni wychowawcy - przedstawiciele dwóch odmiennych instytucji - szkoły i rodziny. Rolę rodzica i nauczyciela wyznaczają jednak pełnione przez nich wobec dziecka odmienne funkcje. Rodzice z natury bardziej angażują się emocjonalnie, ich relacje z dzieckiem są bliskie i spontaniczne, z tego też powodu bywają wobec własnego dziecka stronniczy. Od nauczycieli oczekuje się natomiast, że będą bardziej racjonalni i bezstronni, a w swoim postępowaniu mieli na uwadze bardziej całą grupę, niż poszczególne jednostki. Te role w sposób istotny się różnią i w zasadzie powinny działać na korzyść dziecka, zwiększając możliwości korzystnych wpływów wychowawczych. Zazwyczaj jednak obie strony - nauczyciele i rodzice - wyobrażają sobie, że ich postawy powinny być identyczne. Rodzice pragną, aby nauczyciel był w szkole dla ich dziecka "zastępczym rodzicem", a więc rozumiał, usprawiedliwiał, przypisywał dobre intencje, a czasem przymknął oko na niektóre zachowania.

Nauczyciele zaś oczekują od rodziców, że będą oni postępować z dzieckiem w domu tak, jak oni postępują z nim w szkole - konsekwentnie i obiektywnie, bez taryfy ulgowej. To jedna z przyczyn, dla których relacje między rodzicami i szkołą mogą przybierać charakter konfliktowy. Wzajemne kontakty są ponadto bardzo często obciążone z obu stron negatywnymi doświadczeniami z przeszłości, które skutkują wzajemnymi uprzedzeniami.

Postawy nauczycieli wobec rodziców bywają często niezbyt przychylne i oprócz konkretnych negatywnych doświadczeń wpływa na to wiele innych czynników m.in.: zagrożenie nauczycieli emocjonalną oceną i krytyką ze strony rodziców, nie do końca jasne wzajemne prawa i obowiązki, ograniczone możliwości egzekwowania od rodziców zalecanego postępowania w stosunku do dzieci, brak pomocy i wsparcia, a wreszcie brak przygotowania do współdziałania z rodzicami.

Z kolei istnieje wiele czynników, które mogą powodować niezbyt pozytywny stosunek rodziców do nauczycieli. Rodzice w szkole nie czują się mile widzianymi gośćmi. Organizacja przestrzeni szkolnej nie przewiduje dla nich miejsca. Są osobne miejsca dla nauczycieli, osobne dla uczniów i te, w których jedni i drudzy przebywają razem, brakuje jednak podobnych miejsc dla rodziców. Stąd rodzic w szkole czuje się często jak intruz - czeka na wychowawcę przed pokojem nauczycielskim lub przed drzwiami klasy, podczas wywiadówek siedzi w ciasnej ławce jak uczeń. Do niektórych szkół rodzice nie mogą nawet wejść bez pozwolenia personelu lub pracownika ochrony. Oczywiście, nie wszyscy rodzice zachowują się jak karni, podporządkowani uczniowie; część z nich to "uczniowie" zbuntowani, jednak i jedni, i drudzy nie są w tej sytuacji skłonni do prawdziwej współpracy.

Jakiego rodzaju partnerami mogą być rodzice i nauczyciele?

Przede wszystkim takimi, którzy mają wspólny interes, nie muszą się kochać, ale powinni ze sobą możliwie dobrze współpracować. W nawiązaniu współpracy większą rolę mają do odegrania nauczyciele i to raczej od nich zależy, czy rodzice uczniów wykażą zainteresowanie nawiązaniem bliższego kontaktu ze szkołą. Rodzice są przecież grupą niezwykle zróżnicowaną: wiekowo, możliwościami, wykształceniem, niektórzy dobrze funkcjonują w społeczeństwie, inni borykają się z różnorodnymi problemami. Łączy ich jedynie fakt uczęszczania dzieci w określonym czasie do tej samej szkoły. Nauczyciele mimo wszystko są grupą bardziej jednorodną i mają większe możliwości formalne i merytoryczne, ponadto to oni są w szkole gospodarzami i od nich rodzice oczekują inicjatywy.

