Ryzyko kursowe uderza w importerów i eksporterów. Czy można się przed tym zabezpieczyć?

Materiał informacyjny Easysend
Wahania kursów walut w ostatnich miesiącach to zła wiadomość dla firm, które swój model biznesowy opierają na eksporcie i imporcie. Nadal wielu przedsiębiorców nie wie, że na rynku od dawna funkcjonują rozwiązania, które pozwalają się przed tym uchronić - są to chociażby transakcje typu FORWARD. Dlaczego w dobie koronawirusa są one wybawieniem dla polskich firm?

Import i eksport to jedne z filarów polskiej gospodarki. Rodzime przedsiębiorstwa utrzymują bardzo intensywne kontakty handlowe z zagranicznymi kontrahentami, przede wszystkim z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Czech, Francji i Niderlandów. Taki model biznesowy może przynosić krociowe zyski w czasach rynkowego spokoju, ale jest szalenie niebezpieczny, gdy nastaje globalny kryzys. I właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia mniej więcej od początku marca. Pandemia koronawirusa boleśnie przypomniała tysiącom firm, jak ogromnym zagrożeniem dla rentowności ich biznesów jest ryzyko kursowe. Czy i jak można się przed nim chronić? Po jakie narzędzia warto sięgnąć?

Najważniejsze zagrożenia związane z ryzykiem kursowym

Każda firma, która prowadzi wymianę handlową z zagranicznymi kontrahentami, zdaje sobie sprawę z istnienia takiego ryzyka. Jest ono tym większe, im dłuższe stosujemy terminy zapłaty za towary czy usługi. Przykładowo: wystawiając kontrahentowi z Wielkiej Brytanii fakturę opiewającą na 50.000 funtów z 30-dniowym terminem płatności, nie jesteśmy w stanie z tak dużym wyprzedzeniem przewidzieć kursu wymiany dla pary GBP/PLN.

Przedsiębiorcy bronią się przed tym w najprostszy możliwy sposób: stosują marżę, która uwzględnia już ryzyko kursowe. Ta metoda jest skuteczna, ale tylko w spokojnych, przewidywalnych czasach, kiedy wahania kursu pary walut rozliczeniowych nie przekraczają kilku groszy.

Teraz jednak o spokoju nie ma mowy. Globalna gospodarka jest w potężnym kryzysie i wchodzimy w okres głębokiej recesji. Przerwane zostały łańcuchy dostaw, co już samo w sobie mocno uderzyło w biznesy importerów i eksporterów. Do tego doszły jeszcze niewidziane od dekady wahania kursów walut.

Spójrzmy na parę GBP/PLN, która wręcz panicznie zareagowała na gospodarczy lockdown. W momencie, gdy lawinowo rosła liczba przypadków COVID-19 na Wyspach Brytyjskich, kurs funta szterlinga osiągnął dno – 18 marca płacono za niego 4,75 PLN. Momentalnie jednak zagraniczni inwestorzy zaczęli wyprzedawać polską walutę, w efekcie czego już 2 kwietnia kurs funta wyniósł aż 5,21 PLN i od tamtej pory utrzymuje się na poziomie powyżej 5,10 PLN. Dziś kurs jest jeszcze inny (sprawdź aktualny kurs GBP/PLN)

Przy tak dużych wahaniach par walutowych eksport i import są obarczone wysokim ryzykiem kursowym. Nie ma mowy o wliczaniu go w marżę, ponieważ wówczas oferta przedsiębiorcy mogłaby przestać być atrakcyjna dla zagranicznego kontrahenta. Mało tego: na tak rozgrzanym i chwiejnym rynku nie sposób przewidzieć, kiedy sytuacja się ustabilizuje.

Niestety, polski złoty jest walutą wyjątkowo podatną na tak duże wahania kursowe, ponieważ nie stanowi tzw. bezpiecznej przystani dla zagranicznych inwestorów. Kiedy wstępujemy w rynek niedźwiedzia, kapitał pozbywa się słabych aktywów, kupując te historycznie najmocniejsze, jak właśnie funt szterling, euro, ale przede wszystkim dolar amerykański i frank szwajcarski. Rykoszetem obrywają polskie firmy, zwłaszcza te, które importują towary i usługi (płacą za nie znacznie więcej, gdy walutą rozliczeniową jest np. funt brytyjski).

