Rojewo > Patowa sytuacja w gminnej bibliotece

(dan)
(fot. internet)
Mieszkańcy Rojewa od początku roku nie mogą korzystać z biblioteki. Jest tak od czasu, gdy została się instytucją kultury.

Książkowy głód

Pani Małgorzata uwielbia czytać. Codziennie ma w domu "Gazetę Pomorską". Lubi jednak romanse, a ich w gazecie nie znajdzie. Znajdowała je w bibliotece w Rojewie. Od początku roku jest na "książkowym głodzie", bo drzwi od biblioteki są nieustannie zamknięte. - _Jak długo to jeszcze potrwa? - _pyta zrozpaczona.

Wójt gminy Błażej Mielcarek nie potrafi jej jednoznacznie udzielić odpowiedzi na to pytanie. - _Mamy patową sytuację - _wyznaje. Bibliotekę obsługiwała jedna pracowniczka. Z chwilą, gdy placówka została przekształcona w instytucję kultury, kobieta zachorowała i choruje do dziś. - _Osoba, która została kierownikiem instytucji kultury nie może otworzyć biblioteki zanim nie przeprowadzi inwentaryzacji. Do przekazania majątku potrzebna jest obecność pracowniczki, która aktualnie choruje. Musimy czekać aż wróci do pracy - _mówi wójt.

Relacje z wójtem

Mieszkańcy Rojewa twierdzą, że bibliotekarka nie miała zbyt dobrych relacji z wójtem. Rok temu spierali się między innymi o to, czy bibliotekę w Rojewie opłaca się przekształcić w instytucję kultury. Bibliotekarka tłumaczyła, że jej placówka otrzymywałby wtedy pieniądze ministerialne na zakup książek i akcje letnie. Wójt natomiast utrzymywał, że wielkość otrzymanych pieniędzy z ministerstwa byłaby mniejsza niż koszty utrzymania biblioteki będącej instytucją kultury. Tłumaczył, że wyodrębniona instytucja musiałaby mieć kierownika oraz księgową. Etaty te jego zdaniem byłyby zbyt kosztowne dla biednej gminy. Jak widać jednak z czasem zmienił zdanie.

Wójt zapewnia, że choroby bibliotekarki nie można wiązać z ewentualnym jej zwolnieniem z pracy. - _Nawet, gdybym chciał ją zwolnić, to nie mógłbym tego zrobić, gdyż pani ta jest członkiem zarządu związku bibliotekarzy - _tłumaczy wójt.

Z bibliotekarką nie udało nam się skontaktować.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~czytelnik~

Oczywiście, wójt gminy nie mówi o zwolnieniu p.Uli.Niech jednak doda, że praca na nią, po 24 latach pracy wRojewie, gdzie mieszka, będzie czekała , ale jako dojazdy do Zawiszyna i Jezuickiej Strugi. Natomiast wybrana przez pana wójta, nowa kierownik będzie przyjeżdżała z Zawiszyna do Rojewa.Logiki to w tym nie ma za grosz.

N
Nitka

Zwracam się do Pani bibliotekarki. Pracowałaś przez tyle lat. Jesteś potrzebna swoim użytkownikom biblioteki dlatego musisz walczyć. Z 24 letniej pracy nie zwalnia się ludzi tak sobie. To jest nieuczciwe i bardzo nieludzkie. Ja pracuję w bibliotece dopiero drugi rok. Podziwiam pracowników z wieloletnim stażem za ich zwyczajny profesjonalizm, intuicję i fachowość, ja te cechy muszę dopiero nabywać. Na szczęście mam super dyrektora, który mnie wspiera, np.otrzymywałam dofinansowanie do studiów, pomagał rozwiązywać każdy problem itd. Ale mego przełożonego prowadzenie biblioteki nie przerasta, jest osobą niezwykle światłą, ludzką i kompetentną. Widzę, że miałam szczęście. Życzę Pani wytrwałości i powrotu do zdrowia, co w tak trudnej sytuacji zapewne szybko nie nastąpi. Serdecznie pozdrawiam. Będę w kontakcie i w głębi serca wierzę, że zwykła ludzka uczciwość wygra. Zawsze wierzyłam w ludzi, ich dobre intencje. W wakacje będę w waszej miejscowości, mam nadzieję, że zastanę Panią w pracy! Pozdrawiam. Pa