Utrzymanie z rodzicami dobrych relacji i zachęcenie ich do wspólnego działania jest dla nauczycieli i szkoły niezwykle opłacalne. Przecież rodzice, którzy współpracują ze szkołą, mogą udzielić o swoich dzieciach ważnych informacji, wspierać pracę dydaktyczną i wychowawczą nauczyciela, podnieść jego autorytet w oczach dzieci, pomóc w wielu przedsięwzięciach szkolnych i wykraczających poza ramy szkoły lub też samodzielnie zgłosić nowe pomysły. Badania wykazują, że dzieci osiągają lepsze wyniki w nauce, gdy ich rodzice współpracują ze szkołą, a znaczenie tego czynnika jest ważniejsze niż sytuacja finansowa, wykształcenie czy środowisko. Współdziałanie rodziców jest szczególnie ważne w tych obszarach życia szkolnego, które ze względu na swoją złożoność wymagają wspólnego "frontu" np. rozwiązywanie problemów związanych z agresją i przemocą wśród uczniów czy sięganiem przez nastolatki po środki uzależniające.

Od czego zacząć?

Gdy chcesz budować współpracę, spróbuj zdiagnozować aktualną sytuację i odpowiedzieć sobie na następujące pytania:
1. Jakie realne prawa mają rodzice w naszej szkole - czy je znają, czy nie ograniczają one innych praw?
2. Jakimi możliwościami kontaktu ze szkołą dysponują rodzice - czy wolno im w każdej chwili wejść do szkoły, czy jasne są zasady kontaktowania się ze szkołą?
3. Czy i w jaki sposób rodzice są informowani o ważnych sprawach szkoły - o czym informujemy rodziców, czy istnieje taki sposób informowania, który uwzględnia ich uczestnictwo?
4. Jakie są interesy i potrzeby rodziców - na czym naprawdę im zależy, co jest dla nich ważne, w co się angażują ?
5. Jakie są interesy naszej szkoły jako instytucji - czy szkoła reprezentuje jakąś określoną koncepcję pedagogiczną, jakie cele są dla nas najważniejsze, jak jest sprawdzana jakość naszej pracy?
6. Czy interesy szkoły i rodziców są ze sobą zbieżne - w jakim zakresie "tak", w jakim "nie"?
7. Czy aktywność rodziców jest przez nas wspierana - jakiego rodzaju aktywność popieramy, a jaką odbieramy jako zakłócenie lub przeszkodę w pracy?

Etapy i formy rozwoju współpracy z rodzicami

Najważniejszym zadaniem dla szkoły i pracujących w niej nauczycieli jest osiągnięcie takiego stanu, w którym kontakty szkoły z rodzicami przerodzą się w rzeczywistą, trwałą współpracę. Ten proces przebiega stopniowo. Dla jakości wzajemnych kontaktów często decydujący jest moment, w którym rodzice po raz pierwszy spotykają się ze szkołą, do której będzie uczęszczać ich dziecko. Z jednej strony jest to czas, w którym rodzice najbardziej są zainteresowani współpracą, z drugiej strony - nie czują się wystarczająco bezpiecznie, by podejmować samodzielne działania. To taka faza rozwoju wzajemnych kontaktów, w której rodzice są niepewni i psychologicznie zależni od dyrekcji szkoły i nauczycieli. Koncentrują się głównie na sobie, na swoim dziecku i na realizacji własnych interesów. Dla nauczyciela najważniejszym zadaniem w kontakctach z rodzicami w tym okresie jest zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa przez:
- przekazanie niezbędnych informacji,
- umożliwienie poznania szkoły i osób w niej pracujących,
- stworzenie okazji do wzajemnego poznania.
Decydująca jest odpowiedź na pytanie, czy rodzice wiedzą, na co mogą liczyć, jeżeli oddają swoje dziecko do szkoły. Współpraca z rodzicami tak naprawdę zaczyna się właśnie wtedy, gdy placówka umożliwi im zasięgnięcie informacji - w możliwie krótkim czasie i dogodnej dla nich formie.

Rodziców z pewnością co najmniej interesuje:
- jakie wymagania będą stawiane uczniom,
- jakie mają prawa i przywileje,
- jakie zasady obowiązują w szkole i jakie będą konsekwencje ich nieprzestrzegania,
- jakie są sposoby i procedury postępowania nauczycieli w sytuacjach trudnych (agresja, łamanie regulaminu itp.),
- jakie są zasady i sposoby kontaktowania się rodziców i nauczycieli,
- na jaką pomoc ze strony szkoły mogą liczyć rodzice i uczniowie.

Również nauczyciele oczekują, że rodzice będą ich informować o ważnych sprawach dotyczących dziecka i faktycznie - współpraca pomiędzy nauczycielami a rodzicami osiąga najwyższy poziom wtedy, gdy obie strony zainteresowane są wzajemnym przekazywaniem informacji. Warto jednak pamiętać, że dla nauczycieli informowanie rodziców to zobowiązanie zarówno prawne, jak i merytoryczne, rodzice natomiast są zobowiązani informować nauczycieli tylko w sytuacjach, gdy dotyczą one podstaw opieki nad dzieckiem, np.: stanu jego zdrowia - czy przyjmuje jakieś leki, czy choruje na choroby wymagające specjalnej uwagi i traktowania w szkole itp.