Transakcje forward: najlepsza tarcza przed ryzykiem kursowym

Transakcje forward, czyli Terminowe Transakcje Walutowe (TTW), to dobrze znany sposób na to, aby realnie ograniczyć czy wręcz wyeliminować ryzyko kursowe. Aby skorzystać z tego narzędzia potrzebujemy pośrednika, czyli firmy, która transakcję zrealizuje i rozliczy. Może to być bank, ale równie dobrze firma fin-techowa – i właśnie z tej drugiej opcji coraz chętniej korzystają polscy przedsiębiorcy.

Powód? Dużo korzystniejsza oferta. Transakcje forward na polskim i brytyjskim rynku obsługuje m.in. firma EasySend. TTW polega na tym, że umawiamy się z pośrednikiem na konkretny kurs wymiany pary walutowej w przyszłości. Przykładowo: jeśli za 3 miesiące mamy zapłacić fakturę na kwotę 100.000 funtów brytyjskich, to dziś możemy umówić się z EasySend, że za kwartał środki te zostaną rozliczone w oparciu o kurs z dnia zawarcia umowy, a nie ten, jaki będzie obowiązywać na rynku międzybankowym właśnie za 3 miesiące.

Transakcje FORWARD stanowią więc swoistą gwarancję kursową, co jest niezwykle ważne z perspektywy importerów, ale też eksporterów (dla nich ryzykiem jest umocnienie się złotówki względem zagranicznej waluty). EasySend umożliwia swoim klientom zarezerwowanie kursu waluty nawet na 3 miesiące, dzięki czemu przedsiębiorcom dużo łatwiej jest ustalać marże i utrzymywać długoterminowe relacje biznesowe z zagranicznymi kontrahentami.

TTW eliminuje ryzyko, że w dniu rozliczenia transakcji przychód przedsiębiorcy będzie znacznie niższy w stosunku do pierwotnych założeń. W tak niepewnych, kryzysowych czasach, gdy w praktyce nie jesteśmy w stanie przewidzieć niczego w rozsądnym horyzoncie czasowym, taka usługa jest wręcz na wagę złota.

Transakcje spot: ochrona w krótkim terminie

Transakcje spot znacząco różnią się od transakcji forward, choć idea jest bardzo podobna. W tym przypadku chodzi o zagwarantowanie kursu wymiany pary walutowej, ale tylko dla transakcji rozliczanych w ciągu maksymalnie dwóch dni roboczych.
Jest to zatem doskonałe rozwiązanie np. dla przedsiębiorców zlecających przelew w piątek, którzy chcą uniknąć sytuacji, gdy po weekendzie transakcja zostanie rozliczona po znacznie wyższym lub niższym kursie. Transakcje spot również są dostępne dla klientów biznesowych EasySend.

Ciekawym sposobem na uchronienie się przed gwałtownymi wahaniami kursów walut, zwłaszcza w tak nieprzewidywalnych czasach, są przelewy SuperFAST. EasySend gwarantuje zaksięgowanie środków na rachunku zagranicznego odbiorcy nawet w ciągu 10 minut, co jest nieosiągalne dla tradycyjnych systemów bankowych. Dostępne są również całkowicie darmowe przelewy FAST, realizowane księgowane nawet tego samego dnia roboczego.

Transakcje forward i spot nie są oczywiście jedynymi sposobami na zabezpieczenie się przed ryzykiem kursowym, jednak wyróżnia je to, że mówimy tutaj o narzędziach łatwo dostępnych dla każdej firmy, bez względu na jej wielkość i profil działalności – czego nie można napisać o np. opcjach walutowych czy opcjach SWAP.

Tutaj wystarczy tylko skontaktować się z polskojęzycznym doradcą EasySend, który przedstawi konkretną ofertę – w dodatku podlegającą negocjacji. Można również po prostu założyć zupełnie darmowe konto na platformie EasySend i samodzielnie zweryfikować atrakcyjność oferty oraz dopasować ją do potrzeb własnego biznesu.

O EasySend

EasySend to fintech działający na rynku polskim i brytyjskim od 14 lat. W tym czasie firma obsłużyła ponad 100.000 klientów w całej Europie, uzyskując średnią ocen 4,9/5 na niezależnym portalu Trustpilot (najwyższą w branży).
Firma działa w oparciu o licencję FCA (brytyjski odpowiednik KNF), stosuje najskuteczniejsze protokoły bezpieczeństwa oraz umożliwia klientom śledzenie statusu zlecenia w dowolnym momencie. Oferuje przy tym szybkie przelewy międzynarodowe w wielu walutach do kilkudziesięciu krajów, zawsze po bardzo korzystnym kursie, również w wariancie bezprowizyjnym.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3