D
Danusia

Witam wszystkich.
Serdecznie i bardzo ciepło pozdrawiam p.Urszulę, życzę zdrowia, wytrwałości, wiary w to, że są ludzie dla których praca z ludźmi i książką ma ogromne znaczenie. To bardzo przykra i smutna sytuacja, że p. Urszula spotkała się z tak wielkim niezrozumieniem ze strony władz, wręcz ignorancją za swoją długoletnią pracę i oddanie czytelnikom. Pozostaje tylko wierzyć, że znajdą się ludzie, którzy przerwą działania wójta i skupią się rzeczywiście na kulturze i na tym by ludzie mogli z niej korzystać.
Pozdrawiam serdecznie.

G
Gość

Coś wójtowi NIE służy druga kadencja.Delikatnie mówiąc dziwne ma pomysły.Sytuacja go przerosła a działa jak typowy pis.Mam nadzieję,że to już ostatnia kadencja.

B
Basiunia

Cała sytuacja wywołana przez wójta gminy Rojewo jest skandaliczna. Oburzające jest zapewnienie wójta, że" choroby bibliotekarki nie mozna wiązać z ewentualnym jej zwolnieniem z pracy", a z czym? - jeżeli pani Urszula, która pracowała w tej bibliotece 24 lata bez ani jednego dnia zwolnienia a teraz choruje od stycznia br. Czym kieruje się wojt? Pani Urszula będąca na stanowisku starszego specjalisty d/s biblioteki zasłużyła sobie na to stanowisko swoim zaangażowaniem i ciężką pracą - to w końcu wladze gminne awansowały ją na to stanowisko- a teraz co, okazało się, że nie jest dość dobra? -osobiste wieloletnie zaangażowanie w pracę nie jest nic warte?. Dotychczasowa bibliotekarka cieszy się bardzo dobrą opinią czytelników i mieszkańców. Dlaczego pan wójt nie liczy się z opinią mieszkańców. Bibloteka w Rojewie jest nieczynna od stycznia br. tylko i wyłącznie z winy wójta gminy Rojewo, który -moim skromnym zdaniem postępuje nieetycznie!
Pani Urszula integrowała środowisko- co jest bardzo ważne , organizowała szereg dodatkowych imprez towarzyszących czytelnictwu- robiła znacznie więcej niż jej obowiązki i takiego pracownika się tak po prostu zwalnia, bo ma się innego na to stanowisko?
Dlaczego nie liczy się kompetencja, profesjonalizm a zwykłe kumoterstwo i układy?
Okazuje się wciąż, że człowieka można łatwo zniszczyć mając władzę, tylko należałoby się zastanowić czy o taką władzę nam chodziło?

G
Gość

Jestem stała czytelniczka gminnej biblioteki w Rojewie i chciałabym wypowiedzieć sie na temat tego artykułu i całej tej chorej sytuacji.Dobrze znam bibliotekarke i wiem ze jest kompetentna osoba dobrze znajaca sie na tym co robi i która wciaż podnosi swoje kwalifikacje, a pani która podstepem wujta przejeła jej miejsce nie nadaje sie na to stanowisko gdyż pracujac na podległych filiach sie nie sprawdza.Filie sa ciagle zamkniete nic sie tam nie dzieje.To co to bedzie jak przejmie gminna biblioteke?!U nas w gminie zawsze szło sie po układach i nie wazne czy ktos do czegos sie nadaje tylko czy dobrze smaruje i napewno wiekszosc gminy tak uważa i mam nadzieje że w końcu ktoś zrobi z tym porzadek bo ludzie wykształceni zaczną uciekać z tej gminy......

Dodaj ogłoszenie