Ten pierwszy etap kontaktów nauczycieli i rodziców charakteryzuje się zazwyczaj komunikacją jednokierunkową. Jej przykładowe formy to:
- ogłoszenia na tablicach ogłoszeń, gazetki, ulotki informacyjne,
- notatki i informacje wysyłane do domu lub przekazywane przez dziecko,
- informacje pisemne o stopniach lub zachowaniu dziecka,
- zawiadomienia o imprezach szkolnych,
- kontakt z rodzicami w przypadku problemów - pisemny, telefoniczny, mailowy
- zwracanie się do rodziców z prośbami o pomoc np. w organizacji imprez szkolnych czy klasowych,
- biblioteka dla rodziców,
- zapraszanie rodziców do szkoły.

W kolejnym okresie powstają wzajemne relacje między rodzicami (oraz między rodzicami i nauczycielami) i zaczyna się utrwalać ich struktura. W sposób formalny i nieformalny "przydzielane są" pewne role i funkcje - wiadomo, kto jest w trójce klasowej, w Radzie Rodziców, ale także którzy rodzice na pewno przyjdą na wywiadówkę, a którzy nie pojawią się w szkole nawet na pisemne zaproszenie, kto z nich i w jaki sposób odpowie na oczekiwania i prośby nauczyciela. Rolą nauczyciela-wychowawcy klasy jest stworzenie w tym okresie możliwości, by rodzice mogli się wzajemnie bliżej poznać i aby możliwie wszyscy zaczęli współdziałać przy realizacji określonych zadań, zamiast wycofywać się z kontaktów ze szkołą i przerzucać odpowiedzialność na nieliczne osoby (np. członków trójki klasowej).

Ten etap rozwoju wzajemnych kontaktów charakteryzuje komunikacja dwukierunkowa. Jej formami mogą być:
- spotkania nauczycieli i rodziców,
- "dni otwarte",
- wspólne święta, wyjazdy i imprezy,
- wspólne szkolenia, podczas których można zyskać nowe umiejętności,
- grupy dyskusyjne nauczycieli i rodziców,
- wspólne organizowanie uroczystości,
- wspólne ustalanie reguł,
- powoływanie organizacji rodziców,
- nieoficjalne spotkania z rodzicami.

Zaawansowany etap współpracy nazywamy współpracą trójstronną i wielostronną. To formy kontaktów z udziałem rodziców, angażujące jednocześnie większą liczbę osób np.:
- spotkania rodziców i nauczycieli z udziałem uczniów,
- wspólne zajęcia dla dzieci i rodziców,
- wycieczki z dziećmi do miejsca pracy rodziców,
- organizowanie w szkole miejsc przeznaczonych dla rodziców: "kąciki", kawiarenki, kluby itp.,
- wizyty domowe,
- umożliwienie rodzicom współdecydowania w sprawach uczniów i szkoły (nie tylko poprzez Radę Rodziców),
- działania na rzecz rodziny w środowisku.

Aby pozyskać rodziców do współpracy, warto też pamiętać by:
- w kontaktach z nimi używać zrozumiałego, jasnego języka,
- zmniejszyć ich obawy,
- od początku zachęcać ich do współpracy,
- traktować jednakowo - niezależnie od tego, jak zachowują się i uczą ich dzieci,
- zapewnić im łatwy dostęp do informacji,
- poświęcać uwagę wszystkim rodzicom (nie tylko tym, których dzieci stwarzają problemy),
- rozumieć i zaspokajać ich indywidualne potrzeby,
- w trudnych sytuacjach próbować raczej skoncentrować się na rozwiązywaniu problemów, niż poszukiwaniu winnych,
- być wrażliwym na sytuacje powodujące u rodziców dyskomfort,
- pozostawić rodzicom możliwość swobodnego wyboru formy i zakresu współpracy.

Współpraca z rodzicami w walce z agresją i przemocą w szkole
Szczególnym obszarem współpracy z rodzicami jest ich udział w rozwiązywaniu problemów agresji w szkole. Te działania powinny być realizowane jednocześnie w wielu obszarach i kierunkach. Część z nich umożliwia, a nawet zakłada udział rodziców. Brak zaangażowania rodziców może bardzo utrudnić skuteczne reagowanie, jeśli natomiast uda się pozyskać rodziców, wtedy szkoła ma większe szanse powodzenia.

Na poziomie całej szkoły rodzice mogą brać udział w:
- diagnozie problemu agresji w szkole (wypełniając np. ankiety na ten temat),
- różnych formach edukacji poświęconych zjawisku agresji i przemocy (pogadanki, warsztaty, ulotki, poradniki),
- w dyskusjach, tak aby powstała nić wspólnego zrozumienia i zgody na temat tego, czym jest agresja i przemoc,
- konsultacjach na etapie zbierania pomysłów działań zapobiegających agresji i przemocy w szkole,
- współtworzeniu systemu norm i zasad szkolnych oraz konsekwencji za ich nieprzestrzeganie,
- organizacji różnego rodzaju akcji - np. konferencji, "Dni bez przemocy", itp.,
- sprawowaniu nadzoru nad uczniami - pełnić dyżury podczas przerw lub dyżury w niebezpiecznych miejscach, czuwanć nad dziećmi w drodze do i ze szkoły,
- kołach dyskusyjnych na temat rozwiązywania problemów agresji,
- zajęciach prowadzonych w ramach punktów konsultacyjnych,
- różnego rodzaju poczynaniach budujących szkolną wspólnotę i tworzących pozytywny klimat szkoły.

Szczególnie godne polecenia są te wszystkie działania z udziałem rodziców, które poprawiają relacje pomiędzy uczestnikami życia szkolnego, "ocieplają" atmosferę, uprzyjemniają pobyt w szkole, zbliżają do siebie jednostki w poszczególnych grupach, a grupy do siebie. Można do nich zaliczyć imprezy szkolne, Mikołajki, dni otwarte, a nawet wywiadówki. Czy przyniosą one spodziewany rezultat? Wszystko zależy m.in. od wiedzy oraz umiejętności i wrażliwości emocjonalnej osób, które je prowadzą - świadomość celu, jakiemu to służy. Chodzi o to, aby sposób organizacji i przebieg np. wspólnej zabawy uczniów, rodziców i nauczycieli umożliwiał osiągnięcie pewnego poziomu bliskości, zaufania i otwartości między nimi.

Skoro wspólne z rodzicami działania na terenie całej szkoły integrują społeczność szkolną, to tym bardziej możliwe jest osiągnięcie takiego efektu na terenie poszczególnych klas. Integracja na poziomie klasy - oprócz niewątpliwej korzyści w postaci pozytywnej atmosfery i poczucia bezpieczeństwa w grupie - może pełnić ważniejszą i bardziej konkretną rolę w zapobieganiu problemom agresji i przemocy. Najczęstsze formy przemocy szkolnej, jak izolowanie i wykluczanie z grupy pojedynczych osób, mają przecież miejsce właśnie w klasie. Jeżeli rodzice uczniów współpracują ze sobą i z nauczycielami, to również wtedy, gdy pojawi się naprawdę ważny problem, są w stanie go rozwiązywać lub przynajmniej nie przeszkadzać w podejmowaniu przez szkołę koniecznych przedsięwzieć. Ich dzieci natomiast mają świadomość, że dorośli w trudnych sprawach działają wspólnie i mają podobne zdanie na te tematy.

Zaangażowanie rodziców w działania prowadzone na poziomie klasy może polegać na :
- wspólnym z nauczycielami (lub nauczycielami i uczniami) ustalaniu klasowych zasad zapobiegających agresji i przemocy,
- udziale w spotkaniach razem z uczniami i nauczycielami oraz integrujących imprezach klasowych,
- aktywnym (nie biernym) uczestnictwie w realizacji ciekawych pomysłów - konkursach, spartakiadach klasowych, turniejach rodzinnych itp.,
- udziale w zajęciach otwartych na temat agresji.

Analizując problem wzajemnych relacji między szkołą a rodzicami, rzadko myślimy o tym, że sytuacja mogłaby ulec radykalnej poprawie, gdybyśmy przestali oczekiwać, że rodzice mogą się nam na coś przydać, a pomyśleli że szkoła i nauczyciele mogą być przydatni rodzicom - i to nie tylko wtedy, gdy pojawiają się problemy edukacyjne i wychowawcze u dzieci, ale też w aspekcie czysto osobistym i indywidualnym. Warto pamiętać, że ludzie chętniej angażują się w te działania, które zaspokajają ich ważne potrzeby np. znaczenia, sukcesu, osiągnięć, przynosząc im jakieś korzyści psychologiczne. Aby w przyszłości oczekiwać czegoś od rodziców, wcześniej trzeba te potrzeby poznać i uwzględnić, następnie zaś umożliwić im rzeczywisty wpływ na życie szkolne. Nie traktujmy ich jedynie jako wykonawców naszych planów i pomysłów, lecz pozwólmy im być autentycznymi, rozwijającymi się osobami, również na terenie szkoły.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie